Pierwszą karbo zniosłem całkiem dobrze, lekki kac i skoki ciśnienia przez dwa dni. Oszczędzaj się tylko, bo zasapać się można przy zwykłym wejściu po kilku schodach.
Drugą karbo wydawało mi się że znoszę rewelacyjnie - bez skutków ubocznych. Tak było przez dwa dni po wlewie, lecz później straszne mdłości, zero jedzenia i totalne osłabienie organizmu. Trwało to trzy dni i szybko do siebie doszedłem. Dziś jestem ponad miesiąc od drugiego wlewu i nie mam żadnych dolegliwości, a i kondycja wraca.
pozdrowionka

