Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Nut » 01 Maj 2013, 19:58

Witam serdecznie Wszystkich!

Zanim zadam pytanie, postaram się opisać po krótce historię choroby i leczenia mojego brata. Ma 27 lat i w grudniu 2012 r. udał się do lekarza z powodu nasilającego się bólu brzucha i pleców (w okolicach lędźwiowych). Zrobiono mu USG brzucha oraz TK jamy brzusznej. Oba badania wskazały na silny rozrot układu chłonnego. Mój brat miał kilka pakietów powiększonych węzłów chłonnych - największy 12 cm. Początkowo sądzono, że to chłoniak, ale po pobraniu w Szpitalu Praskim wycinku i zrobieniu badania histopatologicznego węzła chłonnego znad pachwiny okazało się, że to NASIENIAK. Zrobiono wówczas USG jądra i w jednym (lewym) jądrze był mały guz.

Mój brat został skierowany do Centrum Onkologii im M.C. Skłodowskiej. Prowadzi go dr Paweł Wiechno.

Badanie immunohistochemiczne potwierdziło Nasieniaka.

W związku z tym zlecono III kursy chemioterapii, nie pamiętam pełnej nazwy wszystkich składników, ale co tydzień dostawał bleomycynę a co dwa tygodnie kładł się do szpitala i dostawał przez 5 dni 3 składnikową chemię - oprócz bleomycyny dodatkowe dwa leki, przy czym jednym z nich jest cisplatyna.

19 lutego Po skończonym kursie chemii, 14 marca wykonano USG jądra i brzucha oraz TK jamy brzusznej - TK wykazała wielką poprawę w leczeniu. Ten największy pakiet węzłów chłonnych miał ok 3.4 cm. Dr Wiechno nie miał pewności co do operacji, w związku z tym wykonano PET.

PET wykonano 8 kwietnia. I tu już nie było niestety tak różowo - ten największy pakiet węzłów "świecił", czyli jest aktywny nowotworowo a dodatkowo opisano w badaniu, że na kręgu kręgosłupa, do którego bezpośrednio dotykają te aktywne węzłych chłonne jest NACIEK.

W związku z tym zakwalifikowano mojego brata do operacji usunięcia węzłów chłonnych z przestrzeni zaotrzewnowej - RPLND. Od tego czasu zaczęły się mozolne poszukiwania najszybszego terminu na operację - Centrum Onkologii zaproponowało termin na 14 maja. Ponieważ uzyskaliśmy informację, że na Onkologii nie pracują już najlepsi urolodzy, którzy wykonują tę operację, znaleźliśmy inne ośrodki - możemy wykonać tę operację u dr Chwalińskiego w Wieliszewie 9 maja lub u dr Rogowskiego w szpitalu MSWiA 22 maja.

Dr Chwaliński obawia się tej operacji, informowął nas o szereku ryzyk związanych z tą operacją, w tym również o zgodnie (pakiety węzłów chłonnych oplatają tętnicę nerkową). Ponieważ zastanawiał się nad zasadnością tej operacji, konsultował to telefonicznie przy nas z dr Wiechno. Dr Wiechno stwierdził, że ta operacja jest potrzebna m.in. po to, aby wykonać badanie diagnostyczne tych węzłów w przestrzeni zaotrzewnowej, które pozostały i aby móc dzięki temu dobrać i zastosować trafne leczenie.

Następnie byliśmy na konsultacji u dr Rogowskiego - ten pan dr nie zastanawiał się nad zasadnością operacji. Właśnie taką wykonywał tuż przed naszą wizytą i wygląda na to, że wykonuje je na bieżąco. Słyszeliśmy dużo o sławie tego lekarza i o tym, że jest najlepszy w tego rodzaju operacjach, dlatego skłaniamy się do tego, aby u niego robić tę operację, mimo, że termin jest odległy.
Dodam, że do chwili obecnej mój brat nie miał usuniętego tego chorego jądra (ma być to wykonane razem z operacją RPLND.

Jednym z problemów - oprócz tego, że sama choroba nowotworowa jest już wystarczającym problemem :) - jest to, że od mniej więcej od początku kwietnia mojego brata bardzo boli brzuch i krzyż. Ale przede wszystkim brzuch - ma przy tym wzdęcia. A do tego drętwieją mu ręce (dzisiaj zobaczyłam, że ma aż takie jasne, niedokrwione dłonie) i nogi.

Dr Chwaliński oraz Dr Rogowski powiedzieli, że to wynik tego, że po chemioterapii węzły robią się twarde, zwłókniałe i to może powodować ból. Dali mojemu bratu Eferalgan z Codeiną.

W związku z powyższym mam następujące trzy pytania:

1. Czy opisany przeze mnie powyżej schemat leczenia i postępowania jest właściwy?

2. Po drugie - najważniejsze - czy ktoś, kto sam chorował/choruje lub ma osobę bliską chorą na ten nowotwór, spotkał się z takimi objawami na tym etapie leczenia - tj. ból brzucha oraz krzyża?

3. Co to może być ten naciek na kręgu? Czy ktoś się z tym już kiedyś spotkał?


Będę bardzo wdzięczna za wszelką pomoc i radę.
Jeśli coś niejasno lub niewystarczająco opisałam, to chętnie dopiszę.

Pozdrawiam serdecznie!
Agnieszka
Ostatnio edytowany przez Nut, 03 Maj 2013, 23:55, edytowano w sumie 1 raz
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez m9nika » 01 Maj 2013, 22:44

Witam
Nut napisał(a):1. Czy opisany przeze mnie powyżej schemat leczenia i postępowania jest właściwy?

Skoro leczenie Twojego brata prowadzi dr Wiechno to na pewno postępowanie jest właściwe. Może nie jest to standardowe postępowanie ale widocznie tego wymagała sytuacja.
troll napisał(a): Drętwienie nóg to zasługa cisplatyny, która niestety może powodować właśnie takie zaburzenia neurologiczne. Niestety nie ma jednej sprawdzonej recepty jak takie powikłanie leczyć, głownie potrzeba na to właśnie czasu.

Dr Rogowski jest to bardzo dobry specjalista, który wykonywał RPLND kolegom z forum.
Jakbyś mogła podać wszystkie wyniki brata, tj. markery, wyniki obrazowe TK, PET ... itp. i to w kolejności, to dałoby to szerszy obraz naszym ekspertom.
Trzymaj się mała!, brat jest w dobrych rękach.
Więcej dowiesz się od ekspertów.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez troll » 02 Maj 2013, 02:35

Witaj,

Nut napisał(a):1. Czy opisany przeze mnie powyżej schemat leczenia i postępowania jest właściwy?

Całe przedstawione postępowanie jest bardzo właściwe. Możecie mieć wiele wątpliwości (np. odnośnie zasadności wykonania badania PET-CT) ale uspokajam. Twój brat jest najlepszym przykładem pacjenta z RJ u którego to badanie jest ZASADNE a wręcz POLECANE! Czysty nasieniak z guzem o wielkości >30mm jest książkowym przykładem sytuacji w której PET-CT może rozstrzygnąć wątpliwości jeśli chodzi o zasadność RPLND. W przypadku Twojego brata potwierdzono konieczność wykonania tej operacji. Chemioterapia jak i całe postępowanie jest w 100% właściwe. Nie spodziewałbym się, żeby było inaczej w CO-I, gdzie prowadzącym lekarzem jest dr Wiechno.

2. Po drugie - najważniejsze - czy ktoś, kto sam chorował/choruje lub ma osobę bliską chorą na ten nowotwór, spotkał się z takimi objawami na tym etapie leczenia - tj. ból brzucha oraz krzyża?

Takie objawy to może być zarówno ucisk węzłów chłonnych, niewykluczone, że może to być następstwo istnienia zmiany, która jest opisywana w PET-CT. Bardzo prawdopodobne, że drętwienia (ogólnie objawy neurologiczne w obrębie kończyn górnych i dolnych) to efekt neurotoksycznego działania chemioterapii.

Bardzo przydatne mogą okazać się DOKŁADNE opisy badań obrazowych sprzed, w czasie i po leczeniu (TK, PET-CT itd.)

Pozdrawiam serdecznie!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Nut » 02 Maj 2013, 08:08

Witam

Bardzo dziękuję za pomoc!!

Dzisiaj postaram się zebrać badania mojego brata i bardziej szczegółowo je tu opisać.

Jeszcze raz dziękuję za pomoc!! :)

pozdrawiam,
A.
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez paweld7 » 02 Maj 2013, 11:50

Witaj. co do drętwienia to myślę że nie ma się co tym zbytnio martwić, sam przeszedłem 4 BEP-y i jestem w trakcie drugiej linii TIP i zawsze po chemii miałem takie drętwienia palców dłoni i stóp. od pierwszej chemii zauważyłem też że mam jakby bledsze ręce niż przed leczeniem.
to drętwienie powinno z czasem ustąpić :)

powodzenia i uszy do góry :D

i jak tylko będziesz mieć jakieś pytanie, będzie jakaś niejasność to zaraz pytaj na forum, z pewnością któryś z ekspertów udzieli Ci zawsze konkretnej odpowiedzi :)
paweld7
 
Posty: 119
Rejestracja: 15 Mar 2013, 12:27

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Nut » 02 Maj 2013, 13:32

Dziękuję bardzo za podpowiedź. Przede wszystkim to jest to strasznie miłe, że na tym forum jest tyle życzliwych osób, które bezinteresownie się tak angażują i pomagają. Bardzo jest to budujące :) Dziękuję :)

Paweld7 - a ile czasu po chemii utrzymywało Ci się to drętwienie? TIP to kolejne kursy chemii ? (przepraszam, ale nie ogarniam jeszcze tych wszystkich medycznych spraw :)
mnie to drętwienie martwi głównie dlatego, że ono nie pojawiało się od razu po chemii, tylko ok 1 - 1,5 miesiaca po ostatniej chemii. Chociaż mój brat jest dość skryty, ja już z nim nie mieszkam, więc nie wiem też zawsze o wszystkich jego objawach, ale zaczął o tym mówić od niedawna.

Lekarze mówią, że to może być efekt Raynauda - mogą go wywoływać własnie cystatyki, ale zastanawiam się, czy to może być to po takim odstępie czasu od ostatniej chemii...

Dzisiaj mój brat był u zaprzyjaźnionej dr chirurg i dostał dodatkowo plastry z morfiną - bo jak mądrze powiedziała pani dr, nie ma teraz najmniejszego powodu do tego, aby mojego brata teraz bolało. Mam nadzieję, że mu pomoże i w ten sposób doczekamy do 22 maja do operacji u dr Rogowskiego.

Ale jakby ktoś jeszcze miał podobne objawy - tj. ból brzucha i takie drętwienia po chemii albo mógł coś więcej napisać to bardzo proszę!

A ja postaram się wieczorem opisać po kolei wszystkie badania - dostałam już na to zgodę mojego brata ;-)

pozdrawiam serdecznie
Ostatnio edytowany przez Nut, 03 Maj 2013, 23:56, edytowano w sumie 1 raz
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez paweld7 » 02 Maj 2013, 14:33

u mnie drętwienie pojawiło się jeśli dobrze pamiętam po drugim kursie chemii czyli mniej więcej w połowie i utrzymywało się jakieś półtora miesiąca po zakończeniu... ale u każdego może to być inaczej...

TIP to schemat leczenia drugiej linii, nie jestem ekspertem więc nie będę tutaj dokładniej tego opisywał ale w pierwszej linii lekarz zalecił mi 4 kursy BEP (bleomycyna, neopozyd, cisplatina) (z tego co piszesz Twój brat ma 3, ale to zależy od stopnia zaawansowania) po tym leczeniu okazało się że zmiany w płucach się powiększają a dodatkowo te zmiany i węzły chłonne "świeciły" w badaniu PET dlatego mam teraz zleconą drugą, tzw "ratującą" linie chemii i są to już inne, mocniejsze cytostatyki i nazywa się to TIP (paclitaxel, ifosfamid, cisplatina)

od razu podkreślam że mój guz byłwykryty baaaaaaaaaaardzo późno i dlatego mam takie przeboje...
pozdrawiam i życzę wytrwałości :)
paweld7
 
Posty: 119
Rejestracja: 15 Mar 2013, 12:27

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Nut » 02 Maj 2013, 14:55

Dziękuję :-)

A ja trzymam też za Ciebie kciuki!!
Nie wiem, gdzie się leczysz, ale jak mój brat był w CO w Warszawie to kolega od niego z pokoju również miał wykrytą chorobę w momencie przerzutów do przestrzeni zaotrzewnowej i guzy w płuacach. I mimo to dawali mu bardzo dużo szans na całkowite wyleczenie. Podobnie innym chłopakom a niektórzy z nich mieli nawet w mózgu zmiany nowotworowe.
Całe szczęście ten nowotwór dobrze się leczy, tyle tylko, że wyłomoczą najpierw człowieka tą chemią itd.

Pozdrawiam serdecznie!!! :)
A.
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez paweld7 » 02 Maj 2013, 15:03

ja leczę się w krakowie- BEP-y brałem w CO-I w krakowie a teraz TIP-y w Szpitalu Uniwersyteckim Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie a po tym leczeniu wybieram się do Warszawy na usunięcie tych zmian z płuc :)
paweld7
 
Posty: 119
Rejestracja: 15 Mar 2013, 12:27

Re: Ból brzucha i pleców - co oznacza?

Postprzez Nut » 02 Maj 2013, 15:17

Jeszcze raz powodzenia i jak będziesz jechał do Warszawy i potrzebowałbyś jakiś wskazówek, co do lekarzy, nazwisk, adresów itd. i co i jak to służę pomocą bo mamy temat już mocno opracowany !! :-) Akurat płuc nie przerabialiśmy, ale w każdym innym temacie służę pomocą!!
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Następna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości

cron