Jutro zaczynam chemie a już dziś stracha mam takiego że szkoda gadać. Ciekawe jak jutro wstanę z łóżka jak dziś się cały trzęsę
Ma ktoś jakieś złote rady , co się powinno robić a czego nie w trakcie? Tzn. przeczytałem wszystkie możliwe poradniki na ten temat, a teraz chciałbym się dowiedzieć co w praktyce działa i pomaga. Na samopoczucie również. Aha zapomniałem dodać że w trakcie chemii będę trochę pracował (o ile będę miał na to siły) jako przedstawiciel handlowy.
Zdecydowałem się na to ponieważ wiem jak na psychikę moją będzie działać siedzenie w domu i myślenie o skutkach ubocznych. A tak będę miał na głowie inne zajęcia i może nie będę sobie tak bardzo wkręcał że to mnie boli, tamto, itd itp. Troll myślisz że to bezpiecznie? Oczywiście zaznaczam że będę pracował tylko w chwilach kiedy będę miał na to siły i ochotę - tak się z szefem dogadałem , co nie zmienia fakty że będę spotykał się z ludźmi (nadmorskie miejscowości) od których mogę coś złapać.
Co o tym myślisz?
Pozdrawiam

