Kosmita w lewym jaju

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Kosmita w lewym jaju

Postprzez romi » 24 Maj 2013, 17:37

Witaj
Nikt nie da Ci 100% gwarancji, że nie będzie nawrotu. Nawet po leczeniu to około 3% ryzyka. To oczywiście tylko statystyka, a liczy się tylko pacjent.
Mam nadzieję, że będziesz zadowolony z tej wizyty, chociaż w dalszym ciągu ten wynik h-p nie jest kompletny, co może być problemem.
Jednej rzeczy nie bardzo rozumiem, TK miałeś wykonane 30 kwietnia i teraz dostałeś kolejne skierowanie na TK? W poprzednim badaniu niczego nie stwierdzono to jaki jest sens w tak krótkim czasie wykonywać kolejne tak obciążające badanie. Przedyskutuj to z lekarzem.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Kosmita w lewym jaju

Postprzez Marcin.W » 24 Maj 2013, 18:12

Ostateczny wynik hispat mam mieć najpóźniej w środę, tak mnie zapewnili.
Natomiast TK myślałem, że to norma przed i po miesiącu. W takim razie muszę to przedyskutować z lekarzem. Na dzisiejszej wizycie powiedziano mi, że RTG płuc nie pokazuje węzłów klatki piersiowej( :?: ). Dlatego mi je zlecił(TK).
Awatar użytkownika
Marcin.W
 
Posty: 28
Rejestracja: 22 Maj 2013, 21:48
Miejscowość: Łódź

Re: Kosmita w lewym jaju

Postprzez romi » 24 Maj 2013, 23:01

Witaj
No to jeszcze TK klatki byłoby zrozumiałe, ale po co powtórnie TK brzucha i miednicy?
Chociaż!
Jeśli brzuch i miednica są "czyste", a tak było w TK przed zabiegiem, to jest małe prawdopodobieństwo że w płucach coś się znajdzie i w zasadzie wystarczy RTG w dwóch projekcjach. Ale RTG również miałeś i było ok.
Nie można nadużywać badań obrazowych jeśli nie ma ku temu istotnych powodów np. podejrzenie przerzutów. W trakcie obserwacji będziesz miał jeszcze wiele badań.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Kosmita w lewym jaju

Postprzez Marcin.W » 27 Maj 2013, 23:55

Witam.
Jestem po konsultacji u doktor Zalewskiej. Zaprosiła mnie do siebie na oddział z tomografem (jutro) Przemiła pani. Zaleciła obserwację. Ja celem wiekszej pewności konsultuję się jeszcze u innego onkologa.
Prawdę mówiąc właściwie się już pogodziłem z planem piecioletnim. Ale w przeciwieństwie do historycznych zdarzeń nie mam zamiaru wykraczać poza ustalone normy. Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Marcin.W
 
Posty: 28
Rejestracja: 22 Maj 2013, 21:48
Miejscowość: Łódź

Re: Kosmita w lewym jaju

Postprzez m9nika » 28 Maj 2013, 08:47

Witam
Marcin.W napisał(a):Ja celem wiekszej pewności konsultuję się jeszcze u innego onkologa.

Jest to dobra decyzja, pewności nigdy za wiele ;)
Gdzie planujesz udać się na konsultację?
Marcin.W napisał(a):Prawdę mówiąc właściwie się już pogodziłem z planem piecioletnim.

Pięcioletni plan obserwacji dotyczy wszystkich, i tych którzy nie mieli leczenia uzupełniającego, jak i tych którzy przeszli leczenie chemią ;)
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Kosmita w lewym jaju

Postprzez Marcin.W » 28 Maj 2013, 10:22

Witojcie
"m9nika"Gdzie planujesz udać się na konsultację?
Do MSW w Łodzi, onkologia kliniczna. Przyjaciel domu mi to zorganizował.


"m9nika"Pięcioletni plan obserwacji dotyczy wszystkich, i tych którzy nie mieli leczenia uzupełniającego, jak i tych którzy przeszli leczenie chemią ;)
Chodziło mi raczej o statystykę (potworniak matematyki). Różnica między 3% , a 20% jest niestety bardzo znacząca.
Awatar użytkownika
Marcin.W
 
Posty: 28
Rejestracja: 22 Maj 2013, 21:48
Miejscowość: Łódź

Re: Kosmita w lewym jaju

Postprzez romi » 28 Maj 2013, 11:00

Witaj
Matematycznie różnica jest znaczna, ale nie oznacza to, że Ciebie będzie dotyczyć to 20%. Poza tym gdyby coś, to szanse na wyleczenie nie zmieniają się, a można uniknąć obciążającego leczenia. Niemniej możesz jeszcze zastanowić się nad tym i porozmawiać z lekarzem. Jeśli psychicznie wytrzymasz to ok, jeśli nie, to decyduj się na leczenie teraz.
Zgodnie z zaleceniami preferowana jest obserwacja.
Trzeba patrzeć pozytywnie - szklanka do połowy pełna, a nie do połowy pusta ;)
Co jeszcze dowiedziałeś się od lekarza?
Napisz co dowiesz się na drugiej konsultacji.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Kosmita w lewym jaju

Postprzez oczarownica » 28 Maj 2013, 12:35

witaj ! nie lekceważ swojej intuicji w ktorymś miejscu napisałeś ,ze czujesz ze powinienes przeleczyć sie dodatkowo. Rozwiń w sobie ten wątek i porozmawiaj z onkologiem ale takim ktory słucha i potrafi uargumentowac swoją opinię. Nalezy rozważyc wszytskie za i przeciw. Jesli bedziesz mial wątpliwości nadal popros o konsultację wycinków w innym miejscu niestety błędy w ocenie sie zdarzaja i to nie rzadko. Niestety znam osoby z nawrotem podlegające tylko obserwacji po zabiegu orhidektomii. Więc nie ma sie co kierować słowami forumowiczów ,,wszytsko bedzie dobrze , trzymamy kciuki,, lecz dobrze wsio rozważyć. Zwłaszcza ,że ryzyko dotyczy Ciebie tylko a nikogo z nas. Pozdrawiam i wierzę ,że intuicja Cię nie omyli:) ;) ;) :) Beata
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: Kosmita w lewym jaju

Postprzez Marcin.W » 29 Maj 2013, 22:46

Moja półmęska intuicja zaprowadziła mnie do doktora, który dał mi wybór między obserwacją, radioterapią, chemioterapią na podstawie aktualnego niepełnego wyniku hispat. Jeśli nic się nie zmieni biorę karboplatynę i otwieram szampana na zakończenie leczenia.
Trzeba wiedzieć, iż takie krótkie wpisy są oczywiście skrótami myślowymi. Rzeczywistość jest jednak inna. Człowiek bije się z własnymi myślami. Co to będzie? Wątpię więc myślę, myślę więc jestem i żyć będę.
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Marcin.W
 
Posty: 28
Rejestracja: 22 Maj 2013, 21:48
Miejscowość: Łódź

Re: Kosmita w lewym jaju

Postprzez oczarownica » 29 Maj 2013, 23:07

pięknie to ująłeś:) bardzo mi się podoba :) wiem ze to trudna decyzja ale najwazniejsze jest abys byl jej pewien cokolwiek bys postanowił. ławość jej polega jednak na tym ,że nigdy sie nie dowiesz co by było gdybyś wybrał inaczej . To mimo całego trudu nie pozwala na wewnetrzne dyskusje i zaskarsznie decyzji :) Pozdrwaiam i się trzym :) a szampana można wypić i przed karboplatyną :lol:
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości