przez kornelia777 » 19 Maj 2015, 21:48
Witam, jutro czeka nas kontrola w Poradni Onkologicznej, postanowiłam więc zrobić porządek w "papierach", przeglądając wytyczne i rekomendacje zaczęłam zastanawiać się nad tym, że NCCN zaleca rtg klatki piersiowej tylko ze wskazań klinicznych, a EAU co 6 miesięcy przez pierwsze 2 lata. Ponieważ dotychczas brałam pod uwagę NCCN, to jednak poprosiłam męża, żeby wykonał rtg klatki piersiowej tak dla świętego spokoju... No i dziś zdjęcie pokazało obszar - niejednoznaczny prawdopodobnie nałożyły się tkanki miękkie, no ale jednak coś w rzucie dolnym segmentu płuca prawego obwodowo było, czego nikt nie widział na poprzednim rtg ni TK. Skopia nic nie wykazała, ale wiadomo że to nie jest super swoiste badanie. Zrobiliśmy więc TK, które na szczęście nie wykazało żadnych zmian. Ufffffff ale dzień był naprawdę nerwowy..... Prawdopodobnie nałożyły się tkanki miękkie, ale nikt z nas nie miałby nerwów żeby zastanawiać się co to jest, więc woleliśmy to zweryfikować od razu.
Więc teraz nasuwa mi się pytanie? czy rzeczywiście co 6 miesięcy wykonywać rtg klatki piersiowej mimo braku zmian w badaniach jamy brzusznej? Osobiście dodam, że dla mnie rtg o niczym nie przesądza, nie jest to badanie przesiewowe, może tylko wprowadzić w błąd, oczywiście wykaże oczywiste zmiany meta, ale w sytuacjach dyskusyjnych niewiele pomoże, a może narobić niepotrzebnego stresu. Czy rzeczywiście wykonywać rtg tylko ze wskazań klinicznych??? I tak naprawdę co autor miał na myśli pisząc wskazania kliniczne, bo pewnie część pacjentów onkologicznych odczuwa masę psychogennych objawów typu ucisk w śródpiersiu, duszność itp.?
Na dzień dzisiejszy będę się chyba ściśle trzymać NCCN....