rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez troll » 23 Sty 2014, 01:26

Witam,

Przede wszystkim "second opinion" jest najważniejsza. Z mojego punktu widzenia, to, co pozostało w wątrobie pomimo wszystkich argumentów przeciw i tak jest do usunięcia. Zdaję sobie sprawę, że to zabieg z otwarciem otrzewnej z usunięciem zmiany z wątroby. Osobiście nie potrafię Wam powiedzieć w 100% czy osobiście zdecydowałbym się na zabieg. Jednak jako osoba, która zetknęła się w kilkoma takimi przypadkami w guzach zarodkowych jądra moja sugestia brzmi - usuwać ale w doświadczonym ośrodku. Wszelkie operacyjne usunięcie zmian przetrwałych po chemioterapii w tej chorobie jest kluczowe!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez remik-on » 23 Sty 2014, 11:20

Wszelkie operacyjne usunięcie zmian przetrwałych po chemioterapii w tej chorobie jest kluczowe!


Dlaczego tylko w przypadku nasieniaka nie usuwa się resztek węzłowych pozostałych po radioterapii ?

Pytam też dlatego ,że 7 lat temu miałem chemię i radio (nasieniak). Dwa węzły miały wymiary ok. 2,5cm a po leczeniu do dziś został jeden w wymiarze ok 1cm.
remik-on
 
Posty: 20
Rejestracja: 15 Mar 2012, 16:09

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez romi » 23 Sty 2014, 12:32

Witam
1cm to norma wielkości dla węzłów chłonnych i nie usuwa się ich uznając, że nastąpiła całkowita regresja.
Tak samo jest w przypadku nienasieniaka.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez remik-on » 23 Sty 2014, 12:38

Ok, to zrozumiałe
Ale dlaczego akurat w nasieniaku nie usuwa się węzłów rozpadłych (resztek), nie przeprowadza się RPLND ? A w innych typach takowa operację sie przeprowadza.
remik-on
 
Posty: 20
Rejestracja: 15 Mar 2012, 16:09

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez romi » 23 Sty 2014, 13:52

Witam
A gdzie znalazłeś informacje, że w przypadku nasieniaka nie usuwa się zmian resztkowych?
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez remik-on » 23 Sty 2014, 14:22

Sory , moze nie o to mi chodziło.
Mianowicie jezeli po radio i chemioterapi przy powiekszonych węzłach, węzęł się znacznie zmniejszył i pozostał w niezmiennym wymiarze przez kilka lat i na obrazie TK stwierdzona jest martwica tego węzła, czy trzeba go usunąć operacyjnie ?. Oczywiście mówimy tu o nasieniaku.
remik-on
 
Posty: 20
Rejestracja: 15 Mar 2012, 16:09

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez siwa29 » 23 Sty 2014, 15:07

Witam
dziękuje za wszystkie odpowiedzi.W przyszły tygodniu mamy konsultacje w wtorek.
pozdrawiam ;)
Awatar użytkownika
siwa29
 
Posty: 43
Rejestracja: 08 Lis 2013, 19:39
Miejscowość: okolice częstochowy

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez romi » 23 Sty 2014, 15:28

Witam
siwa29 napisał(a):W przyszły tygodniu mamy konsultacje w wtorek.

Bardzo dobra decyzja. Powodzenia
remik-on napisał(a):...na obrazie TK stwierdzona jest martwica tego węzła, czy trzeba go usunąć operacyjnie ?. Oczywiście mówimy tu o nasieniaku.

Przepraszam że się czepiam, ale na obrazie TK nie sposób stwierdzić martwicy. Można założyć że tak jest co mogą potwierdzić kolejne badania TK (jeśli obraz jest niezmienny). Taka decyzja może być podjęta przez doświadczonego lekarza, bo chodzi o zdrowie pacjenta gdyby miało dojść do nawrotu. Jeśli tak jest to nie ma potrzeby usuwania tych resztek.
Co do jednoznacznego stwierdzenia martwicy to potwierdza to badanie histopatologiczne usuniętych tkanek. W niektórych przypadkach można bazować na wynikach PET-CT.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez remik-on » 23 Sty 2014, 16:30

Przepraszam że ciągnę temat RPLND , ale :
Siedem lat temu stwierdzono u mnie klasycznego nasieniaka + węzeł w przestrzeni zaotrzewnej 2,7cm, (IIB) była chemia, naświetlania. Markery zaczęły się normalizować zaraz po orchidektomii.
Po radioterapii wspomniany węzeł zmniejszył się do rozmiarów ok. 1,2cm i takim pozostał do dzisiaj. Na wszystkich badaniach obrazowych (TK, USG) był opisywany jako martwy, zwókniały. Lekarz z którym rozmawiałem powiedział że przy nasieniaku i w przypadku takim jak mój nie przeprowadza się operacji usunięcia węzła.
Czy była to słuszna decyzja ? Minęło 7 lat od operacji i nigdy się nad tym nie zastanawiałem, coś jednak zostało w moim organizmie w postaci powiększonego węzła. Czy mam się niepokoić tym faktem ?
remik-on
 
Posty: 20
Rejestracja: 15 Mar 2012, 16:09

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez remik-on » 23 Sty 2014, 17:33

siwa29
Bardzo przepraszam że wtrąciłem się w Twój wątek z innym tematem
ale nie chciałem zaczynać nowego.
Już uciekam i się nie odzywam :)
remik-on
 
Posty: 20
Rejestracja: 15 Mar 2012, 16:09

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości