Gucio/?/teratoma immaturum,carcinoma embryonale, chorioca

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Gucio/?/teratoma immaturum,carcinoma embryonale, chorioca

Postprzez gucio » 02 Lip 2013, 00:01

Witam serdecznie!

Opiszę swój przypadek:

32 lata, wczesniej bez problemów urologicznych:

27.05 (w przyblizeniu) wyczulem zgrubienie na lewym jądrze, w ponownym sprawdzanie zauwazym ze lewe jądro jest całe twardsze od prawego (bylo pewnie wczesniej tylko nie zwróciłem uwagi)
05.06 Wizyta u urologa:
- badanie USG - guz lewego jądra; zmierzona długość/grubość jądra wg zdjęcia 2,49cm (niestety nie potrafie powiedziec w której płaszczyźnie);
decyzja - trzeba usunac; prawe jądro wygląda w porzadku;
- zlecene badania krwi: AFP, LDH, bHCG
- zlecenie zdjęcia RTG klatki piersiowej
- skierowanie do szpitala (ASK we Wrocławiu na Borowskiej) - termin w nastepnym tygodniu

RTG Klatki piersiowej:
Jamy opłucnowe wolne od płynu.
Płuca bez zmian ogniskowych i zagęszczeń miaższowych.
Serce niepowiększone.
Cień podpiersia nieposzerzony, wnęki nieposzerzone- naczyniowe.

11.06 Przyjęcie do Kliniki Urologii i Onkologii Urologicznej ASK we Wrocławiu
Badania:
- krew:
AFP 29,87 ng/ml, APTT 27,4 sek, LDH 182 U/L, POTAS 3,89 mmol/l, SÓD 137 mmol/l, TT(czas trombinowy) 18,62 sek, KREATYNINA w SUROWICY 1,23 mg/dl, EGFR 72
+morfologia

- mocz (nie wiem czy istotne a dosc dużo tego)
- PT (Czas Protrombinowy)
Wskaźnik protombiny 97,22 %, INR 1,03
- EKG
- USG jąder i jamy brzusznej (ok 5ciu lekarzy):
(relacja, nie mam opisu pisemnego)
w lewym jądrze wiele zmian/guzów; jakby sie podziliło na czesci.
Doppler wykazuje ruch w jednym guzie - prawdopodobnie torbiel z ropą
Miedzy guzami utworzyly sie funkcjonujące naczynia krwionośne (ruch krwi widoczny w dopplerze).
Cześci zdrowej jądra nie można rozpoznać - tzn pewnie całe jądro zajęte przez nowotwór.
Najądrze poprawne - bez zmian.
Powrózek nasieniowy rozniez bez wyczuwalnych i wykrywalnych zmian.
Potwierdzenie, że jądro trzeba usunąc.
Zmian w jamie brzusznej nie wykryto.
Prawe jądro w porządku.

Wywiady z lekarzami (m.in. anestezjolog)
12.06
Ponowne badanie krwi. (Mozliwe, ze cześć wyników które podałem wczesniej powstały z tej probki)

Zabieg - Orchidektomia radykalna
- znieczulenie: "w kręgosłup"
- rana 9 szwów, ok 10 cm dlugosci
- jądro przekazano do badania hist.-pat.

Pierwsze proby wstawania nieudane :/ - męka straszna

13.06
Kolejne próby udane - mimo strasznej meki :)

Wypis ze szpitala.

Rozpoznanie zasadnicze wg wypisu C62.1 / Guz jądra lewego T1 N0 Mx S1
Przepisano Ketonal forte w razie bólu.

19.06
Badanie krwi:
AFP 10,3 U/ml (0 - 5,8)
LDH 210 U/l (135 - 225)
bHCG 0,99 mlU/ml (<2,8)


Wizyta kontrolna u urologa i skierowanie na TK miednicy i jamy brzusznej z kontrastem.

25.06
TK

27.06
Wynik badania TK gotowy:

Badanie TK jamy brusznej i miednicy mniejszej wykonano techniką spiralną
(rekonstrukcja przekrojów osiowych 2.5 mm) przed i po dożylnym podaniu środka kontrastowego i.v
(w poźnej fazie tętniczej i wrotnej), po doustnym podaniu kontrastu.

Wątroba niepowiekszona o cechach stłuszczenia, bez zmian ogniskowych.
Poza tym obraz narządów jamy brzusznej bez zmian.

