rak jądra mojego męża

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez Adrian1975 » 09 Lip 2013, 22:21

oczarownica napisał(a):potwierdzam! :) a nawet 4 BEPY da sie przezyć.


mnie też 4 BEP-ami potraktowali, powiedzieli, że lepiej się teraz pomęczyć "na zapas" niż mieć wznowę później



Adrian
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez m9nika » 10 Lip 2013, 08:39

Witam
Mimo zaistniałej sytuacji pamiętaj, że szanse na wyleczenie są bardzo duże. Teraz trzeba "zakasać rękawy" i do boju!
Poczytaj sobie o skutkach ubocznych chemioterapii viewtopic.php?f=15&t=9
edyta12345 napisał(a):a że zdecydowaliśmy się z mężem na drugie dziecko co nam się udało i spodziewamy się dziewczynki we wrześniu

Gratulacje :)
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez Adrian1975 » 10 Lip 2013, 09:03

no to rewelacja,

zatem Moja Droga, Ty skupiasz się na tym, by urodzić zdrową córeczkę, a w tym czasie Ojciec i Mąż walczy z seminomą,
hhmm, tak po prawdzie, to macie szansę tematy zakończyć jednocześnie - fajnie :-)

Adrian
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez edyta12345 » 12 Lip 2013, 13:27

Dziękuję za odpowiedzi i słowa otuchy. W środę udało się nam dostać do Pani Dr Skonecznej która potwierdziałą zalecenia Trolla 3xBEP które rozpoczynamy w tą środę po wizycie się jakoś uspokoiliśmy jesteśmy pełni optymizmu i zbieramy siły do środy. Powiedzcie czy powinnam jechać z mężem bo Pani dr mówiła że mąż może sam wrócić do domu jednak ja chyba z nim pojadę lub ze względu na to, że jestem w ciąży kogoś bliskiego wyślę
edyta12345
 
Posty: 63
Rejestracja: 06 Lis 2012, 00:05

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez Adrian1975 » 12 Lip 2013, 14:31

edyta12345 napisał(a):Dziękuję za odpowiedzi i słowa otuchy. W środę udało się nam dostać do Pani Dr Skonecznej która potwierdziałą zalecenia Trolla 3xBEP które rozpoczynamy w tą środę po wizycie się jakoś uspokoiliśmy jesteśmy pełni optymizmu i zbieramy siły do środy. Powiedzcie czy powinnam jechać z mężem bo Pani dr mówiła że mąż może sam wrócić do domu jednak ja chyba z nim pojadę lub ze względu na to, że jestem w ciąży kogoś bliskiego wyślę


nie wiem co masz na myśli, bo jesli powrót męża po chemioterapii czy to autem, czy tranportem tfu.publicznym, to byłbym na jego miejscu ostrozny.

róznie reagujemy na tak agresywne leczenie, ja powiem ze swojego doświadczenie, że nie dawałem rady usiąść za kierownicę po takiej wyczerpującej pięciodniówce.
bezpieczniej będzie zapewnic mężowi transport, lub opiekuna

Adrian
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez edyta12345 » 15 Lip 2013, 07:46

Czy może są gdzieś jakieś strony które warto przeczytać o chemioterapii mogą być również po angielsku nie stanowi to problemu chciałabym zaznajomić się dogłębnie z chemioterapią, bo nie wiem czego się spodziewać jak mąż wróci po pierwszym razie do domu i aby nie panikować i znać ewentualne groźne objawy skutków ubocznych na które należy jak najszybciej reagować. Jeśli takich stron nie znacie to proszę o opisanie tych objawów.
Druga sprawa, która mnie niepokoi to dlaczego wznowa nastąpiła tak szybko czy to normalne przy tym rodzaju nowotworu? Czy oznacza to, że to jakaś groźniejsza postać.
Z tego co pisał Adrian miał on 5dniowe kursy a mój mąż ma mieć 3+1+1.... czy tak też może być pytanie do ekspertów i czy to, że zdecydowaliśmy się na leczenie w Otwocku 250km od naszego domu to rozsądna decyzja, bo mamy ośrodek w Białymstoku i wprawdzie to bliżej, ale raczej nie lepiej. Tylko można byłoby szybciej dostać się do lekarza jakby coś złego się działo.
edyta12345
 
Posty: 63
Rejestracja: 06 Lis 2012, 00:05

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez m9nika » 15 Lip 2013, 08:33

Witam
edyta12345 napisał(a):zy może są gdzieś jakieś strony które warto przeczytać o chemioterapii

Jeśli chodzi o samą chemioterapie to poczytaj sobie tutaj viewtopic.php?f=15&t=5
Natomiast jeśli chodzi o skutki uboczne to
m9nika napisał(a):Poczytaj sobie o skutkach ubocznych chemioterapii viewtopic.php?f=15&t=9

oraz doświadczenia forumowiczów zapisane na forum ;)
edyta12345 napisał(a):bo nie wiem czego się spodziewać jak mąż wróci po pierwszym razie do domu i aby nie panikować i znać ewentualne groźne objawy skutków ubocznych na które należy jak najszybciej reagować.

