chciałbym się z Wami podzielić moim przypadkiem zetknięcia się z chorobą.
Na początku października 2013 wyczułem zgrubienie na prawym jądrze, przez przypadek gdyż nigdy wnikliwie nie badałem się.
Po namowie żony zgłosiłem się do urologa 21.10.2013, który wykonał wstępne usg zmian jakie znalazłem.
Od razu została postawiona diagnoza - do wycięcia.
24.10.2013
poszedłem ponownie do urologa na usg tylko już dokładne i z opisem.
USG moszny: ściana moszny niepogrubiała. W jądrze prawym w jego środkowej części widoczna zmiana ogniskowa o wymiarach: 16,6 x 13,9 mm. Zmiana w łączności z osłonką jądra wydaje się jej nie przekraczać. W jądrze lewym w jego górnym biegunie ognisko mikrozwapnień o śr. ok. 1,8 mm, kolejne w środkowej części lewego jądra śr. ok. 1mm
Oba najądrza w sakresie głowy, trzonu i ogona prawidłowe. Wokół obu jąder strefa płynowa miernie poszerzona. Struktury lewego i prawego powrózka nasiennego bez uchwytnej u usg patologii.
Wnioski: guz jądra prawego do pilnego leczenia urologicznego, drobne mikrozwapnienia w jądrze lewym do obserwacji
30.10.2013
wizyta w Instytucie Onkologii w Krakowie, ustalony termin przyjęcia na oddział chirurgii na 7.11.2013
8.11.2013
Rozpoznanie: Tu testis dex.
Zastosowane leczenie: Orchiectomia dex.
Wyniki badań markerów przed operacją:
LDH - 264,8 U/l wartości referencyjne [100 - 225]
AFP - 1,70 ng/ml wartości referencyjne [0,00 - 15,00]
HCG+beta - <0,100 U/l wartości referencyjne [0,00 - 5,00]
TSH - 1,28 mU/l wartości referencyjne [0,23 - 4,00]
RTG klatki piersiowej - wynik: bez zmian
12.11.2013
wypis ze szpitala, kontrola za 7 dni, do tego czasu przepisano mi antybiotyk Unidox
20.11.2013
kontrola, stwierdzono nacieki zapalne, miejsce cięcia bardzo spuchnięte i okropnie bolało, trudności w chodzeniu (podobno normalka
26.11.2013
zdjęcie szwów, już zdecydowanie lepiej, mogę chodzić bez większych problemów i opuchlizna zeszła, nadal brak wyników histopatologicznych gdyż zalecono dodatkowe barwienia
4.12.2013
ponowna wizyta w poradni urologicznej, poprosiłem o skierowanie na TK jamy brzusznej i małej miednicy, jednak dostałem informację abym zrobił sobie USG jamy brzusznej gdyż przy takich dobrych wynikach markerów jakie miałem przez zabiegiem to nie ma sensu mnie niepotrzebnie naświetlać, jeżeli jednak usg jamy brzusznej coś wykaże to dopiero wtedy będę miał skierowanie na TK
To by było na razie tyle jeżeli chodzi o moją historię.
Na razie nie mam wyników histopatologicznych więc i tak nie mam kompletu badań, wyniki mam mieć 7.12.2013 ale to będę wiedział na pewno jak będą.
Czy powinienem wykonać ponowne badania markerów ? Czy nie jest za późno ?
Czy naciskać lekarzy na skierowanie na TK czy faktycznie na tą chwilę wystarczy USG jamy brzusznej ?
No i co dalej ?
Za wszelkie podpowiedzi i porady bardzo dziękuję.