No tak dzięki za uzupełnienie wiedzy

Dziś jest 2 dzień kursu pierwszego, jeszcze 3 dni kroplówy, później weekend i dwa tygodnie przerwy.
Po drugim dniu też czuje się normalnie.
Nadal nie mogę sie doprosić o skierowanie na TK płuc, lekarz dął mi na jamę brzuszną i miednice, a na płuca powiedział żebym sobie jakoś załatwił - cham. Albo mówi," mogę dać Panu na płuca ale jama i miednica wtedy Panu drożej wyjdzie - bezczelny. Jak mu powiedziałem że bez skierowania nawet prywatnie się nie da, to stwierdził że kaszel nie ma nic wspólnego z moja chorobą i żebym se do pulmonologa poszedł.
Coś czuje że jak już się będę z nim żegnał pośle mu jakąś piękną wiązankę

albo odrazu z góry go trocho przygłaszcze

Niech wie co o nim myśle
