rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez siwa29 » 20 Lut 2014, 22:24

Witam.
Dzisiaj szczęśliwy dzień,wymarzony dzień.Badanie z hist-pat potwierdziło że usunięte resztki z wątroby i woreczka żółciowego są zmianami wstecznymi i :D martwymi :D .Marker są w normie,a najbliższe badanie TK w maju.Lekarz prowadzący stwierdził że jest już wszytko w porządku :D :D.
Mąż czuje się bardzo dobrze.Psychicznie jak i fizycznie. :) :) :) Po 9 miesiącach ciężki walki,koszmar się skończył.Wracamy do normalnego spokojnego życia. :)
Życzymy wszystkim takiego zakończenia.
POZDRAWIAMY ;) :) :) :) :) :) :)
Ostatnio edytowany przez siwa29, 20 Lut 2014, 22:46, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
siwa29
 
Posty: 43
Rejestracja: 08 Lis 2013, 19:39
Miejscowość: okolice częstochowy

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez Adrian1975 » 20 Lut 2014, 22:34

no i wspaniałe wieści,

gratulacje wygranej walki :lol: :D :)
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez romi » 20 Lut 2014, 22:35

Witam
To bardzo dobre wiadomości. Gratuluję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez Dubel » 20 Lut 2014, 22:48

Gratki !!!
Awatar użytkownika
Dubel
 
Posty: 93
Rejestracja: 23 Sty 2014, 21:12
Miejscowość: okolice ?lesund

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez Majk » 20 Lut 2014, 23:42

Super, :) :) :)
Jak to miło takie informacje czytać
trzymajcie się
Majk
 
Posty: 27
Rejestracja: 14 Sty 2014, 14:57

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez poznaniak » 22 Lut 2014, 00:02

Super wieści!!!
Oby więcej takich wiadomości.
Pozdrawiam Was serdecznie :)
poznaniak
Przyjaciel Forum
 
Posty: 353
Rejestracja: 14 Cze 2011, 22:13

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez Adrian1975 » 22 Lut 2014, 00:07

po to jest to forum, by takich wieści było jak najwięcej :P :lol: :D
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez siwa29 » 06 Kwi 2014, 19:39

Witam
Mój mąż miał 5 grudnia 2013 usunięcie prawego jądra.Do dzisiejszego dnia odczuwa ból, w miejscu po jądrze ( skarży się na klamry).W trakcie stosunku ból staje się mocniejszy.Moje pytanie:
Jak długo ma prawo go jeszcze bolec i czy to jest normalne.?
pozdrawiam
Awatar użytkownika
siwa29
 
Posty: 43
Rejestracja: 08 Lis 2013, 19:39
Miejscowość: okolice częstochowy

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez kaziu1 » 06 Kwi 2014, 20:32

Witam,
U mnie czasem bolało tak do około 6 miesięcy po zabiegu (przez kilka minut). Ból po jądrze, tak jakby ręmatyzm plus ból moszny, ale miałem tam wbity od dołu dren. Także bolało trochę jak się przesiliłem miejsce cięcia w pachwinie (np. szedłem pod górę ulicą).
W miejscu jądra nie powinno właściwie nic być ( u mnie przez kilka miesięcy powoli wchłaniał się krwiak). Klamry wydaje mi się są wyżej pod cięciem w pachwinie.
Z tego względu sadzę, iż wskazane by było, żeby twojego męża zobaczył chirurg lub urolog, który na tym się zna.
Pozdrawiam.
kaziu1
 
Posty: 103
Rejestracja: 24 Wrz 2013, 16:09

Re: rak jądra-zarodkowy. przypadek mojego męża

Postprzez siwa29 » 20 Sty 2015, 17:48

Witajcie ;) dawno mnie tutaj nie było :!:
Pisze dlatego że zaczynam się martwić. Mój mąż od lutego 2014r ma markery w normie. Teraz też mieszczą się w normie tylko nurtuje mnie pytanie dlaczego one idą w górę a np. nie utrzymują sie tak jak na początku 3.50.
Piszcie,bo nie wiem co myśleć i czy mam się czym martwić.
17.02.2014
AFP 3.50 mini 0.00 -max 5.80
beta-hcg <1,0 mini 0.00 max 2.00
LDH 224 mini 0 max 248
05.05.2014
AFP 3,94
LDH 262
BETA HCG<1.00
07.07.2014
AFP 3.90
LDH 202
BETA-HCG <1.00
10.11.2014
AFP 4.04
LDH 215
BETA-HCG <1.00
16.01.2015
AFP 4.14
LDH 185
BETA-HCG <1.00
Dodaje ze TK jest prawidłowy.
Awatar użytkownika
siwa29
 
Posty: 43
Rejestracja: 08 Lis 2013, 19:39
Miejscowość: okolice częstochowy

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości