Łódź, rak jądra - dobry lekarz

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Łódź, rak jądra - dobry lekarz

Postprzez Palka » 20 Wrz 2014, 18:24

Mariola Maria ciesze się z twoich pochlebnych opini o Magodencie. Pokładamy dużą nadzieję w dr Sarosiek. Po pierwszej wizycie on prowadzi całe leczenie czy przekierowuje pacjenta do innego lekarza? Badanie TK w Magodencie bylo na NFZ?
Palka
 
Posty: 10
Rejestracja: 17 Wrz 2014, 18:16

Re: Łódź, rak jądra - dobry lekarz

Postprzez romi » 20 Wrz 2014, 20:39

Witam
Mariola Maria napisał(a): My też jesteśmy z okolic Łodzi a w WAM miał operację i po operacji markery zaczęły rosnąć w zastraszającym tempie, okazało się, że wycieli mu to co nie powinni, krótko mówiąc nie wycieli mu guza.

To że u Twojego syna markery zaczęły rosnąć po operacji nie oznacza, że lekarze wycięli mu to czego nie powinni.
Zostało usunięte jądro które według diagnozy miało być pierwotnym źródłem i lekarze z WAM-u zrobili co należało, a markery zaczęły rosnąć ponieważ wykryto u Twojego syna wiele przerzutów i to masywnych. Poza tym prawdopodobnie źródłem pierwotnym nie było jednak jądro tylko przestrzeń zaotrzewnowa, o czym lekarze nie wiedzieli.
Akurat jeśli chodzi o urologów z WAM-u to ich kompetencjom i umiejętnościom nie można nic zarzucić.
To samo dotyczy urologów w Koperniku.
Czy mogłabyś Mariola od czasu do czasu napisać jak postępuje leczenie Twojego syna. To mogą być informacje cenne dla innych.
Zabieg usunięcia jądra jest dla chirurga urologa dość prostym zabiegiem w zasadzie nie obarczonym ryzykiem powikłań. Trwa do godziny czasu i po dwóch-trzech dniach pacjent wypisywany jest do domu.
Natomiast zupełnie inaczej wygląda sytuacja onkologii i skierowanie się do Magodentu jest bardzo dobrym posunięciem, bo dr Sarosiek jest jednym z niewielu specjalistów w Polsce w sprawach nowotworów jądra.
Jeśli chodzi o TK to nie obowiązuje rejonizacja także mając skierowanie można to badanie wykonać tam gdzie będzie najszybciej. Badanie to można również wykonać po zabiegu usunięcia jądra, także nie musicie specjalnie nalegać na wykonanie go teraz. Jest ono potrzebne razem z wynikiem badania histopatologicznego i wynikami badań markerów do określenia stanu zaawansowanie choroby.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Łódź, rak jądra - dobry lekarz

Postprzez Mariola Maria » 21 Wrz 2014, 17:02

romi - markery zaczęły rosnąć w zastraszającym tempie po operacji, przed operacją były wysokie wskazujące na przerzuty, ale nie rosły tak błyskawicznie. Lekarze w WAM może i są "dobrzy", ale popełnili błąd nie wykonując odpowiednich badań diagnostycznych nie zlecili USG jamy brzusznej, RTG a już nie wspomnę o tk z tego co wiem od jednego z lekarzy , że to szanowny Sosnowski zakazał wykonywania tk. Gdyby ci "dobrzy" lekarze z WAM-u wykonali odpowiednie badania przed operacją to mój syn byłby w lepszym stania tak sądzę może się mylę? ale uważam, żę wtedy zoperowany byłby guz, kt. znajduje się w przestrzeń zaotrzewnowej i poddany zostałby badaniu histopatologicznemu. Piszesz, że "poza tym prawdopodobnie źródłem pierwotnym nie było jednak jądro tylko przestrzeń zaotrzewnowa, o czym lekarze nie wiedzieli." Dlaczego nie wiedzieli? Odpowiedź jw. i czy są tacy dobrzy? Nie wiedzą, że rak zarodkowy może znajdować się w przestrzeni pozagonadalnej .
Pozdrawiam cię romi.
Mariola Maria
 
Posty: 45
Rejestracja: 31 Lip 2014, 20:12

Re: Łódź, rak jądra - dobry lekarz

Postprzez troll » 21 Wrz 2014, 17:56

Witam serdecznie,

Sprawa nie jest jednoznaczna ani w jedną ani w drugą stronę... Z jednej strony nowotwory złośliwe leczy onkolog kliniczny i co do tego nie powinniśmy mieć żadnych wątpliwości. Z drugiej strony urolodzy są specjalistami szkolonymi w zakresie leczenia chorób układu moczowo-płciowego (płciowego ze wskazaniem na mężczyzn oczywiście) w tym TAKŻE (a ostatnio coraz więcej) nowotworów tych okolic anatomicznych. Pojawia się więc zagadka.

1) Czy specjalista urolog, do którego zgłasza się pacjent z podejrzeniem guza jądra nie ma obowiązku oznaczenia poziomu biologicznych markerów nowotworowych? Uważam, że jak najbardziej ma obowiązek bo takie postępowanie jest konieczne z punktu widzenia prawidłowości leczenia. Urolog, po postawieniu diagnozy podejrzenia guza jądra ma obowiązek oznaczyć poziomy BMN. Jeśli tego nie zrobi - popełnia błąd!
2) Czy specjalista urolog ma w takim przypadku obowiązek wykonać TK brzucha, miednicy i klatki piersiowej u każdego chorego, pomimo, że nie jest to niezbędne z punktu widzenia zaplanowanego zabiegu operacyjnego usunięcia jądra? Uważam, że wykonanie takich badań będzie świadczyć wyłącznie na korzyść urologa, który je zleci, natomiast nie ma on takiego obowiązku.
3) Czy wobec powyższych, jeśli urolog stwierdzi ZNACZNIE podwyższony poziom biologicznych markerów nowotworowych powinien nie kierować się ich wartościami i dążyć wyłącznie do leczenia operacyjnego? Uważam, że absolutnie nie! Obowiązkiem w takim przypadku jest podejrzenie, że choroba może być rozsiana i zapewnić choremu kompleksową diagnostykę obrazową (TK brzucha, miednicy, klatki, głowy(?)). Jeśli natomiast nie czuje się na siłach diagnozowania takiego chorego powinien już na podstawie samych wyników markerów ZAPEWNIĆ choremu konsultację onkologa klinicznego w oddziale urologii w którym chory jest hospitalizowany. Co więcej! Z tego co wiem, w ramach WSK w Łodzi funkcjonuje poradnia onkologiczna i tutaj lekarz urolog powinien poszukiwać wsparcia merytorycznego w skomplikowanym przypadku! Jeśli natomiast nie jest dostępny onkolog kliniczny, urolog nie posiada wiedzy i doświadczenia w takich przypadkach to nie powinien przystępować do operacji a skierować chorego do ośrodka referencyjnego (np. CO-I w Warszawie - jeśli któryś urolog nie wie, ze CO-I jest ośrodkiem referencyjnym dla leczenia guzów jądra to nie powinien za przeproszeniem pracować).
4) Jeśli ktoś uważa, że urolog to zabiegowiec i w jego kompetencjach należy wykonanie orchidektomii, prostatektomii czy nefrektomii oraz szereg innych zabiegów to się myli. W gestii urologa leży też leczenie zachowawcze, a niektórzy biorą się za leczenie hormonalne raków prostaty! Tak więc jak widać zabiegi operacyjne to tylko część obowiązków urologów.

Mariola Maria,
Rozumiem Twoje rozgoryczenie, rozumiem Twój żal. Również, na podstawie tego, co napisałaś twierdzę, że postępowanie urologów nie było do końca słuszne. Z jednej strony, paradoksalnie na ich korzyść może przemawiać małe doświadczenie, z drugiej strony brak wiedzy nie jest czynnikiem usprawiedliwiającym. Teraz jesteście pod opieką dra Sarosieka w Magodencie i tam, jestem o tym przekonany, otrzymujecie najlepsze leczenie, jakie można dostać w Polsce (i zdecydowanie porównywalne do leczenia w najlepszych szpitalach onkologicznych na świecie!). Urolodzy jednak powinni także być edukowani w zakresie ich roli w leczeniu i wstępnej diagnostyce nowotworów jądra bo wiedza ta nie jest obszerna, jest bardzo przystępna a może pomóc wielu chorym!

Pozdrawiam!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Łódź, rak jądra - dobry lekarz

Postprzez rostocker78 » 21 Wrz 2014, 21:34

Odnosnie TK w Lodzi to warto sprobowac wlasnie na WAM-ie. Wyniki mam zawsze na drugi dzien.
Awatar użytkownika
rostocker78
 
Posty: 76
Rejestracja: 21 Maj 2013, 21:00
Miejscowość: Bangkok

Re: Łódź, rak jądra - dobry lekarz

Postprzez romi » 21 Wrz 2014, 21:53

Witam
Mariola Maria napisał(a): i czy są tacy dobrzy? Nie wiedzą, że rak zarodkowy może znajdować się w przestrzeni pozagonadalnej .

