Mój przypadek pT2N0M0/Seminoma/Kraków

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez m9nika » 13 Sty 2015, 16:30

Witam
Jeśli markery po zabiegu pozostają w normie, to stan zaawansowany choroby dla nasieniaka można określić jako IB - T2N0M0S0, dla którego postępowaniem jest ścisła obserwacja lub chemioterapia karboplatyną AUC 7 (jako alternatywa radioterapia ,nie polecana na forum).
Przede wszystkim powinieneś mieć przez lekarza prowadzącego przedstawione wady i zalety każdego postępowania byś mógł świadomie wybrać co dla ciebie jest najlepsze. Nikt na forum nie podejmie takiej decyzji za Ciebie.
Możesz również posiłkować się innymi wpisami kolegów, którzy stali przed podobnym dylematem lub skonsultować swoje leczenie w rekomendowanym ośrodku.
W przypadku jeśli zdecydujesz się na chemioterapię, wówczas należy ją rozpocząć nie później niz do 8 tyg. od operacji.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez kk91 » 13 Sty 2015, 17:13

Akurat dostałem termin na 3 Luty a 4 lutego mija 8 tydzień
Dzisiaj wyślę maila do dr Sarosieka z prośbą o radę.
kk91
Przyjaciel Forum
 
Posty: 319
Rejestracja: 02 Gru 2014, 19:26

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez romi » 13 Sty 2015, 22:07

Witam
Jeśli ma być rozpoczęte leczenie, to te 8 tygodni nie jest granicznym czasem.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez fuckRak » 13 Sty 2015, 22:32

właśnie ja też nie do końca rozumiem o chodzi z tymi 8 tygodniami... Na Garbarach w Poznaniu też mi o tym coś mi mówili, że trzeba rozpocząć w ciągu 8 tyg.? a jaki jest problem żeby rozpoczac pozniej? chodzi o skuteczność?
fuckRak
 
Posty: 140
Rejestracja: 01 Paź 2014, 20:09
Miejscowość: Poznan

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez romi » 13 Sty 2015, 22:58

Witam
figaro napisał(a):Termin 8 tygodni od orchidektomii, o którym napisała Monika, dotyczy wyłącznie chemioterapii uzupełniającej (adjuwantowej), czyli w sytuacji, kiedy nie ma zmian przerzutowych (w węzłach chłonnych lub odległych narządach), a jest zwiększone ryzyko nawrotu - czyli w stopniu zaawansowania I B (pT2-4 N0 M0 S0). W sytuacji stwierdzenia w CT zmian przerzutowych (N1-3 lub M1) chemioterapia i tak musi być podana i czas od orchidektomii nie ma znaczenia. Oczywiście, im wcześniej tym lepiej, zanim zmiany bardziej urosną; chodzi tylko o to, że po 8 tygodniach i tak ją zaczynamy.

Myślę, że to wyjaśnia sprawę.
Ponieważ u kk91 stan zaawansowania to IB to opóźnienie terminu rozpoczęcia leczenia może zmienić stan zaawansowania, bo mogą pojawić się przerzuty i wtedy będzie trzeba wdrożyć leczenie, ale inne niż w pierwotnie ustalonym stanie zaawansowania, jakkolwiek i w jednym i w drugim przypadku leczenie musi być rozpoczęte.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez kk91 » 13 Sty 2015, 23:37

Czy był na forum przypadek wznowy po zastosowaniu karboplatyny w przypadku IB? Bo szukam ale nie mogę znaleźć a przeczytanie wszystkich tematów zajęłoby bardzo dużo czasu.

Co sądzicie o przyjęciu dwóch wlewów karboplatyny, czy to ma jakiś sens? Uzasadnienie Pani chemioterapeutki było takie że guz 4cm jest to już guz nieco bardziej zaawansowany.
kk91
Przyjaciel Forum
 
Posty: 319
Rejestracja: 02 Gru 2014, 19:26

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez m9nika » 14 Sty 2015, 01:20

Witam
kk91 napisał(a):Czy był na forum przypadek wznowy po zastosowaniu karboplatyny w przypadku IB?