Zawsze pokierujemy lub doradzimy ;) Po za tym zapewne będziecie w kontakcie telefonicznym z lekarzem prowadzącym oraz zawsze możecie zgłosić się do lekarza POZ lub SOR.
edyta12345 napisał(a):Druga sprawa, która mnie niepokoi to dlaczego wznowa nastąpiła tak szybko czy to normalne przy tym rodzaju nowotworu? Czy oznacza to, że to jakaś groźniejsza postać.

Może, komórki nowotworowe przedostały się do organizmu po przeprowadzonym zabiegu. Ja niestety nie odpowiem Ci na to pytanie.
Pamiętaj, że szanse na wyleczenie są takie same jak w początkowym stadium :) I wydaje mi się, że było warto ze względu na Twój stan :)
edyta12345 napisał(a):Z tego co pisał Adrian miał on 5dniowe kursy a mój mąż ma mieć 3+1+1.... czy tak też może być

Teraz stan zaawansowania klinicznego musi ustalić lekarz prowadzący i dopiero na jego postawie podejmuje decyzje co do sposobie leczenia.
edyta12345 napisał(a):i czy to, że zdecydowaliśmy się na leczenie w Otwocku 250km od naszego domu to rozsądna decyzja,

Wybór ośrodka referencyjnego, jest najlepsza decyzją :)
Teraz zapewne jesteś przerażona przed nieznanym ale to normalne, postaraj zachować spokój bo jak wiesz nie można Ci się denerwować ;) Jeszcze nie wiadomo jak Twój małżonek będzie przechodził chemię, może nie będzie tak źle ;)
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pytaj śmiało :)
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez oczarownica » 15 Lip 2013, 10:29

Uśmiech się Edyto wkrótce przyjdzie na świat Wasze dzieciątko :) :) :) Wszystko da się przeżyc..Moj Wojtek był osłabiony szalejącym po Jego ciele nowotworem , stanem pooperacyjnym, gorączką..i całkiem dobrze przeżył wszystkie 4 pełne BEP-y Nie wymiotował ani razu, mial niewielkie piski w uszach od czasu do czasu i dziwnie odczuwał swoje kończyny, takie jakby czasm pobolewanie, dretwienie ale bardzo znikome dolegliwosci raczej jakby inne ich czucie, zdrętwienie.Początkowo osłabienie było bardzo duze. Wojtek duzo spał i odpoczywał. Z kazdym kolejnym kursem czuł sie o niebo lepiej niz po poprzednim. Teraz 48 dni po zakonczeniu chemioterapii zyjemy normalnie , podrózujemy , odnawiamy mieszkanie, szlejemy cieszymy sie kazdym dniem i każdą chwila. Aha po bleomycynie pojawiają sie przebarwienia na skórze w postaci brązowych plamek ktore juz nikną.. No i oczywiście włochy wyszły a te co nie wyszły zgoliliśmy.. ale juz wszytsko wraca do normy ;)
pozdrawiamy Was serdecznie i wspieramy całym sercem Beata i Wojtek
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez romi » 15 Lip 2013, 11:41

Witaj
edyta12345 napisał(a):Z tego co pisał Adrian miał on 5dniowe kursy a mój mąż ma mieć 3+1+1.... czy tak też może być pytanie do ekspertów.

Pozwalam sobie dołączyć odpowiedź eksperta :)
figaro napisał(a):Z dawnych już badań klinicznych nad chemioterapią BEP wiemy co następuje:
1. toksyczność, w tym odległa, dla BEP 3-dniowego i 5-dniowego jest porównywalna, jeśli podawane są maksymalnie 3 kursy. Czyli jeśli planujemy 2 (w stopniu I B nienasieniaka) lub 3 kursy BEP to mamy dowolność. Wybieramy zazwyczaj wersję 3-dniową z powodów, które sam wspomniałeś: jeśli ma się do wyboru wyjść ze szpitala do własnego domu (czytaj: wygodniejszej poduszki, ulubionej maskotki-przytulanki, atrakcyjniejszej pielęgniarki itd :-) po 3 lub 5 dniach, to każdy chyba wybierze 3 dni.
2. toksyczność BEPu 3-dniowego jest istotnie większa, jeśli podajemy 4 kursy (głównie chodzi o neurotoksyczność, w tym ototoksyczność, oraz zaburzenia żołądkowo-jelitowe). Jeśli planujemy 4 BEPy, to w pierwszym tygodniu jest ZAWSZE 5 dni wlewów cisplatyny i etopozydu.