Moim zdaniem lekarzom z WAM nie można zarzucić braku umiejętności i kompetencji w tym co robią, a nie wypowiadałem się na temat organizacji pracy czy ograniczeń nakładanych przez kierownictwo kliniki o którym piszesz że słyszałaś od jednego z lekarzy.
Jest jeszcze jedna strona. W przypadku stwierdzenia nowotworu jądra zabieg orchidektomii powinien być wykonany jak najszybciej. I o tym na szczęście urolodzy wiedzą, a zabiegi są wykonywane poza planem. Badania markerów w takich przypadkach są wykonywane rutynowo i ich wysoki poziom tym bardziej przyspiesza operację. W takim przypadku opóźnianie poprzez wykonywanie dodatkowych badań może prowadzić do komplikacji. Urolodzy z WAM z nowotworem jądra spotykają się dość często także jeśli coś ich krępuje to narzucone procedury. Pewnie przez takie ograniczenia bardzo rzadko wykonywane są badania które są w złotym standardzie postępowania.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Łódź, rak jądra - dobry lekarz

Postprzez Mariola Maria » 22 Wrz 2014, 14:26

Witam
Romi mój syn miał przed operacją dwukrotnie robione USG jądra, kt. nie potwierdziło istnienia guza czy tu nie powinna się im zapalić czerwona lampka, że coś jest nie halo ???? a mimo to przeprowadzili operację, nie wykonali natomiast USG brzuch, ani TK, nie przesadzałabym Romi, że to są takie skomplikowane badania na wyniki których się długo czeka, gdyby wykonali chociaż jedno z tych badań to wiedzieliby gdzie znajduje się guz. Sosnoski sugerował się tylko i wyłącznie wysokim bhcg i twierdził, że jest to ewidentnie rak jądra z przerzutami a przecież to prof. urolog onkolog wiec powinien wiedzieć,(moja wiedza wtedy była zerowa) że guz raka zarodkowego nie musi znajdować się w jądrze a może znajdować się w np. w przestrzeni zaotrzewnowej i wykazywać również wysokie wartości bhcg, i w zw, z tym moje pytanie jaki z niego specjalista???????? prof. ???? Gdybym ja miała taką wiedze jaką mam dzisiaj .... Dzisiaj mój syn nie musiałby przyjmować kolejnego kursu chemii.
Pozdrawiam serdecznie.
Mariola Maria
 
Posty: 45
Rejestracja: 31 Lip 2014, 20:12

Re: Łódź, rak jądra - dobry lekarz

Postprzez Adrian1975 » 22 Wrz 2014, 14:43

spokojnie Mariolo Mario, rozumiem Twój gniew i rozzalenie, jednak przy tak wysokich markerach to choroba szalała, więc i tak chemioterapia była nieunikniona. sama napisałaś, że syn miał liczne przerzuty do przestrzeni zaotrzewnowej (węzły), watroby i płuc. Taka ilośc przerzutów nie powstaje w ciągu kilku czy kilkunastu dni.

skupcie się teraz na ZWYCIĘSKIEJ walce z chorobą, bo to jest teraz najważniejsze
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Łódź, rak jądra - dobry lekarz

Postprzez Palka » 14 Paź 2014, 17:07

Nie udało mi się znaleźć na forum informacje o kontakcie osób po chemioterapii z dzieckiem (w naszym przypadku 9 miesięcznym). Lekarz poradził, aby dwa dni po przyjęciu chemii nie mieć kontaktu z dzieckiem. Interesuje mnie czy chodzi tu o dobro maluszka, bo mąż może "przekazać" toksyczne substancje czy o zdrowie męża, bo dziecko jest nosicielem bakterii i wirusów? Czy powinniśmy zastosować jeszcze jakieś inne środki ostrożności w stosunku do kontaktu z dzieckiem?
Palka
 
Posty: 10
Rejestracja: 17 Wrz 2014, 18:16

Re: Łódź, rak jądra - dobry lekarz

Postprzez troll » 14 Paź 2014, 17:45

Witaj,

Zdecydowanie o zdrowie męża. Dziecko to zwykle jedna, wielka, chodząca (lub jeszcze nie ;) ) zaraza i izolowanie osoby z obniżoną odpornością (lub niejednokrotnie praktycznie jej brakiem) jest koniecznością. Warto po chemioterapii zrobić morfologię i jeśli wyniki będą w normie lub nieznacznie poniżej dolnej wartości normy to nie ma przeciwwskazań do normalnego kontaktu z dzieckiem i innymi ludźmi. Oczywiście jak we wszystkim - umiar i rozsądek wskazany.

Pozdrawiam serdecznie!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 4 gości