przez berkot » 08 Paź 2014, 21:41
Dziś dzień minął pod znakiem wizyty u urologa, na wcześniej umówionej konsultacji. Potwierdziło się powiedzenie, że lepiej się mile rozczarować niż niemile zaskoczyć. Lekarz urolog do którego miałem do tej pory pełne zaufanie, albo miał gorszy dzień, albo...
Jak tylko "wyczuł", że wiedzę na temat mojego przypadku mam większą niż typowy "Kowalski", a jeszcze wzbogaconą o doświadczenia osób z forum to kolor jego twarzy przybrał purpurę.
Więc pierwsze zaskoczenie po co (mimo, że prywatnie) robiłem ponownie markery skoro te były w normie przed zabiegiem. (Wyniki wręcz identyczne jak przez zabiegiem). No może cień logiki w tym jest, ale jednak zaraz pomyślałem o ścieżce postępowania, która po prostu tak nakazuje. Później weszliśmy w rozmowie na sposób postępowania, który dla lekarza byłby najodpowiedniejszy przez podanie profilaktycznej chemii. Potem badanie RTG płuc po pół roku i statystycznie (99% wg wiedzy lekarza) jestem wyleczony. Wizja optymistyczna, ale na pytanie skąd taka, pada odpowiedź, że na bazie statystyk mojego przypadku i "bo ja Panu tak mówię".
Zdaje się, że oliwy do ognia dolałem pytaniem o pomoc w doprecyzowaniu opisu hispatu odnośnie pT1. Dla lekarza pT1 zawiera w sobie wystarczające i kompletne informacje. Powiedział, że niepotrzebnie kombinuję.
Na prośbę o skierowanie na TK dość pokrętnie odpowiadał, że zrobię "tu", dostanę opis, który ktoś gdzieś indziej może uznać za niewystarczający, skieruje ponownie na TK, co tylko wydłuży czas diagnostyki. Ostatecznie odpuściłem i przyjąłem skierowanie na oddział chemioterapeutyczny, z poleceniem do poznańskiego WCO.
Mam nadzieję, że chociaż tam trafię na odpowiedniego specjalistę, który jednak wykona badania obrazowe nim powie cokolwiek na temat chemioterapii.
Zawiodłem się na swoim lekarzu, którego do tej pory miałem za godnego zaufania. Być może jestem przewrażliwiony, ale chyba nie ma nic złego tym, że poczytałem i chciałem uzyskać od lekarza rozwianie swoich wątpliwości. Niestety argumentacja w stylu "bo ja tak mówię" jakoś do mnie nie trafia.
Jutro mam termin we wspomnianym wcześniej WCO, mam nadzieję na fachową konsultację.