Witam wszystkich.
Jestem nowym użytkownikiem i zarejestrowałem się tutaj ze względu na pewne obawy. Mianowicie jakiś miesiąc temu poznałem pewną dziewczynę i niestety mam taką przypadłość, że podczas kontaktu z płcią przeciwną mimowolnie doznaję podniecenia seksualnego. Bywało u mnie przez ten miesiąc praktycznie co dzień sporo długotrwałych wzwodów nie kończących się erekcją. Dodam też, że głównie odbywało się to podczas pisania z nią czyli w czasie kiedy siedziałem i były czasami uciskane jądra brakiem miejsca w tych okolicach. Od jakiegoś czasu a dokładnie od 3-4 dni zacząłem po tym odczuwać lekki dyskomfort w mosznie. Nie bolą mnie jądra ogólnie ani podczas uciskania ich (no chyba, że nacisnę zdecydowanie mocno to wtedy odczuwam lekki ból), nie ma na nich żadnych guzów ani nie są twarde. Tylko ciągle ten dyskomfort którego po porannym wstaniu nie odczuwam praktycznie w ogóle. Dopiero w ciągu dnia czasami się pojawia. Czy są to według was powody do obaw o raka? Dodam, że mam prawie 21 lat więc teoretycznie jestem "zagrożony" już tym.
Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.