Witam
Nie pisałem nic bo, chyba chciałem odpocząć psychicznie od ostatnich wydarzeń.
Jestem już 3 tydzień po RPLND (Magodent, Warszawa) u Dr Żaka i czuję się wspaniale !!!!
Przed zabiegiem miałem wizytę jeszcze u Dr. Rogowskiego który jest wspaniałym człowiekiem. Polecam każdemu rozmowę z nim. Uspokoił mnie mówiąc iż węzły, które mam mieć usuwanie są dużo wyżej, niż jest ten nerw odpowiedzialny za hydraulikę. Odpowiedział na każde moje pytanie. Ale ostatecznie operował mnie Dr Żak, który również jest wspaniałym człowiekiem, lekarzem znającym się na takich przypadkach jak te na tym forum. Dr Żak jest lekarzem z którym, aż chce się rozmawiać, a jego podejście do pacjenta po prostu leczy.
Miałem usunięty cały pakiet węzłów biodrowych lewych a wielkość największego 7x4x3cm więc całkiem spore. Po chyba 10 dniu to jak bym mógł to bym biegał, chociaż miałem szwy śmieszne ale prawdziwe. Mój wynik histopatologiczny okazał się również dla mnie bardzo sprzyjający , okazało się iż był to potworniak dojrzały

Chemii po tym nie dostanę, a kolejna wizyta to będzie badanie TK to co słyszałem... no i oczywiście jeszcze wizyta u onkologa dr. Sarosiek, którego również znajdziecie w Magodencie, również lekarz, który chyba wszystko wie o raku jądra.
Ogólnie dobrze zrobiłem że przyjechałem do Wawy, bo w Łodzi niestety nie ma specjalistów od tej choroby.
Z biegiem czasu i z tego co zauważyłem po sobie, jeśli miałbym mieć możliwość chemia czy zabieg wybrał bym zabieg!!!
Chemia wyniszcza cały organizm, a i tak nie ma pewności czy da radę zwalczyć tego "dziada" i to pewnie potwierdzi nie jeden lekarz.
Już nie mogę się doczekać, aż upłynie ten magiczny okres, kiedy będę mógł iść na siłownie

Jeśli będzie mieć ktoś tak jak ja wcześniej co do zabiegu jakiś wątpliwości to naprawdę to nic strasznego... Trzeba być twardym i słuchać porad lekarzy chociaż, by tych co wymieniłem powyżej.
Ps.
Chcę serdecznie podziękować wszystkim z tego forum, bo mogę śmiało powiedzieć, że dzięki niemu jakoś wytrwałem te najgorsze momenty leczenia. Mnóstwo porad takich, które w najgorszych chwilach mnie jakoś podnosiły na duchu, chociaż wiem że jeszcze zapewne długa droga przede mną w leczeniu, ale trzeba mieć zawsze pozytywne myśli i wierzyć w to, że zawsze jest jakieś wyjście nawet z tej najgorszej sytuacji

Dziękuję
