Witam,
oczarownica napisał(a):nieufac i podejzewac sprawdzac ...
Ale to prowadzi do paradoksu. Każdy pacjent musi ufać swojemu lekarzowi ale... jak mu ufać, jeśli nie można mu zaufać? Jedyne wyjście to zmienić lekarza! Ale zmieniają tylko ci, co trafiają do nas, na Forum. A co z pacjentami, którzy wierzą, że są leczeni prawidłowo a tak na prawdę ktoś przez swoją niewiedzę odbiera im maksymalne szanse na wyleczenie i życie?! To bardzo ważna misja RJForum, żeby uświadamiać tych, którzy o nas nie wiedzą, że jesteśmy i oferujemy pomoc na każdym etapie - od podejrzenia, przez diagnozę po leczenie! Im Was tutaj więcej tym więcej widać ile jeszcze jest w Polsce w samej tematyce nowotworów jądra do zrobienia...
oczarownica napisał(a):hmm no to go katowali..6 BEP ÓW????? ja sie nie znam ale z tego co pisał Troll..to przesada..
Oczywiście, że przesada. Podanie 6 BEP'ów nie dość, że przekracza skumulowaną dawkę bleomycyny (co może pacjenta mówiąc bez ogródek zabić) to jeszcze nie ma żadnego znaczącego wpływu na leczenie (jednym słowem 6 BEPów nie różni się od 4BEPów niczym poza ogromnie większą toksycznością - szczególnie płucną). Jeśli nie ma całkowitej biochemicznej odpowiedzi na leczenie 4 BEPami to należy od razu stosować leczenie ratujące (w tej chwili 4 TIPy).
Pozdrawiam