Witaj Marku,
Przede wszystkim stres i strach przed nieznanym to jedno a realia to drugie. I zaufaj mi, jeśli powiem Ci, że realia są dużo bardziej optymistyczne od scenariuszy, które sprzedaje Ci wyobraźnia

Tyle tytułem wstępu.
Musisz określić się, gdzie się leczysz, tylko wtedy możemy polecić Ci pozostanie lub przeniesienie gdzieś indziej. Rak jądra to rzadka choroba i tak na prawdę niewielu onkologów wie jak ją leczyć w pełni poprawnie.
Pierwsze kroki diagnostyczno-lecznicze w Twoim przypadku powinny wyglądać następująco:
- badanie urologiczne, ewentualnie USG moszny
- oznaczenie wartości biologicznych markerów nowotworowych (ich nazwy - AFP, bHCG, LDH)
- usunięcie zajętego jądra z dostępu pachwinowego (zabieg orchidektomia, hemikastracja)
- wykonanie tomografii komputerowej klatki piersiowej, jamy brzusznej, miednicy małej
- oznaczenie wartości biologicznych markerów nowotworowych (AFP, bHCG, LDH) po zabiegu
- oznaczenie wartości biologicznych markerów nowotworowych w okresie oczekiwanego ich powrotu do wartości normy
- konsultacja onkologiczna i ustalenie dalszego postępowania w zależności od stadium zaawansowania klinicznego choroby oraz grupy prognostycznej (składa się na to wynik histopatologiczny usuniętego jądra, wyniki markerów, badania obrazowe (czyli USG, tomografie))
Jeśli więc przeszedłeś dwa pierwsze kroki to teraz Twoim priorytetem jest przejście zabiegu usunięcia chorego jądra. Jeśli przed zabiegiem będziesz mieć tomografie - super, ale nie można dopuścić by czekanie na tomografie (tydzień, dwa, miesiąc itd.) opóźniły wykonanie operacji.
W razie jakiegokolwiek pytania, oczywiście pozostaję do Twojej dyspozycji.
Pozdrawiam