przez romi » 30 Lip 2013, 16:23
Witaj
Proponuję dzisiaj dać mu spokój. Musi ochłonąć, przemyśleć. Nie on pierwszy jest w takiej sytuacji, są na Forum tacy którzy przez to przeszli i mają się całkiem nieźle.
Na Twoje pytanie czy są to dwa niezależne raki trudno jednoznacznie odpowiedzieć, z dużym prawdopodobieństwem tak. W tej chwili nie ma to zresztą większego znaczenia, bo trzeba skupić się na stanie istniejącym.
Oczywiście jeśli chcecie mieć pewność, że diagnoza jest właściwa to konsultacja jest jak najbardziej wskazana, tylko pacjent musi chcieć współpracować.
Jeśli mogę coś doradzić to przede wszystkim Ty z mężem musicie za wszelką cenę zachować spokój i "zimną krew". To podziała uspokajająco na syna i będzie można rozsądnie porozmawiać. Rak jądra jest wyleczalny, nawet w zaawansowanym stanie i takie są fakty, a brak jąder nie oznacza, że przestaje się być mężczyzną. Nie ma to wpływu na możliwość współżycia. Poza tym jeśli to pomocne dla psychiki można wszczepić protezy.
Jesteśmy z Wami.
Pozdrawiam