Ja też rozważałem wszczepienie implantu, ale jeszcze się nie zdecydowałem. Z resztą wiem, że miałoby to być rozwiązanie tymczasowe, bo planuje sobie wszczepić nowe wyhodowane jądro, jak już będzie to możliwe.
A Wy bylibyście zainteresowani taką opcją, bo jak rozmawiam z lekarzami to zawsze pada argument, że jedno jądro facetowi wystarczy. Niemniej trafiłem, w końcu na profesora, który zainteresował się tematem, głównie pod kątem badawczym (w sensie organ laboratoryjny, na którym można badać choroby, leki itp.). Do hodowania jąder dla facetów jeszcze nie do końca go przekonałem. Dlatego potrzebuję wiedzieć czy jest zainteresowanie. Od razu informuję, że dostępność takiej metody to w najlepszym wypadku kilka lat i trzeba się oczywiście liczyć z tym, że będzie dużo droższa od wszczepienia implantu. To jak chcielibyście mieć nowe jądro?
Więcej możecie przeczytać w wątku:
http://rjforum.pl/viewtopic.php?f=11&t=569