witaj.
ze swojej strony pragnę dodać że jestem po 4 kursach BEP, które mimo mojego bardzo złego stanu w trakcie ich przyjmowania zniosłem bardzo dobrze. leki przeciwwymiotne podawane w szpitalu działają zazwyczaj bardzo dobrze i wystarczająco, trzeba się przygotować na ogólne osłabienie ale generalnie skutki odczuwa się z opóźnieniem tj po wyjściu ze szpitala bądż pod koniec wlewów. u mnie chyba najbardziej uciążliwe była utrata apetytu i zmniejszenie "odczuć" smakowych tzn wszystko smakowało podobnie. chemię na prawdę każdy znosi inaczej ale wiem po sobie że chyba najważniejsze jest dobre nastawienie i wsparcie bliskich osób, więc bądź przy mężu i wspieraj go mimo iż czasem to będzie trudne. musisz zrozumieć jeśli w trakcie leczenia będzie miał gorszy humor i ważne byś była wtedy wyrozumiała
pisałem wcześniej że biorąc BEP byłem w ciężkim stanie, dokładnie byłem po zatorze płucnym (przed chemią) i trzy tygodniowej sedacji (śpiączce) więc w trakcie chemii (najbardziej pierwsze dwa kursy) WOGÓLE nie mogłem wstać jeszcze z łóżka i lekarze bali się mi w takim stanie wogóle podać chemię... ale mimo takiego stanu (podkreślam że to nie było spowodowane chemią bo stało się to wcześniej

) przeszedłem chemię bardzo dobrze więc mimo że musisz być przygotowana na wszystko to bądź dobrej myśli

pozdrawiam i powodzenia