Chodź forum jest dość młode, to ja sobie nie przypominam o takim przypadku, raczej były przypadki wznowy u osób, które zdecydowały się na ścisłą obserwację bez leczenia uzupełniającego. Do tego żaden lekarz nie da Ci gwarancji, że po zastosowaniu karboplatyny wznowy nie będzie, tutaj chodzi o zminimalizowanie ryzyka do ok. 2-3%.
Niestety nie mamy wpływu czy wznowa będzie (czego nie życzę nikomu) lub jej nie będzie, dlatego tym nie należy się przejmować i jak to Romi pisał ...
romi napisał(a):Trzeba podejść do tego optymistycznie, na zasadzie - szklanka do połowy jest pełna, a nie do połowy pusta, będę jednym z czterech na pięciu któremu nie przytrafi się wznowa a nie jednym z pięciu który będzie miał nawrót.

Co do ...
kk91 napisał(a):Uzasadnienie Pani chemioterapeutki było takie że guz 4cm jest to już guz nieco bardziej zaawansowany.

Wielkość guza przemawia bardziej za tym, aby zastosować chemioterapię a nie obserwację. Uważam, że zastosowanie dwóch kursów byłoby nadleczeniem, które nie wpływa na skuteczność. Ale ja nie jestem lekarzem.
Poza tym ...
troll napisał(a):
andekalbin napisał(a):Czytałem forum i wydawało mi się że będę miał jedną karboplatynę. Jednak pani doktor na moją uwagę odpowiedziała, że jednej karboplatyny się nie podaje. Dwie albo w ogóle.

To niestety wiedza pani doktor zatrzymała się na latach 90. Pytanie tylko, dlaczego tak się stało? Niechęć czy niezdolność do uczenia się? I nie chodzi o fakt, że Twoja pani doktor nie ma racji bo ma racje - podaje się jeden lub dwa kursy karboplatyny AUC7. Problem stanowi sprawa, że pani doktor nie potrafi wytłumaczyć dlaczego podaje dwa kursy a nie jeden. Jeden kurs to ponad 2x mniejsza toksyczność a prawie taka sama skuteczność. Na świecie podaje się zwykle 1 kurs. 2 kursy muszą mieć swoje uzasadnienie. Uzasadnienie Twojej pani doktor pochodzi pewnie z polskiej książki z lat 90... A jak uczy doświadczenie, w temacie "raka jądra" nie warto ufać starym polskim książkom...

Żródło: viewtopic.php?f=9&t=770
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez kk91 » 14 Sty 2015, 10:37

Witam

Jestem zdecydowany na jeden wlew karboplatyny. Myślę, że to jest najrozsądniejsze podejście w moim przypadku.
Nie wiem tylko kto teraz ma zadecydować czy będzie to jeden wlew czy dwa, nie wiem prawie nic o tym co mi zostanie podane i w jakiej ilości. Rozmowa z chemioterapeutką jakoś przebiegła w taki sposób że się tego nie dowiedziałem.

Czy "wlew karboplatyny" to wlew "karboplatyny AUC7"? Co to jest to AUC7? Chciałbym na to zwrócić uwagę i mieć pewność że podają mi to co trzeba.

Jak określa się ilość ile mam tego dostać?

Mam też skierowanie na badanie krwi, jakieś różne wskaźniki m.in LDH ale markerów tam nie ma, czy ktoś wie kiedy mam to badanie wykonać, tego też mi nie powiedziała ani pielęgniarka ani chemioterapeutka a ja o tym wszystkim sam nie pamiętam aby zapytać...
kk91
Przyjaciel Forum
 
Posty: 319
Rejestracja: 02 Gru 2014, 19:26

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez kk91 » 14 Sty 2015, 11:05

W Magodencie mogę otrzymać wlew karboplatyny już w piątek, poniedziałek lub każdy inny dzień z wyjątkiem wtorku.
Z dojazdem nie ma problemu, jak myślicie czy powinienem skorzystać z takiej okazji czy czekać na 3 luty w Krakowie?
kk91
Przyjaciel Forum
 
Posty: 319
Rejestracja: 02 Gru 2014, 19:26

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez fuckRak » 14 Sty 2015, 11:39

ja na Twoim miejscu skorzystał bym z okazji.

Jak będziesz w piątek to możemy się nawet gdzieś minąć bo wybieram się na tomograf;)
fuckRak
 
Posty: 140
Rejestracja: 01 Paź 2014, 20:09
Miejscowość: Poznan

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości