Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez przem540 » 14 Mar 2014, 16:51

Jak do tej pory czuję się w miarę dobrze. Jestem taki przymulony ale bez przesady :) Dziś mam pierwszy z 5 zastrzyków Zarzio. Po nich mam zrobić morfologię i przesłać do Doktora. Jeśli zaczną mnie boleć kości po zastrzyku to mam przestać robić. Teraz weekend :) będzie spędzony w domu...w końcu czas uskutecznić fifę na ps3 z kolegami ;) zawsze czasu nie miałem :)
przem540
 
Posty: 30
Rejestracja: 13 Lut 2014, 17:42

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez Adrian1975 » 14 Mar 2014, 19:14

przem540 napisał(a):J..w końcu czas uskutecznić fifę na ps3 z kolegami ;) zawsze czasu nie miałem :)


tylko nie spoć się za bardzo przy tym meczeczyku :-), nie biegaj zbytnio
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez Majk » 14 Mar 2014, 21:40

Dlaczego już teraz bierzesz Zarzio. Czy robiłeś morfologię?
Majk
 
Posty: 27
Rejestracja: 14 Sty 2014, 14:57

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez przem540 » 19 Mar 2014, 14:19

Majk napisał(a):Dlaczego już teraz bierzesz Zarzio. Czy robiłeś morfologię?


Wczoraj 18.03.2014 był ostatni zastrzyk Zarzio. Brałem ponieważ było zalecenie "z uwagi na wysokie ryzyko neutropenii (niski poziom białych krwinek) proszę przyjmować filgrastim (Zarzio) 48 mlnj 1x1 sc (podskórnie) przez 5 kolejnych dni od dnia 13.03.2014".
Miałem obsuwę 1 dzień ale chyba nie szkodzi ;)
Jutro robię pełną morfologię i wysyłam lekarzowi na maila (zgodnie z umową ;))
Minął tydzień od karboplatyny, 3-go dnia w nocy ratowałem się Atossą, bolała dynia i brzuch, miałem uczucie że zaraz będzie na kolana przy tronie ;) ale po Atossie zasnąłem i od tamtej pory spokój, oprócz chwilowych bólów głowy co kilka godzin.

Jak teraz robić markery? Co jaki czas? Ostatnie miałem dwa dni przed podaniem karboplatyny.


Adrian1975 napisał(a):tylko nie spoć się za bardzo przy tym meczeczyku :-), nie biegaj zbytnio


...z pada aż płyneło ;)


caius napisał(a):Sam będziesz sobie robił zastrzyki czy ktoś?


pierwszy zrobiła mi znajoma pielęgniarka, resztę pakowałem sam :)
przem540
 
Posty: 30
Rejestracja: 13 Lut 2014, 17:42

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez m9nika » 19 Mar 2014, 16:41

Witam
przem540 napisał(a):Jak teraz robić markery? Co jaki czas? Ostatnie miałem dwa dni przed podaniem karboplatyny.

Zgodnie z wytycznymi http://annonc.oxfordjournals.org/conten ... phic-4.gif
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Poprzednia

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 8 gości