Też mogę coś na ten temat powiedzieć, chyba jesteś nadal zainteresowany.

Tak naprawdę najbardziej bolesną czynnością związaną z zabiegiem i dochodzeniem do siebie po nim było założenie zwykłego cewnika...

Może to przez stres związany z tym, że nigdy wcześniej nie robiono mi tego.
Operacja trwała ok. 5-6 h, po faktycznie bolało, ale od czego są środki przeciwbólowe? Przynosiły ukojenie, spokojnie można wytrzymać. Po 3-4 dniach dobrowolnie z nich zrezygnowałem. Z kartą wypisu (wyszedłem po 11 dniach, troszkę się u mnie to przeciągnęło, ale i operacja była chyba ,,większa" - zmiana była duża) otrzymałem recepty na leki przeciwbólowe, w domu ani raz z nich nie skorzystałem. W trzy tygodnie po operacji praktycznie nie odczuwałem żadnego dyskomfortu, no może jedynie ten związany z cewnikiem moczowodowym, ale do tego też idzie się przyzwyczaić.
Generalnie nie ma się czego obawiać, dasz radę.

Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z chorobą!