Witaj Madderdin,
Przyznaję bez przymusu, informacje, które nam przekazałeś bardzo mnie zaniepokoiły. Wyjaśnia się sprawa braku normalizacji (a następnie wzrostu) markera bHCG. Nie jest to sytuacja ani komfortowa ani standardowa - stąd także cieszę się, że jesteś w końcu pod opieką doświadczonego i kompetentnego zespołu specjalistów z CO-I. Z resztą chyba sam widzisz różnicę

W takim przypadku jak u Ciebie, oprócz podania chemioterapii, która oczywiście już została rozpoczęta (i bardzo słusznie!) podstawowym sposobem leczenia przerzutów nowotworowych guzów zarodkowych jądra do mózgu jest radioterapia. U Ciebie leczenie to zostało już z pewnością zaplanowane i im szybciej będzie mogło być włączone tym lepiej.
Domyślam się, że musisz mocno przeżywać to co się dzieje - chorobę, kompletnie nietrafione leczenie i diagnostyka w Bydgoszczy, w końcu konieczność kontynuacji leczenia a co za tym idzie ciągłe wizyty w szpitalu. Jest to jak najbardziej ludzkie i nie wstydź się tego okazywać. Pamiętaj także, że pomimo tak poważnej sytuacji, współczesna onkologia ma w zanadrzu jeszcze kilka bardzo istotnych możliwości (co powinno dodać Ci optymizmu) a lekarze z CO-I w Warszawie nie boją się indywidualnego podejścia do pacjenta. To ogromny as w rękawie i musisz mieć świadomość, że to nie nowotwór a Ty będziesz zwycięzcą tego trudnego pojedynku!
W każdej chwili możesz pytać, jeśli coś przyjdzie Ci do głowy!
Trzymam mocno kciuki!
Pozdrawiam serdecznie