nasieniak jądra pT1 - rokowania

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: nasieniak jądra pT1 - rokowania

Postprzez berkot » 06 Paź 2014, 22:15

Moniko, dziękuję za wyjaśnienia, przepisałem pełen, choć wiem, że skąpy opis z histopatologii. Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień będzie dla Ciebie przyjemniejszy, bo dziś wspominasz, że masz go dosyć. Głowa do góry!:) Dziękuję raz jeszcze za poświęconą mi uwagę.
Troll'u, czy to doprecyzowanie wyniku o kwestię naciekania naczyń można jeszcze uzyskać w kontakcie z patomorfologiem, czy on będzie pamiętał takie rzeczy? Może działa schematycznie i jak wpisuje pT1 to nacieków brak? Czy warto się z nim kontaktować w tej sprawie i nie będzie to jakieś "nadużycie" ?
berkot
 
Posty: 9
Rejestracja: 06 Paź 2014, 15:44

Re: nasieniak jądra pT1 - rokowania

Postprzez romi » 06 Paź 2014, 22:36

Witam
Im mniej niedomówień w opisie histopatologicznym, tym lepiej. Niestety zdarzało się już że w opisie było pT1, a po doprecyzowaniu okazywało się że nie do końca. To są bardzo ważne informacje, bo od tego zależy dalsze postępowanie.
Może okazać się że aby uzupełnić opis potrzebne będzie pisemko od lekarza, dlatego przy okazji rozmowy z urologiem porusz ten problem.
Jak błąd w opisie histopatologicznym może mieć skutki:
viewtopic.php?f=9&t=592
Lepiej dmuchać na zimne.
A pytać i otrzymywać wyczerpującą odpowiedź to prawo pacjenta, a są lekarze którzy to rozumieją i tacy którzy niestety nie.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: nasieniak jądra pT1 - rokowania

Postprzez m9nika » 06 Paź 2014, 22:38

Dzień nie był zły a intensywny i oczy odmawiają mi posłuszeństwa ;)

Niestety często zdąża się, że opis histopatu jest niepełny. Chłopaki rozwiązywali to na dwa sposoby:
1. Osobiście ładnie prosząc patologa o doprecyzowanie opisu o te rzeczy, o których pisał troll,
2. Poprzez swojego lekarza urologa lub onkologa (rzadko zdarza się, że onkolog sam z siebie daje zapytanie do patologa).
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: nasieniak jądra pT1 - rokowania

Postprzez berkot » 08 Paź 2014, 21:41

Dziś dzień minął pod znakiem wizyty u urologa, na wcześniej umówionej konsultacji. Potwierdziło się powiedzenie, że lepiej się mile rozczarować niż niemile zaskoczyć. Lekarz urolog do którego miałem do tej pory pełne zaufanie, albo miał gorszy dzień, albo...
Jak tylko "wyczuł", że wiedzę na temat mojego przypadku mam większą niż typowy "Kowalski", a jeszcze wzbogaconą o doświadczenia osób z forum to kolor jego twarzy przybrał purpurę.
Więc pierwsze zaskoczenie po co (mimo, że prywatnie) robiłem ponownie markery skoro te były w normie przed zabiegiem. (Wyniki wręcz identyczne jak przez zabiegiem). No może cień logiki w tym jest, ale jednak zaraz pomyślałem o ścieżce postępowania, która po prostu tak nakazuje. Później weszliśmy w rozmowie na sposób postępowania, który dla lekarza byłby najodpowiedniejszy przez podanie profilaktycznej chemii. Potem badanie RTG płuc po pół roku i statystycznie (99% wg wiedzy lekarza) jestem wyleczony. Wizja optymistyczna, ale na pytanie skąd taka, pada odpowiedź, że na bazie statystyk mojego przypadku i "bo ja Panu tak mówię".
Zdaje się, że oliwy do ognia dolałem pytaniem o pomoc w doprecyzowaniu opisu hispatu odnośnie pT1. Dla lekarza pT1 zawiera w sobie wystarczające i kompletne informacje. Powiedział, że niepotrzebnie kombinuję.
Na prośbę o skierowanie na TK dość pokrętnie odpowiadał, że zrobię "tu", dostanę opis, który ktoś gdzieś indziej może uznać za niewystarczający, skieruje ponownie na TK, co tylko wydłuży czas diagnostyki. Ostatecznie odpuściłem i przyjąłem skierowanie na oddział chemioterapeutyczny, z poleceniem do poznańskiego WCO.
Mam nadzieję, że chociaż tam trafię na odpowiedniego specjalistę, który jednak wykona badania obrazowe nim powie cokolwiek na temat chemioterapii.
Zawiodłem się na swoim lekarzu, którego do tej pory miałem za godnego zaufania. Być może jestem przewrażliwiony, ale chyba nie ma nic złego tym, że poczytałem i chciałem uzyskać od lekarza rozwianie swoich wątpliwości. Niestety argumentacja w stylu "bo ja tak mówię" jakoś do mnie nie trafia.
Jutro mam termin we wspomnianym wcześniej WCO, mam nadzieję na fachową konsultację.
berkot
 
Posty: 9
Rejestracja: 06 Paź 2014, 15:44

Re: nasieniak jądra pT1 - rokowania

Postprzez piotrm » 08 Paź 2014, 22:27

Ze swojego doświadczenia napiszę, że dla własnego dobra lepiej nie polegać na nadziei, że trafi się na kompetentnego lekarza. Trzeba zadbać o siebie samemu, pomóc losowi i wziąć sprawy w swoje ręcę. Sugeruje umówienie się na wizytę u polecanego lekarza, w polecanym ośrodku.

Co do obecności lub jej braku nowotworu w naczynkach krwionośnych, czego nie można explicite wyczytać z opisu wyniku hist-pat, z pewnością próbowałbym rozwiać wszelkie wątpliwości. Ja miałem nasieniaka pT3 więc zdecydowałem się na profilaktyczną chemię karboplatyną. Przy pT2 poważnie rozważyłbym obserwację a przy pT1 nie wahałbym się w ogóle. Jednak decyzję trzeba oprzeć na faktach - jednoznaczym opisie hist-pat.
Na pewno ktoś podpowie w jaki sposób doprecyzować opis hist-pat. przy braku współpracy ze strony urologa.

Pozdrawiam

Piotrek
piotrm
 
Posty: 13
Rejestracja: 14 Kwi 2012, 21:17

Re: nasieniak jądra pT1 - rokowania

Postprzez romi » 08 Paź 2014, 23:47

Witam
Lekarz onkolog może poprosić o doprecyzowanie opisu, chociaż może tak samo uznać jak urolog, że opis zawiera wszystkie niezbędne informacje i na tym oprzeć dalsze postępowanie.
W zasadzie urolog zrobił co do niego należało i nie musi wiedzieć jak powinno wyglądać dalsze postępowanie, chociaż w ramach swojej wiedzy powinien starać się wyjaśnić Twoje wątpliwości, ale nie tak jak to opisałeś.
Bardzo dobrze że zrobiłeś badanie markerów, a co do TK to pacjent oprócz wyniku na piśmie dostaje płytę z badania którą może później w dowolnej chwili obejrzeć inny lekarz radiolog, także argument Twojego urologa że ktoś gdzieś może uznać go za niewystarczający jest chybiony.
Niestety WCO w Poznaniu nie cieszy się dobrą opinią jeśli chodzi o nowotwory jądra, mimo tego wizyta tam może dać Ci kolejne informacje które będziesz mógł skonfrontować ze swoją wiedzą i wtedy podjąć właściwą decyzję. Pamiętaj, że to Ty wybierasz lekarza któremu chcesz zaufać i wyrażasz zgodę na procedury medyczne które będą stosowane w Twoim leczeniu. Zawsze możesz zmienić lekarza i ośrodek, bo w tym przypadku nie obowiązuje rejonizacja. Do onkologa nie jest wymagane żadne skierowanie.
Chemioterapia jest poważnym leczeniem i jest stosowana przy określonych wskazaniach. Profilaktycznie można sobie zażyć witaminę C.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: nasieniak jądra pT1 - rokowania

Postprzez troll » 09 Paź 2014, 07:54

Witaj,

romi napisał(a):Profilaktycznie można sobie zażyć witaminę C.

... bo jak ją przedawkujesz to nadmiar bezstresowo wysikasz ;) Z cisplatyną niestety tak nie będzie.

Pozdrawiam serdecznie!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: nasieniak jądra pT1 - rokowania

Postprzez piotrm » 09 Paź 2014, 20:21

Jasne, nienajszczęśliwiej użyłem słowa profilaktyka w potocznym znaczeniu. Z kontekstu wynika o co mi chodziło.

Pozdrawiam,

Piotrek
piotrm
 
Posty: 13
Rejestracja: 14 Kwi 2012, 21:17

Re: nasieniak jądra pT1 - rokowania

Postprzez berkot » 09 Paź 2014, 20:35

Dzisiaj odbyłem konsultację w poznańskim WCO. Przekonałem się na własnej osobie jak wygląda pacjent w molochu jakim jest WCO. Mimo tłumów, rejestracja na konsultację u chemioterapeuty (skierowanie od urologa) przebiegła nad podziw sprawnie. Gorzej już tylko z jej przebiegiem. Na wstępie lekarz wysłał na badanie krwi (morfologia+biochemia) po czym po powrocie, niemal w biegu zapytał o usg jamy brzusznej celem decyzji o dalszej formie leczenia. Zasugerowałem TK trzech rejonów jako badanie dokładne i konieczne w postępowaniu, na co lekarz stwierdził, że owszem byłoby najlepiej ale terminy w WCO są aktualnie na początek grudnia. No ok, rozumiem, tego akurat nie przeskoczę, ale na pytanie o to czy mogłaby mi wypisać skierowanie, a ja już sam spróbuję załatwić TK odparła, że nie może mi wypisać skierowania jeśli to nie będzie u nich w szpitalu bo NFZ obciąży ich i tak kosztem badania (o co kurde chodzi?). Jeśli chcę takowe to muszę się zwrócić do lekarza rodzinnego, na co oczywiście lekarz rodzinny stwierdził, że on nie ma kompetencji do wystawienia takiego skierowania.
I teraz jestem w kropce bo generalnie nawet juz postarałem się o bliski termin TK, ale dowiedziałem się że i tak potrzebuję skierowanie. Pytanie skąd je wziąć? Czy wszyscy mają taki problem ze skierowaniami i prawdą jest to, że lekarz specjalista onkolog nie może napisać skierowania na badanie obrazowe do zrealizowania w którejkolwiek placówce? Przecież to jakaś paranoja, jak ja mam się leczyć dalej jak rzuca mi się kłody pod nogi już na samym starcie, rzucając "ochłapem" w postaci usg jamy brusznej.
Powoli zaczynam się denerwować, czas biegnie, a ja stoję w miejscu.
Czy w polecanych ośrodkach Magodent, czy 4WSK reakcja jest szybsza? Czy rejestrując się w tych ośrodkach można liczyć na ustalenie stopnia zaawansowania choroby w ciągu tych 2-3 tyg? Proszę poradźcie.

Pozdrawiam
berkot
 
Posty: 9
Rejestracja: 06 Paź 2014, 15:44

Re: nasieniak jądra pT1 - rokowania

Postprzez Adrian1975 » 09 Paź 2014, 20:50

z tego co wiem, to na skierowaniach na TK nie obowiazuje rejonizacja, więc ktos tu ściemnia i to nie jesteś Ty chlopie a grudzień, to zdecydowanie za póxno, by podejmować decyzje dot. dalszego postępowania . nie chcę pisać reklam, odezwij się na priv.
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości