Witam serdecznie,
mam pytanie,nieco ponad tydzień temu u mojego męża wykryto złośliwy nowotwór jądra z przerzutami do węzłów...Dzięki szybkiej interwenscji (nasze i lekarzy,bo wszystkie badania robione były szybko i prywatnie,a lekarze przyjęli męża do szpitala w trybie natychmiastowym) mąż jest dzisiaj po operacji usunięcia jądra.Czuje się fatalnie ale jest dobrej mysli bo to urodzony optymista;ja moze nieco gorzej... Dzięki tym samym lekarzom badania histopatologiczne maja być w przeciagu tygodnia,moje pytanie dotyczny osrodka ,w ktorym lezy obecnie moj mąż ,jest to mianowicie Specjalistyczny szpital kliniczny Gdańsk -Zaspa,czy wiadomo cos na temat tego osrodka,bo padla tez z ust lekarza prowadzacego,ze trzeba sie brac za meza jak najszybciej i oczywiscie mozemy szukac innego osrodka ale oni "niby" rownież maja doswiadczenie w tego typu przypadkach i nowotworach...sama juz nie wiem,bo osobiscie myslalam o UCK w gdansku ale zwarzywszy na okres urlopowy i kolejki nawet te prywatne zastanawiam sie co robić,chociaz i tak wiadomo,ze bez kompletu badan nie ruszymy.przez wypisem meza,ktory ma nastapic za 3,4 dni doktor obiecal rowniez ,ze postaraja sie zrobic TK i markery...na dzien dzisiejszy kiedy tego sluchalam zrobiło mi sie lzej na duszy,ze troche ich obchodzi los meza ,ale nie wiem czy to nie za malo???
co robic??

