Mój przypadek - niespodzianka po 5 latach

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Mój przypadek - niespodzianka po 5 latach

Postprzez m9nika » 25 Cze 2013, 18:29

Witam
Nie taki diabeł straszny jak go rysują ;)
Twoje cenne uwagi na pewno u niektórych zminimalizują strach do zabiegu RPLND.
Życzę szybkiego powrotu do formy, i czekamy na wynik hist.-pat.
pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Mój przypadek - niespodzianka po 5 latach

Postprzez m9nika » 09 Lip 2013, 15:44

Witam
Jak samopoczucie po RPLND?, masz już wynik hist.-pat.?
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Mój przypadek - niespodzianka po 5 latach

Postprzez kaliban » 13 Lip 2013, 14:33

Ponownie kłaniam się wszystkim. Mam już wynik hist-pat......... i lepszych wieści nie mogłem otrzymać. W usuniętym węźle stwierdzono "martwicę skrzepową (bez obecności "żywej tkanki
nowotworowej")" + komórki żerne i komórki typu "około ciała obcego". Krótko mówiąc chemia 5,5 roku temu zabiła to świństwo i pozostała po nim martwa tkanka, która zaczęła nieznacznie obrzękać. Powrót z dalekiej podróży i na jakiś czas spokojna głowa. Niech mój przypadek będzie dla wszystkich dowodem na to, że chemia naprawdę działa, nawet w przypadku istniejącego przerzutu do węzłów zaotrzewnowych. Pozdrawiam wszystkich i trzymam za Was i Waszych bliskich kciuki!
kaliban
 
Posty: 11
Rejestracja: 24 Maj 2013, 07:26

Re: Mój przypadek - niespodzianka po 5 latach

Postprzez Adrian1975 » 13 Lip 2013, 14:54

i takie wieści to jest to, czego oczekujemy i z czego się cieszymy

powodzenia

Adrian
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Mój przypadek - niespodzianka po 5 latach

Postprzez romi » 13 Lip 2013, 15:16

Witaj
Dojście do pełnej sprawności fizycznej to kwestia czasu, ale świadomość tego, że jest się zdrowym i wszystko było tylko strachem - bezcenna.
Powodzenia
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mój przypadek - niespodzianka po 5 latach

Postprzez m9nika » 13 Lip 2013, 15:50

Witam
Świetne wieści :) Gratulacje! :)
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Poprzednia

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 7 gości