W krezce jelitowej po stronie prawej kilka drobnych węzłow chłonnych grubości do 8mm.

W przestrzeni pozaotrzewnowej wzdłuż aorty i naczyn biodrowych nie wykazano powiekszonych
wezłow chłonnych.

Pęcherz moczowy prawidłowy. Nie wykazano patologii pęcherzyków nasiennych i gruczołu krokowego w badaniu TK.
Części kosten bez cech destrukcji.



Wynik badania hist.-pat. gotowy:

Mixed malignant germ cell tumor.
pTNM: pT1.
Mieszany złośliwy nowotwór zarodkowy o największym wymiarze 4cm zajmujący jądro bez najądrza.
Guz o dominującej strukturze torbielowej z obszarami martwicy i wylewów krwi.
Inwazja osłonki białawej: punktowa inwazja.
Naciekanie naczyń krwionośnych i chłonnych: nie stwierdza się.
Guz złozony ze struktur:
1) Teratoma immaturum - dominuje w utkaniu, stanowi 85% utkania guza
2) Carcinoma Embryonale (CE) - 10% utkania guza
3) Choriocarcinoma - 5% utkania guza
Innych obrebów nowotworowych w obrebie guza nie stwierdzono.
W obrębie guz ogniska martwicy oraz ogniska wylewów krwawych.
W zachowanym jądrze poza guzem cechy IGCN (intrtubular germ cell neoplasia): obecne.
Powrózek nasienny dystalny (przy jądrze): bez zatorów nowotworowych w naczyniach krwionosnych i chłonnych i bez utkania nowotworu.
Powrózek nasienny proksymalny (w obrębie marginesu chirurgicznego): bez zatorów nowotworowych w naczyniach krwionosnych i chłonnych i bez utkania nowotworu.


01.07
Wizyta w poradni onkologicznej (Wroclaw na Borowskiej):

Onkolog ocenia nowotwor na pierwsze stadium rozwoju. (nienasieniak)
Martwica jest czynnikiem niekorzystnym. (w jakim stopniu?)
Wymienione wezly w TK (< 8mm) nie wiąże z nowotworem.

Skierowanie do Kliniki Onkologii (na 15.07) gdzie zostanie zrobione jeszcze raz badanie krwi na markery.
Gdyby sie okazalo, ze markery nadal sa powiekszone (AFP) zostane w szpitalu na chemie (tzn mam zostac) :/
Składu chemii nie znam (niedopytalem), ale ma sie skladac z dwoch cykli.



Co wy o tym myslicie?
Czy gdyby AFP utrzymalo sie na poziomie z poprzedniego badania (10,3) lub spadlo
ale nadal bylo wyzsze od 5,8 skazywaloby mnie to na chemie?

Pozdrawiam
gucio
 
Posty: 3
Rejestracja: 01 Lip 2013, 23:40

Re: Gucio/?/teratoma immaturum,carcinoma embryonale, chorioc

Postprzez troll » 02 Lip 2013, 00:19

Witamy Cię na Forum,

Przede wszystkim z mojej strony ogromna pochwała dla urologów (to już chyba tak będzie, że urolodzy będą bardzo dobrze wykonywać swoją pracę a to ci przeciętni onkolodzy kliniczni pozostaną "zakałą" w toku leczenia nowotworów jądra). Postępowanie ze strony urologów bardzo dobre - mam nadzieję, że "krzywda", jaką Ci wyrządzili coraz mniej przeszkadza w sprawnym poruszaniu się? :)
Przeogromna pochwała dla patomorfologa, który zbadał usunięte jądro i sporządził raport histopatologiczny. Dawno nie widziałem tak rzetelnie przeprowadzonego badania h-p w nowotworach jądra. Z chęcią poznam lekarza, który się pod tym podpisał :)
gucio napisał(a):Onkolog ocenia nowotwor na pierwsze stadium rozwoju. (nienasieniak)
Martwica jest czynnikiem niekorzystnym. (w jakim stopniu?)
Wymienione wezly w TK (< 8mm) nie wiąże z nowotworem.

A jak zwykle onkolodzy swoje fanaberie... Kiedy to się skończy?! Po pierwsze primo, onkolog nie ma prawa postawić rozpoznania bez oznaczenia poziomu biologicznych markerów nowotworowych powtórnie, wiedząc, że guz pierwotny jest nisko zaawansowany a stężenie BMN w surowicy wykazuje tendencję spadkową. To mogło być co najwyżej przypuszczenie. Należy powtórzyć oznaczenie BMN (AFP, bHCG, LHD - wszystkie trzy!) i wtedy ewentualnie można sądzić, że może zapaść decyzja co do leczenia.
Moja sugestia jest taka - powiedz z całego serca swojemu onkologowi "wybacz, już tutaj nie wrócę" i idź na wizytę do dra Świątoniowskiego do 4WSK we Wrocławiu. To świetny specjalista, który zajmie się Tobą w sposób kompleksowy. Będziesz miał pewność, że wszelkie decyzje będą podejmowane tak samo jak we Francji, USA czy Japonii, co zagwarantuje Ci przede wszystkim większy psychiczny spokój niż podczas użerania się z kimś, kto o Twojej chorobie ma pojęcie... średnie (tak ładnie ujmując) :)
Tak nawiasem, to gdyby markery pozostawały podwyższone to powinieneś otrzymać 3 kursy wg BEP lub 4 wg EP (jak dla stopnia CS IS (pTx N0 M0 S1)) - a to chyba najlepszy dowód na to, że trudno uwierzyć osobie o wątpliwych kwalifikacjach.
Także w tej chwili umawiaj się do dra Świątoniowskiego do 4WSK. Przyszłościowo - jeśli markery znormalizują się - rozważyłbym obserwację (jest to rozwiązanie sensowne, poparte dowodami naukowymi). Jeśli natomiast markery nie powrócą do normy - wtedy leczeniem z wyboru będzie chemioterapia - 3 BEP lub 4 EP.

Pozdrawiam serdecznie!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Gucio/?/teratoma immaturum,carcinoma embryonale, chorioc

Postprzez romi » 02 Lip 2013, 00:35

Witaj
Witaj na Forum. Dokładnie opisałeś swoją historię i na szczęście wcześnie podjąłeś właściwe działania. Na razie AFP spada zgodnie z okresem półrozpadu, także trzeba jeszcze poczekać na ostateczną decyzję. Musi ona być podjęta do 8 tygodni po zabiegu, jeszcze jest trochę czasu.
Zapoznaj się z
viewtopic.php?f=5&t=192
Co do ewentualnej chemioterapii gdyby AFP nie spadł do normy to według skali zaawansowania klinicznego
viewtopic.php?f=15&t=8
będzie to IS co kwalifikuje do 3 kursów BEP lub 4 kursów EP.
Niezależnie od wszystkiego rokowanie jest bardzo dobre i szansa na całkowite wyleczenie bliska 100%.
Markery należy badać tydzień po zabiegu, dwa tygodnie po zabiegu i do ustabilizowania się ich wartości.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Gucio/?/teratoma immaturum,carcinoma embryonale, chorioc

Postprzez m9nika » 09 Lip 2013, 15:50

Witam
Co u Ciebie słychać?
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Gucio/?/teratoma immaturum,carcinoma embryonale, chorioc

Postprzez gucio » 11 Lip 2013, 21:40

Witam,

Przepraszam, ze tak dlugo sie nie odzywalem, ale bylem ostatnio strasznie zabiegany.

W kazdym badz razie, oto nastepna dawka mojej historii:

03.07 - zapisalem sie do dra Świątoniowskiego na Weigla :)

04.07, wykonalem dodatkowo badania krwi:
AFP - 1,81 IU/ml (<5.00)
LDH - 180 U/l (135 - 225)
bHCG - < 2 ng/ml ( < 2)


10.07 - wizyta kontrolna u Urologa
przedstawienie wynikow i analiza.
Urolog widzi 3 podstawowe czynniki niekozystne w badaniu hist-pat:
- punktowa inwazja oslonki bialawej
- utkanie CE i Choriocarcinoma
Natomiast pozytywne to to ze nie ma inwazji na powrozek nasienny i pozostale tkanki,
oraz ze markery sie unowrmowaly.
Powiedzialem o sugestii p. onkolog, urolog twierdzie ze 2xBEP nie musi byc zle (zalezy od przypadku)
natomiast sklania sie do chemioterapii i sugeruje ze powinienem skonsultowac
sie z onkologiem czy w/w czynniki nie stanowia ryzyka i kwalifikuja mnie do chemioterapii.
Wg urologa 2 na 3 takich przypadków daje mikroprzerzuty.
Z drugiej strony nie ma inwazji na w powrozku nasiennym.
"na dwoje babka wrozyla" (cytat :)

Urolog rowniez pracuje na Borowskiej i kiedys zajmowal sie onkologia urologiczna.
Jednak klinika Urologi i Onkologi Urologicznej przekazala w calosci leczenie
onkologiczne tych przypadkow do kliniki onkologii (dokladnej nazwy nie pamietam).
Dodatkowo dowiedzialem sie, ze onkolodzy tam prawdopodobnie dzialaja bardziej "niezaleznie".
Stąd tez moje obawy co do organizacji pracy w klinice onkologi.
Na urologi praca zespolowa byla jednak widoczna (np w badaniu usg 5 lekarzy moglo zbadac
i powiedziec co mysli, skonsultowac sie; dodatkowo sprawy pacjentow omawiane na spotkaniach).
Na onkologi z tego co sie dowiedzialem jest raczej tak,
ze lekarz prowdzacy wiekszosc decyzji podejmuje sam. (z tym ze to moga byc pogloski)
Wiec wiele zalezy od tego na kogo sie trafii.

Podal mi nazwiska onkologow (z Borowskiej), ktorych zna i wie ze lecza wg standardow "swiatowych".
Poza tym dowiedzialem sie, ze rodzaji onkologow jest cala masa.
Mi potrzebny jest koniecznie onkolog "kliniczny", "chemioterapeuta".

Tym nie mniej jednak, urolog powiedzial, ze jesli nie zdecyduje sie na chemioterapie musze
byc pod scisla kontrola onkologiczna (byla na to jakas nazwa - niepamietam).
W pierwszej fazie co 2/3 mce (w tym czasie guz moze sie podwoic) tomograf pozniej caraz rzadziej
(do 5lat powinna trwac taka obserwacja)
i powinnem sie takiej obserwacji domagac od onkologa oraz szukac osrodka ktory ja zapewni.

11.07
wizyta u dra Świątoniowskiego.

Dr przedstawil diagnoze - co za rak, jaka klasyfikacja, jakie rokowania.
Ogolnie pokrywaly sie z tym co juz wiedzialem.
Do stwierdzenia doklanej klasyfikacji i medtody leczenia potrzeba jeszcze
zdjecia bocznego klatki pierwsiowej, gdyz przerzuty moga ukrywac sie i nie byc
widoczne w rzucie PA.
-> zlecenie zrobienia RTG kl.p. PA+boczne
Ponadto wielkosc nowotworu 4cm jest graniczna - tzn nie wiadomo czy jestem pT1 czy wyzej.

Przedstawil 3 opcje leczenia:
- usuniecie juz na tym etapie czesci wezlow chlonnych
i sprawdzenie czy sa mikroprzerzuty (wersja amerykanska - w Polsce odpada)
- chemioterapia
- obserwacja

Dr optowalby za chemioterapia, ale jak sam twierdzi, ma tendencje do "nadleczania" pacjentow.
Jesli bym sie na nia teraz zdecydowal bylyby to 2x BEP.
Czyli to samo co powiedzial onkolog na Borowskiej. Z tym, ze wowczas nie mial ostatnich wynikow
badania krwi oraz zastosowalby 2x BEP przy podwyzszonych markerach.
Dr Światoniowski moglby zlecic to z uwzglednieniem ostatniego badania (markery w normie).

Tym nie mniej jednak, wg dra obserwacja, jest jak najbardziej poprawnym dzialaniem.
Twierdzi ze 2/10 mezczyzn w mojej syt. doznaje nawrotu (co innego niz urolog),
czyli 8 jest leczonych niepotrzebnie. Przytoczyl, ze chemia tez jest szkodliwa,
jeden skladnik jest nawet kancerogenny. Moga po niej nastopic rozne powiklania,
kod genetyczny nasienia moze byc uszkodzony (przy poprawnej ilosci plemnikow), itd.
Ponadto, po wykryciu przerzutów w przyszlosci szanse na wyleczenie sa takie same jakdyby
wykonal chemie w obecnej sytuacji.
Troche mnie martwia te 2 ostatnie utkania (wynik hist-pat), ktore sie podobno trudno chemia leczy.

Decyzja nalezy do mnie.
Poki co decyduje sie na obserwacje.
W tym wypadku dra bede widywal co 2 mce. TK planuje 3x/4x w ciagu roku robic (nie za rzadko?).

Nastepna wizyte mam na poczatku wrzesnia.
Do niej musze przygotowac badanie krwi AFP, LDH, bHCG
i dodatkowo Mocznik i Keratynine.
Lekarzowi nie spodobal sie poziom Keratyniny na wypisie ze szpitala.
Chce powtorzyc badanie zeby sprawdzic czy nie bede mial problemow pozniej
z nerkami po srodkach kontrastowych do TK.
Podobno kazdy srodek kontrastowy uszkadza nerki - jeden bardziej drugi mniej
nie ma calkowicie bezpiecznego srodka.
Ostatnie TK jest "swieze" - nie zleca ponownego.

Wizyte (a w zasadzie pobyt w szpitalu) na Borowskiej mam umowiona na 15.07.
Jak myslicie zrezgnowac z niej, czy zobaczyc co mi tam powiedza?
Mieli zrobic badania i zdecydowac co dalej (w zaleznosci od wynikow mialem zostac na chemie
czego teraz nie chce robic bo markery spadly).
Leczenie mysle, ze bede kontynuowal na Weigla. (lekarz wydawal sie bardziej
kompetentny i ma na forum dobra opinie, ale martwi mnie mala ilosc TK)
Jak wyglada sprawa robienia TK na Weigla? (kolejki? ile sie czeka?)


Pozdrawiam
gucio
 
Posty: 3
Rejestracja: 01 Lip 2013, 23:40

Re: Gucio/?/teratoma immaturum,carcinoma embryonale, chorioc

Postprzez romi » 11 Lip 2013, 22:26

Witaj
Masz teraz przegląd opinii lekarzy i Twoją sprawą jest wybrać to co uznasz za najwłaściwsze. Oczywiście skorzystaj z wizyty na Borowskiej, a decyzję podejmiesz po wizycie. Na jakiekolwiek leczenie musisz wyrazić zgodę, także bez tej zgody nie pozostaniesz w szpitalu.
Jeśli chodzi o obserwację to 3-4 razy TK w ciągu pierwszego roku to bardzo intensywna kontrola i tak naprawdę to praktycznie maksymalna ilość tomografii ze względu na dawkę promieniowania. Kontrast jest nefrotoksyczny, jeśli są jakieś problemy z kreatyniną, to trzeba mieć to na uwadze.
Dr Świątoniowski dał Ci możliwość wyboru i jest to jedyna okazja na uniknięcie obciążającego leczenia, jednocześnie nie zamykając drogi w przypadku nawrotu. Możesz spokojnie zaufać doświadczeniu doktora, niejedna osoba na Forum to potwierdzi.
Czekamy na dalsze wiadomości.
Powodzenia
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Gucio/?/teratoma immaturum,carcinoma embryonale, chorioc

Postprzez gucio » 12 Lip 2013, 19:12

Odebrałem dzisiaj wynik RTG kl. p. PA+boczne i skonsultowalem z Doktorem: wszystko w normie.
Bede na obserwacji - decyzja w zasadzie juz podjeta.

Ktoś wie gdzie mozna znalezc zalecenia odn. max. czestotliwosci TK?
Podobno bardziej szkodliwy jest ten kontrast niz samo przeswietlanie.

W poniedzialek zobacze co powiedza na Borowskiej.

Pozdrawiam
gucio
 
Posty: 3
Rejestracja: 01 Lip 2013, 23:40

Re: Gucio/?/teratoma immaturum,carcinoma embryonale, chorioc

Postprzez Adrian1975 » 12 Lip 2013, 20:36

już Ci pisaliśmy, że kontrast jest nefrotoksyczny, czyt. szkodzi nerkom

Adrian
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Gucio/?/teratoma immaturum,carcinoma embryonale, chorioc

Postprzez romi » 12 Lip 2013, 21:01

Witaj
Takich zaleceń nie ma, w czasie obserwacji TK wykonuje się zgodnie z harmonogramem ustalonym z lekarzem prowadzącym i wytycznymi. Nie należy nadużywać tego badania, bo jest to badanie inwazyjne.
viewtopic.php?f=8&t=250&p=4850#p4850
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46


Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość

cron