edyta12345 napisał(a): i czy to, że zdecydowaliśmy się na leczenie w Otwocku 250km od naszego domu to rozsądna decyzja, bo mamy ośrodek w Białymstoku i wprawdzie to bliżej, ale raczej nie lepiej. Tylko można byłoby szybciej dostać się do lekarza jakby coś złego się działo

To bardzo dobra decyzja, wiąże się ona niestety z uciążliwością dojazdów, ale pewność właściwego leczenia i kontaktu z lekarzem który zna się na rzeczy jest bezcenna.
Niezależnie od wszystkiego dobrze jest mieć kontakt z lekarzem w miejscu zamieszkania, także poszukajcie u siebie lekarza któremu będziecie mogli zaufać. Nie zawsze trzeba daleko szukać pomocy.
Powodzenia w walce z chorobą
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez edyta12345 » 16 Lip 2013, 10:30

Oto wyniki mojego męża proszę o odp czy są ok jutro pierwszy dzień chemii zwróćcie uwagę na płytki i bilirubinę czy jest ok? ALT zawsze miał wysokie ponoć to lekko stłuszczona wątroba
C55 Morfologia
C30 Leukocyty 7,9 K/?l 4,0 ? 10,0
GRAN% 60,8 % (4,90tys/ul) 45,0 - 70,0
LYMPH% 32,6 % (2,50tys/ul)20,0 - 48,0
MON% 6,6 % (0,50tys/ul)3,0 - 10,0
C02 Erytrocyty 5,42 M/?l 4,0 ? 5,8
Hemoglobina 15,9 g/dl 13,8 ? 18,0
Hematokryt 47,1 % 41,0 ? 52,0
MCV 87,0 fl 80,0 ? 97,0
MCH 29,3 pg 26,0 ? 34,0
MCHC 33,7 g/dl 31,0 ? 37,0
RDW 12,7 % 10,0 ? 15,0
C66 Płytki krwi ??139 K/?l 150,0 ? 440,0
PCT 0,12 % 0,1 ? 0,5
PDW 16,3 fl 10,0 ? 18,0
MPV 8,6 fl 6,5 ? 11,0
Rozmaz automatyczny
Koagulologia
Nazwa badania Wynik badania Zakres referencyjny
Materiał: Osocze, data i godz. pobrania: nie podano, data i godz. przyjecia: 15-07-2013 13:24
G49 D-dimery 382,6 ng/ml < 500,0
Srodowisko Centrum - ? MARCEL Sp. z o. o. Wydrukowano 16-07-2013 0

O35 Sód w surowicy 136 mmol/l 135 ? 147
N45 Potas w surowicy 3,73 mmol/l 3,7 ? 5,3
K33 Dehydrogenaza mleczanowa (LDH) 211,2 U/l 135,0 ? 225,0
L11 Fosfataza alkaliczna (ALP) 78,1 IU/L 40,0 ? 130,0
I19 Aminotransferaza asparaginianowa
(AST)
34,8 IU/L 1,0 ? 40,0
I17 Aminotransferaza alaninowa (ALT) ??59,6 IU/L 1,0 ? 50,0
I89 Bilirubina całkowita w surowicy 1,0 mg/dL 0,2 ? 1,2
O77 Wapn całkowity w surowicy ??2,69 mmol/L 2,15 ? 2,60
L43 Glukoza 94 mg/dL 65 ? 110
M37 Kreatynina w surowicy 0,95 mg/dL 0,7 ? 1,3
EGFR 95,9 > 90,0 ml/min/1,73m^2
N13 Mocznik w surowicy 35,2 mg/dL 15,0 ? 45,0
Immunochemia
Nazwa badania Wynik badania Zakres referencyjny
Materiał: Surowica, data i godz. pobrania: nie podano, data i godz. przyjecia: 15-07-2013 09:43
L07 Alfa - fetoproteina (AFP) 1,58 IU/ml 0,00 ? 5,80
L47 Gonadotropina kosmówkowa w
surowicy - Total
0,3 mIU/ml 0,0 ? 2,6
edyta12345
 
Posty: 63
Rejestracja: 06 Lis 2012, 00:05

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości