orchidektomia i implant

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

orchidektomia i implant

Postprzez bykbyk » 03 Sie 2014, 19:17

Cześć, jestem nowy na forum nie znalazłem tu podobnego przypadku jak mój , albo za słabo szukałem. Więc zacznę od tego, że gdy miałem chyba 7 lat miałem operację sprowadzenie lewego jądra z pachwiny do moszny, po operacji o ile pamiętam jądro było mniejsze , po kilku miesiącach czy latach i tak schowało się z powrotem i tak dochodzę do 20-tki kiedy poszedłem do lekarza po skierowanie do urologa , masakra nieprzyjemny palant, który na mnie na krzyczał, w końcu dostałem skierowanie do urologa, może i lekarz bardziej uprzyjmy był, ale mało rzeczowy , stwierdził jądro zanikowe i że mam na to uważać, nie zaproponował żadnego konkretu, badań itp, zresztą po wizycie "u lekarza" i tak miałem traumę.... I tak przechodzimy do dnia dzisiejszego ja 30-sto paro latek, mając w pamięci o ryzyku raka przezwyciężyłem strach i udałem się do lekarza (mieszkam teraz w uk , lekarz był bardzo wyrozumiały), skierowanie do urologa czekałem na wizytę 1,5 miesiąca
Urolog stwierdził,że prawe jądro zdrowe ( wiedziałem, że tak, bo kontroluję je), a lewe nie wyczuwalne i jak najbardziej rekomenduje zabieg, najpierw skierowanie na ultrasonograf ( nie wykazał nic )
potem skierowanie na MRI ( wykazało niewielką ilość tkanki w obrębie pachwiny (najprawdopodobniej skurczone , zanikowe jądro), a więc operacja orchidektomia i jednoczesne wstawienie implantu.
Przed i po Operacji :
miałem wstawić się do szpitala na godzinę 11:00 (rano nie mogłem nic jeść , tylko 1 tosta do 6:30, lub płatki , ostatnie picie woda o 10:00), rano trzeba wziąć prysznic w domu , chociaż w szpitalu też mają
po przyjeździe na oddziale , sprawdzenie moich danych, dostałem opaskę na rękę z moimi danymi, później wywiad o chorobach, alergiach itp.
następnie pani doktor przyniosła tabletki przeciw bólowe i które mam brać po operacji
kolejny doktor znów ten sam wywiad
później anestezjolog , wciąż te same pytania o alergie itp wytłumaczył jakie znieczulenie i jak podane będzie
i w końcu lekarz ,który będzie operować znów pytanie jaki zabieg z jakiej strony i zaznaczenie tej strony
w końcu 14:00 idę na salę operacyjną ostateczne sprawdzenie moich danych co i z jakiej strony będzie operowane
i czas na znieczulenie, nie pamiętam jak zasnąłem, zamknąłem oczy i otworzyłem i po krzyku tyle co pamiętam zabieg trwał 1,30 orchidektomia i wstawienie implantu
od 15,30 do 16,00 po obudzeniu leżałem w sali pooperacyjnej, gdzie obserwował mnie ktoś z anestezjologów ( dostałem też wodę do picia)
o 16,00 powrót na salę , gdzie byłem przyjmowany i tak do 17,00 co chwilę pielęgniarka sprawdzała, czy wszystko ze mną ok , czy nie krwawię
po 17,00 dostałem coś do jedzenie
około 18-stej mogłem wstać z łóżka i usiąść na krzesło po 10 minutach (po upewnieniu się ,że nie mam żadnych zawrotów głowy itp) moglem się ubrać w swoje ciuchy i pójść do toalety, no i okolo19-stej mogłem wrócić do domu. Dostałem tabletki na ból codeinę i paracetamol oraz antybiotyki Co-Amoxiclav i Amoxicillin
Ostatnio edytowany przez bykbyk, 03 Sie 2014, 19:40, edytowano w sumie 1 raz
bykbyk
 
Posty: 3
Rejestracja: 28 Lip 2014, 13:05

Re: orchidektomia i implant

Postprzez bykbyk » 03 Sie 2014, 19:33

Po operacji w domu
na ból musiałem brać codeinę, bo paracetamol za słaby, ale i tak tabletki brałem tylko 3 dni, póżniej już tak nie bolało
antybiotyki brałem przez tydzień do końca
moje przemyślenia :
-zaskoczyło mnie że tak opuchnięta i posiniaczona była moszna nawet troszkę z prawej strony oraz nawet troszkę penis z dołu z lewej strony (może dlatego,że implant był wkładany przez nacięcie na mosznie z lewej górnej strony)
-implant wygląda dobrze , gdy stoję wygląda jakby był mniejszy od normalnego prawego jądra, może to z powodu jak przymocowany jest implant , zresztą i tak potrwa kilka tygodni jak to się wszytko unormuje
- po operacji na drugi dzień rano zwód ( więc wszystko działa), chociaż lekko bolący , teraz po tygodniu jest lepiej tylko czuć jakby ciągnięcie zszycia na mosznie
czekam teraz tylko na wyniki tego wyciętego jajka. ale mam nadzieję,że wszystko będzie ok
Przepraszam ,że tak się rozpisałem , ale chciałem opisać procedury operacji, jak to wygląda mniej więcej i troszkę moich przemyśleń bo nigdzie nie mogłem znaleźć takiego szczegółowego opisu.
bykbyk
 
Posty: 3
Rejestracja: 28 Lip 2014, 13:05

Re: orchidektomia i implant

Postprzez Andreas » 06 Sie 2014, 09:31

Miejmy nadzieję że w tym zanikowym jądrze jednak nic strasznego nie znajdą ;) Dobrze że zrobiłeś z tym porządek.
Co do posiniaczenia to nie ma co się przejmować, normalne, u mnie po 10 dniach od orchidektomi wszystko zniknęło.
Pozdrawiam
Andreas
 
Posty: 73
Rejestracja: 02 Cze 2014, 12:48

Re: orchidektomia i implant

Postprzez bykbyk » 08 Sie 2014, 12:19

Dwa tygodnie po operacji.Byłem dzisiaj u lekarza na kontroli , opuchlizna , siniaki już zeszły, szwy miałem rozpuszczalne, rana goi się dobrze (miałem lekkie obawy, bo troszkę przy ranie skóra jest lekko twardsza , ale nie ma żadnej infekcji :D ) no i najważniejsze lekarz już dostał" wynik patologiczny" i wszystko w porządku , nic nie wykryto :D . Co mnie cieszy i dobrze że zrobiłem z tym porządek :) Pozdrawiam
bykbyk
 
Posty: 3
Rejestracja: 28 Lip 2014, 13:05


Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości