Prawdopodobnie nowotwór drugiego jądra

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Prawdopodobnie nowotwór drugiego jądra

Postprzez rwojciec » 27 Cze 2011, 19:50

Witam.

Jednak nie trafiłem szóstki w totka, tylko najpierw siódemkę, a potem ósemkę.

Biopsja jądra śródoperacyjnie nie wykazała zmian nowotworowych, tylko zmiany wyglądające na zapalne i jądro pozostawiono. Cieszyłem się tylko kilka dni. Badanie hist.pat. wykazało niestety co innego.

"Wynik badania śródoperacyjnego.
Do badania nadesłano fragment miękkiej tkanki o wymiarach około 10x8x4 mm. W preparacie kriostatowym widoczne utkanie jądra bez zmian nowotworowych, z ogniskami nieswoistych nacieków zapalnych.
W materiale po badaniu doraźnym widoczne utkanie jądra z guzkowatym ogniskiem zaniku kanalików. Na obrzeżu tego ogniska widoczne niewielkie pola nacieków z komórek limfoidalnych z obecnością, wśród tych komórek, także komórek o morfologii gonocyta. W części "ocalałych" kanalików jądra widoczne obrazy "intratubular germ cell neoplasia".
Całość obrazu odpowiada niemal całkowicie "wypalonemu" ognisku nasieniaka jądra (seminoma testis)."

I teraz czeka mnie teraz zabieg usunięcia jądra. Wstępnie 19 lipca.
Mam jednak obawy co teraz?
Z jednej strony już wycięto to "coś" i może spróbować jakoś to leczyć bez ucinania jądra (chyba nie ma szans).
Z drugiej czy czasem w wyniku biopsji nowotwór nie rozsiał się (a może rozsiał się już wcześniej, bo od dawna oprócz jądra bolą mnie i plecy i okolice miednicy z prawej strony, ale badania nic nie wykazują).

Trochę już mam tego dość. Najpierw lewe jądro, doszedł jeszcze podejrzany guzek w płucu, trochę radości że to raczej nie "to" i że reszta czysta, potem "mała" chemia", potem kilkumiesięczny niezidentyfikowany ból prawego jądra, potem "coś" na usg, biopsja z prawie pewnym usunięciem jądra, potem szczęście że jednak nie usunięto, a teraz że jednak do usunięcia. To już wolałbym żeby od razu poszło do słoika.

Pytanie (troll help) co to w ogóle jest "wypalone" ognisko? I skąd to się wzięło?
rwojciec
 
Posty: 17
Rejestracja: 13 Maj 2011, 10:59

Re: Prawdopodobnie nowotwór drugiego jądra

Postprzez troll » 28 Cze 2011, 01:55

Witaj,

Cieszę się, że w końcu to się wyjaśniło, niestety w sposób nie do końca planowany, ale przynajmniej wiemy na czym stoimy. W badaniu histopatologicznym potwierdziło się, że zmiana miała charakter nowotworowy (nasieniaka) ale ognisko jest "wypalone" a więc jest to niejako martwica po chemioterapii, którą przechodziłeś. Ponadto rozpoznanie ITGCN (intratubular germ cell neoplasia) formy przedinwazyjnej nowotworu jądra sugeruje, że jest to niezależne ognisko - patrz "tak po prostu musiało być".
Sądzę, że wielkiego ryzyka rozsiewu nie ma, przydałaby się konsultacja dobrego onkologa, choć raczej orchidektomia jest nieuchronna i jest niejako postępowaniem z wyboru w Twojej sytuacji.
Nie myśl jednak, że świat się wali, bo się nie wali. HTZ w chwili obecnej jest leczeniem tak mało uciążliwym, że z pewnością sobie z nim poradzisz. A poniesienie takiej ceny za zdrowie i życie, chyba nie muszę tego komentować ;)
Czekamy na rozwój sytuacji, powiem Ci, że istnieje niewielka szansa, że nie wszystko jednak stracone. Na pewno podjęta decyzja będzie dobra.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Prawdopodobnie nowotwór drugiego jądra

Postprzez rwojciec » 28 Cze 2011, 10:29

Dzięki troll za szybką odpowiedź.

Miałem tylko jeden wlew z karboplatyny w sierpniu 2010. Wówczas USG drugiego jądra było idealne. Dopiero później zaczęły się bóle, ale USG w listopadzie 2010 nadal nic nie wykazywało. Czy możliwe więc aby to był efekt chemii? (Tym bardziej że urolog i onkolog mówią że chemia jak i leki słabo penetrują jądro, ze względu na barierę krew-jądro.)

Urolog mówi, że trzeba usunąć jądro, bo może się zrobić nowe ognisko. Na pytanie o możliwość obserwacji przez jakiś czas lub jakieś naświetlania - kręcił głową.
Będę jeszcze 30 czerwca u onkolog w Wieliszewie, ale myślę że również taka będzie decyzja.
Tym bardziej że bóle w prawej części tułowia nadal odczuwam.
Szkoda tylko że rozbudziła się we mnie nadzieja.

Troll mam jeszcze pytanie. Na pierwszej tomografii w sierpniu 2010 miałem wykryte drobne ognisko w segmencie 2 płuca prawego. Przez onkolog uznany za pozapalny. W kolejnych tomografiach w listopadzie 2010 opisane jako guzek 4mm bez zmian w stosunku do poprzedniej, a w maju 2011 jako guzek 3 mm bez zmian w stosunku do poprzedniej. Czy można z całą pewnością stwierdzić, że nie ma on nic wspólnego z nowotworem jądra?
rwojciec
 
Posty: 17
Rejestracja: 13 Maj 2011, 10:59

Re: Prawdopodobnie nowotwór drugiego jądra

Postprzez troll » 29 Cze 2011, 00:22

Witaj,

Czy znamienny był wpływ jednego kursu karboplatyny na martwicę tego ogniska w drugim jądrze można by było się spierać. Rzeczywiście jednak wydaje się, że nie możliwa byłaby regresja dzięki tylko tak krótkiej chemioterapii, szczególnie że wspomniana przez Ciebie bariera krew-jądro stanowi znaczną przeszkodę. Nie jest to jednak istotne, bo ognisko pojawiło się po chemioterapii. Chemioterapia niestety nie zapobiega a jedynie leczy, więc jeśli nowotworzenie zaczęło się po tym kursie to nie miał on na nie żadnego wpływu.
Sądzę, że zabieg jest dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem. Nasieniak owszem, rokuje zwykle lepiej niż nienasieniaki ale wciąż jest chorobą śmiertelną. Po co ryzykować? Obserwacja odpada bo to jak wystawianie się na ostrzał karabinu. A radioterapia? Myślę, że intensywne napromieniowanie jądra mogłoby przyczynić się do jego uszkodzenia a więc i efekt byłby taki sam jak po usunięciu.
Jeśli ognisko w płucu nie ulega progresji a wręcz regresji, na 99,99% jest to zmiana nienowotworowa.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Prawdopodobnie nowotwór drugiego jądra

Postprzez rwojciec » 21 Paź 2011, 22:33

Witam.

Dawno nie pisałem. Od lipca jestem już "bezjajeczny". Jedyny plus jest taki, że uporczywe bóle z prawej strony zmniejszyły się, choć nie ustąpiły całkowicie (w każdym razie nie boli już jądro, bo go nie ma).
Choć zmiana była malutka, to ze względu na obustronność lekarze zalecili terapię uzupełniającą. Jako że już raz miałem karboplatynę, to tym razem radioterapię.
W sierpniu miałem 12 naświetlań. Naświetlania nic strasznego. Trochę mdli przez kilka godzin. A po kilku wizytach mdli już na sam widok akceleratora do naświetlania :)

Niestety psychicznie jest mi czasami bardzo ciężko. Podobno facet myśli co 6 sekund o seksie, a ja teraz co 6 sekund myślę "nie mam jąder". Chociaż z samym seksem raczej nie ma problemu. Biorę testosteron i mam erekcje a wytrysk prawie normalny (okazuje się że większość to wydzielina z prostaty). Jedynie dziwna rzecz to dziwne bóle po wewnętrznej stronie lewego uda podczas podniecenia. Coś w rodzaju rozlewającego się uczucia ciepła i kłucia. Pewnie jest to związane z jakimś przeciętym nerwem w zeszłym roku podczas zabiegu usuwania lewego jądra, gdyż z lewej strony nie mam czucia w sporym kawałku uda w pachwinie. Może minie za jakiś czas.

Dostaję Testosteron Prolongatum 100 ml co dwa tygodnie. Czytałem że polscy lekarze boją się dawać go częściej, a mi chyba będzie potrzebna większa dawka, bo testosteron mam poniżej normy (a jestem duży chłop). Co ciekawe jak zbadałem go kilka dni przed zabiegiem to miałem wynik 4,2 przy normie 2,8-8. Mniej więcej taki miałem poziom kilka lat temu. Czyli prawdą jest, że jedno jądro potrafi wytworzyć potrzebną ilość testosteronu.

Może jak założę sobie implanty zwiększy mi się chęć do życia. Na razie muszę odczekać. Niestety w moim szpitalu zabieg nie jest refundowany, bo jak powiedział lekarz "procedura się nie opłaca" i jeśli będę chciał to sam muszę kupić implanty, a zabieg jest w zasadzie ambulatoryjny (miejscowe znieczulenie i włożenie implantów przez nacięcie na dole moszny).

Na koniec pocieszenie dla "jednojajecznych". W zeszłym roku wydawało mi się, że brak jednego jądra to koniec świata. Ale teraz z perspektywy czasu wiem, że to mała strata. Drugie sobie radzi z produkcją testosteronu, plemników pewnie jest mniej, ale dzieci można mieć, no i praktycznie nie widać braku z zewnątrz. A więc chłopaki - kompletnie nie przejmujcie się brakiem jednego jądra i żyjcie jak do tej pory.

pozdr
rwojciec
 
Posty: 17
Rejestracja: 13 Maj 2011, 10:59

Re: Prawdopodobnie nowotwór drugiego jądra

Postprzez troll » 22 Paź 2011, 00:59

Witaj,

Przede wszystkim najważniejsze, że nic złego już się nie dzieje i objawy w większości ustąpiły. Wspomniane przez Ciebie uczucie "znieczulenia" w nodze powinno z biegiem czasu ustępować, to jedno z klasycznych następstw zabiegu. Oczywiście, jedno jądro wytwarza wystarczającą ilość testosteronu! W przypadku HTZ lekarz prowadzący powinien posiadać doświadczenie w takim leczeniu. Czy masz możliwość zasięgnąć drugiej opinii w tej kwestii? Natomiast co do kwestii psychicznej. Utrata obu jąder jest ogromnym przeżyciem dla organizmu i jeszcze większym dla samej psychiki. Przede wszystkim w dobie obecnego poziomu HTZ posiadanie jąder nie jest niezbędne do bycia mężczyzną. Ale medycyna swoje a powszechna opinia swoje. Uważam, że wszczepienie protez jąder powinno być dla Ciebie sprawą naturalną i są w Polsce ośrodki, które zrobią to w ramach refundacji NFZ. Poczytaj wątki na Forum i przede wszystkim popytaj! Uważam, że gra jest warta świeczki bo ułatwi Ci życie!

Jak wygląda obecnie Twoja obserwacja? Pamiętaj, że nie wolno jej zaniedbać!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Prawdopodobnie nowotwór drugiego jądra

Postprzez rwojciec » 20 Lis 2011, 01:10

Witam.

Niedawno miałem tomografię. Bez zmian, czyli dobrze.
Ale ogólne samopoczucie średnie. Bóle w pachwinie i podbrzuszu ciągle dokuczają, raz bardziej raz mniej.
Implanty na 99% sobie wstawię, ale na razie chcę poczekać kilka miesięcy z nadzieją że bóle miną całkiem. Chociaż intryguje mnie na czym implanty się trzymają, czy trzeba na nie jakoś szczególnie uważać i jakie to w ogóle uczucie. Ciężko znaleźć o tym jakieś informacje.
Póki co staram się chodzić w luźnych spodniach aby nie było widać braku jąder.
Trochę uciążliwe są też zastrzyki, bo co jakiś czas trzeba pojawić się w przychodni. Samemu ciężko zrobić, bo trzeba głęboko domięśniowo, czyli w tyłek. A żona się boi zrobić. Można zrobić też w udo (jak sterydziarze na siłowni), ale to podobno boli.

Dzięki troll za wsparcie. Jak się coś u mnie zmieni, mam nadzieję że na lepsze, to podzielę się informacjami.
rwojciec
 
Posty: 17
Rejestracja: 13 Maj 2011, 10:59

Re: Prawdopodobnie nowotwór drugiego jądra

Postprzez troll » 20 Lis 2011, 03:30

Witaj,

Jest ok. Zapytaj swoją pielęgniarkę z przychodni jak robić zastrzyki domięśniowo (można w udo(Ty), można w rękę (Twoja żona), można w pośladek (Twoja żona)). Natomiast co do protez to jak najbardziej polecam Ci to wyjście. Implanty są takie same jak jądra tylko nie produkują plemników i testosteronu!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Prawdopodobnie nowotwór drugiego jądra

Postprzez rwojciec » 21 Mar 2012, 22:12

Witam.

Podzielę się dobrą wiadomością. Tomografia nie wykazuje żadnych zmian!
Tym razem miałem pietra jak nigdy. Mam ciągle ból w prawej pachwinie, a ostatnio trochę pobolewał mnie kręgosłup, no i umysł działał, że "to może to".
Ale dziś po wizycie w MSOUW stres minął i właśnie piję kolejne piwko.

pozdrawiam
rwojciec
 
Posty: 17
Rejestracja: 13 Maj 2011, 10:59

Re: Prawdopodobnie nowotwór drugiego jądra

Postprzez troll » 24 Mar 2012, 23:45

Witaj,

Super :) Czy w MSOUW w Poradni przyjmuje Cię wciąż dr Chaładaj?

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron