Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez przem540 » 14 Lut 2014, 00:25

m9nika napisał(a):Kto Cię leczy w PSK4?


prowadzący lek. Marek Urban, a operację robił lek. Kamil Muc
przem540
 
Posty: 30
Rejestracja: 13 Lut 2014, 17:42

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez romi » 14 Lut 2014, 00:36

Witam
przem540 napisał(a):...Tyle że PET mam wyznaczony w czasie w którym będę miał juz wynik histopat. Więc możę lekarz w ten sposób chciał się przygotować żeby później nie czekać.

Jeśli nawet tak jest, to czego się po tym badaniu spodziewa?
PET w pierwotnej diagnostyce nowotworów jądra nie ma żadnego zastosowania i nie niesie większej wartości diagnostycznej niż TK.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez m9nika » 14 Lut 2014, 00:54

Diagnostyka

Podstawowym badaniem początkowym jest rozmowa z lekarzem, w której określa się niepokojące objawy i czas ich trwania oraz przeprowadza badanie jądra i węzłów chłonnych, najlepiej przez urologa lub onkologa.

Diagnostyka obejmuje oznaczenie markerów (wskaźników) nowotworu, czyli HCG (gonadotropiny kosmówkowej) oraz AFP (alfafetoproteiny), jak również dehydrogenazy kwasu mlekowego (LDH), co pozwala na przybliżenie się do rozpoznania i określenia stopnia zaawansowania.

Diagnostyka obejmuje też badania obrazowe, a więc ukazujące struktury ciała. W diagnostyce raka jądra badania te obejmują:

? USG jąder (badanie sondą ultrasonograficzną, ukazujące wewnętrzną strukturę jąder); badanie jest bezbolesne i nieinwazyjne, jak również nieszkodliwe dla jąder,

? USG jamy brzusznej i RTG klatki piersiowej w celu wstępnej oceny, czy nie wystąpiły przerzuty,

? tomografię komputerową klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy w celu szczegółowej oceny/uwidocznienia ewentualnych przerzutów. Jest to badanie wykonywane z wykorzystaniem promieniowania rentgenowskiego i kontrastu dożylnego, a więc nie jest obojętne dla organizmu, dlatego zostanie zlecone tylko wtedy, gdy lekarz stwierdzi wskazania do jego wykonania,

? MRI, rezonans magnetyczny ? jako metoda alternatywna wobec tomografii komputerowej jest szczególnie pomocne przy podejrzeniu przerzutów w ośrodkowym układzie nerwowym (mózgu) lub rdzeniu kręgowym. Badanie jest bardzo dokładne, lecz trwa znacznie dłużej niż tomografia komputerowa.

W niektórych, wątpliwych przypadkach zleca się wykonanie PET-CT, czyli pozytronową tomografię emisyjną w celu wykrycia zmian niewidocznych w zwykłej tomografii.

Żródło:http://onkologia.org.pl/rak-jadra/

Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez troll » 14 Lut 2014, 01:00

Witam,
W niektórych, wątpliwych przypadkach zleca się wykonanie PET-CT, czyli pozytronową tomografię emisyjną w celu wykrycia zmian niewidocznych w zwykłej tomografii.

Tak! Dokładnie tak jest. Co więcej, te przypadki są doskonale opisane i udokumentowane na podstawie badań klinicznych. Są to przypadki chorych u których po leczeniu zaawansowanych nasieniaków pozostaje przetrwała masa nowotworu przekraczająca 30mm wielkości. Wtedy PET-CT, jeśli tylko jest dostępne, wydaje się być obligatoryjne. Pozostałe przypadki mogą dotyczyć mniejszych guzów o morfologii nasieniaka, które stwarzają trudności diagnostyczne. Nie wykluczam, że takie przypadki istnieją i decyzja o PET-CT w takich sytuacjach jest przejawem troski i odpowiedzialności lekarza. Nie ukrywam też, że w przypadku wyczerpania możliwości diagnostycznych dla nienasieniaków po leczeniu pierwszej czy drugiej linii w przypadku bardzo wątpliwych informacji o nietypowych zmianach też można się pokusić o to badanie. Jednak wtedy jego ocena musi zostać przeprowadzona przez bardzo doświadczony zespół klinicystów onkolog kliniczny - radiolog z doświadczeniem w ocenie badań PET-CT. Nawet w takich sytuacjach badanie PET może okazać się "dodatkiem" do wykonywanego wcześniej badania TK (CT). Ale nigdy, przenigdy PET-CT w pierwotnej diagnostyce nowotworów jądra!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez przem540 » 15 Lut 2014, 19:15

Mam jeszcze pytanie odnośnie TK.
Kiedy jest najlepszy czas żeby to zrobić i czy powinien to zrobić ktoś specjalnie ogarnięty ?
Rozumiem że muszę zrobić TK klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy małej?
I jeszcze jedno. Czy po orchidektomii moszna pozostaje zupełnie pusta? Bo u mnie cos jest i jest przeczepione jakby do pachwiny.
przem540
 
Posty: 30
Rejestracja: 13 Lut 2014, 17:42

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez romi » 15 Lut 2014, 22:11

Witam
TK po zabiegu powinno być zrobione jak najszybciej. Nie bardzo rozumiem Twoje pytanie o kogoś ogarniętego. Badanie opisywane jest przez lekarza radiologa, którego doświadczenie pozwala na opisanie wszelkich anomalii które zostaną dostrzeżone i właśnie o to chodzi. Jeśli wszystko jest w normie to w opisie jest to wyraźnie napisane, jeśli nie to są konkretne informacje co jest nie tak.
Poza tym z wynikiem badania otrzymujesz płytę z badania która może posłużyć do konsultacji z innym lekarzem radiologiem.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez przem540 » 16 Lut 2014, 18:13

Pozostaje jeszcze moje pytanie odnoście miejsca po operacji.
Czy po orchidektomii moszna pozostaje zupełnie pusta? Bo u mnie cos jest, trochę mniejsze od jądra, przyczepione jest jakby do moszny w jej górnej części. Czy to może jakiś krwiak? Może warto od razu jechać do szpitala gdzie byłem operowany żeby to zbadali...
przem540
 
Posty: 30
Rejestracja: 13 Lut 2014, 17:42

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez troll » 16 Lut 2014, 19:00

Witaj,

Po orchidektomii, o ile była to orchidektomia jednostronna w mosznie pozostaje oczywiście drugie jądro. Odpowiedź banalna ale może wyjaśni Twoje wątpliwości. Po stronie jądra operowanego nic nie powinno pozostać.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez przem540 » 16 Lut 2014, 19:41

czyli coś już źle...mam coś jakby jakiś naciek. Dzięki
przem540
 
Posty: 30
Rejestracja: 13 Lut 2014, 17:42

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez Słoń » 16 Lut 2014, 20:19

spokojnie, dość często tak bywa: są to zmiany pooperacyjne, które z czasem się zresorbują. na wszelki wypadek, na wizycie kontrolnej, spytaj urologa jak wysoko odciął powrózek.
Słoń
Słoń
Ekspert
 
Posty: 131
Rejestracja: 30 Wrz 2011, 10:23

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości