rak jądra u brata- zaawansowane stadium

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

rak jądra u brata- zaawansowane stadium

Postprzez Miszka » 29 Sie 2011, 21:52

Witam,
U mojego brata (35lat) tydzień temu stwierdzono raka jądra z licznymi przerzutami do płuc oraz z przerzutami do wątroby i węzłów chłonnych. Obecnie jest już po wykonanym zabiegu chirurgicznym.

Poniżej informacje o przeprowadzonych badaniach:
Markery: AFP- 5423, Bet-HCG- 28,84
RTG klatki piersiowej: w obu płucach liczne cienie okrągłe- meta, największa zmiana w polu dolnym lewym średnicy 5cm.
Tomografia komputerowa brzucha z kontrastem: W badaniu TK wątroba z ogniskiem hypodensyjnym w seg 7 o wym. w przekrojach poprzecznych 27x26mm-meta. poza tym wątroba bez innych zmian ogniskowych.
Węzły chłonne okołoaortalne i okołokawalne powiększone układające się w pakiet od poziomu naczyń nerkowych do okolic podziału aorty brzusznej- o wym. poprzecznym 35x38mm, na dł. okło 102mm, z ogniskiem rozpadu.
Pakiet węzłowy w okolicy naczyń biodrowych po stronie prawej o wym. około 44x40mm na dł. około 78mm do okolicy pachwiny. Węzły chłonne pachwinowe pobudzone, większe po stronie prawej, o wym. 16x14mm..
Widoczna zmiana guzowata, niejednorodna w obrębie moszny po str. prawej, w zakresie objętym badaniem o wym. w przekrojach poprzecznych 88x73mm.
Gruczoł krokowy o wym. 40x35mm, ze zwapnieniami
W innych narządach zmian nie wykryto.

Czekamy na wyniki badania histopatologicznego. Brat mieszka niedaleko Warszawy więc dalsze leczenie będziemy kontynuować w CO na Ursynowie. Czy na podstawie powyższego opisu można wstępnie ocenić rokowania brata? Jak długo może trwać pierwszy etap leczenia? Czy brat będzie musiał leżeć na oddziale czy będzie dojeżdżał na kolejne serie chemii? Co potem?Tak liczne zmiany chyba po pierwszym etapie chemii nie znikną? Nie mam żadnego doświadczenia z tego rodzaju nowotworem stąd też moje pytania.
Miszka
 
Posty: 5
Rejestracja: 29 Sie 2011, 20:47

Re: rak jądra u brata- zaawansowane stadium

Postprzez troll » 29 Sie 2011, 23:41

Witaj Miszka,

Na podstawie przeprowadzonych dotychczas badań diagnostycznych możemy rozpoznać najwyższe stadium zaawansowania nowotworu jądra to jest CS IIIC (Tx N3 M1b Sx) co automatycznie kwalifikuje Twojego brata do złej grupy rokowniczej. Rokowanie w takim przypadku jest trudne, ponieważ około 50% chorych ma szansę na trwałe wyleczenie, mimo wszystko w porównaniu do innych nowotworów to wynik jak na tak zaawansowaną chorobą całkiem niezły i wciąż jest to jednak czysta statystyka. Nie wolno się załamywać! Dodam, że w badaniu histopatologicznym najprawdopodobniej zostanie rozpoznany guz mieszany odpowiadający nienasieniakowi, dlatego cały dalszy proces terapeutyczny będzie odbywał się zgodnie z wytycznymi dla nienasieniaków.
W tej chwili konieczne jest jak najszybsze rozpoczęcie chemioterapii. Z uwagi na liczne i masywne zmiany przerzutowe w płucach proponuję rozważyć program VIP - 4 kursy, ewentualnie jeśli wspomniane zmiany nie będą stanowiły przeciwwskazania do stosowania bleomycyny należy rozpocząć leczenie standardowo wg. programu BEP - także 4 kursy.
Oczywiście po zabiegu muszą zostać ponownie oznaczone wszystkie markery nowotworowe (AFP, bHCG oraz LDH (nie wolno o nim zapomnieć!!)), należy obserwować tendencję, choć zakładam, że markery spadać niestety nie będą.
Jeśli po chemioterapii pierwszej linii uda się uzyskać normalizację markerów (na co bardzo mocno liczymy!) wszystkie zmiany pozostałe należałoby operować (szczególnie, jeśli w wyniku histopatologicznym będzie także obecne utkanie potworniaka dojrzałego).

Cele na tę chwilę:
- oznaczyć poziomy biologicznych markerów nowotworowych (AFP, bHCG, LDH) w surowicy krwi.
- wykonać TK klatki piersiowej celem lepszej lokalizacji zmian meta
- rozważyć wykonanie TK lub MRI mózgowia celem wykluczenia zmian podejrzanych o meta do tego narządu
- jak najszybciej rozpocząć chemioterapię

COI w Warszawie to bardzo dobry kierunek, proszę zgłosić się jak najszybciej do poradni kliniki nowotworów układu moczowgo, myślę, że termin leczenia będzie wyznaczony bardzo, bardzo szybko. W razie problemów służę alternatywnymi placówkami w Warszawie - np. NZOZ Magodent.
Pierwszy etap leczenia potrwa przynajmniej 4 x 21 dni =~ 3 miesiące. Tyle potrwa chemioterapia. Brat będzie przez 5 dni w Klinice, potem dwa tygodnie przerwy w domu (w zależności od stosowanego programu (VIP vs. BEP) będzie musiał zgłosić się w pierwszym i drugim tygodniu na tzw. "dolewkę" czyli infuzję bleomycyny, jednego z leków cytostatycznych programu BEP. Po 21 dniach wszystko od początku. Co będzie potem, trudno na tę chwilę przewidzieć. W mojej opinii nieprawdopodobne jest by po chemioterapii pierwszej linii wszystkie zmiany przerzutowe uległy całkowitej remisji dlatego musicie się przygotować na długie, momentami bardzo trudne psychicznie i fizycznie leczenie, które jednak wciąż może przynieść bardzo dobre efekty. Taka specyficzna jest ta choroba. Najważniejsze to niczego nie zaniedbać i o wszystko w razie potrzeby pytać. Staramy się odpowiadać najlepiej jak tylko można.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: rak jądra u brata- zaawansowane stadium

Postprzez Miszka » 30 Sie 2011, 22:24

Bardzo dziękuję Troll za tak szybką odpowiedź!
W ramach sprostowania TK klatki piersiowej brat miał robioną. Nie zamieściłam opisu, gdyż wydawało mi się, że nie jest to konieczne. Poniżej fragment, który ominęłam:
"Płuca w zakresie objętym badaniem z licznymi zmianami ogniskowymi, największe- przysercowo o śr 41mm po lewej, w seg 9/10 lewego płuca o wym 40x26mm, w prawym płucu o śr do 26mm- meta."
Dziękuję za wszystkie wskazówki, jak trafimy do CO na Ursynowie będziemy mieli je na uwadze. Pewnie jeszcze niejednokrotnie będę pisała aby się poradzić? Jestem świadoma, że nie będzie łatwo, ale póki co zbieramy siły i przygotowujemy się do walki :)
Miszka
 
Posty: 5
Rejestracja: 29 Sie 2011, 20:47

Re: rak jądra u brata- zaawansowane stadium

Postprzez troll » 31 Sie 2011, 01:43

Witam,

Najważniejsze, że TK klatki zostało zrobione. Do CO-I już dzwoniliście? Wizyta umówiona? Nie ma na co czekać!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: rak jądra u brata- zaawansowane stadium

Postprzez Miszka » 06 Wrz 2011, 00:34

Witam,
Dawno się nie odzywałam, ale czekałam aż trochę wyklaruje się sytuacja brata.
Mamy już wyniki badania histopatologicznego: Nowotwór jest złożony ze struktur: 60% yolk-sac tumour, 20% carcinoma embryonale, 20% teratoma maturum.
Domyślam się, że nie są to dobre wieści? Jutro rano brat ma umówioną wizytę w CO. Nie wiem czy to szybko czy nie? akurat od operacji miną dwa tygodnie. Mam nadzieję, że od razu zostanie wdrożone leczenie. Brat jest słaby i nie je zbyt dużo, zobaczymy więc jak zniesie pierwszą dawkę chemii.
Miszka
 
Posty: 5
Rejestracja: 29 Sie 2011, 20:47

Re: rak jądra u brata- zaawansowane stadium

Postprzez troll » 06 Wrz 2011, 00:58

Witam,

Nie możemy mówić, że jeden wynik histopatologiczny jest lepszy, inny gorszy. W przypadku Twojego brata w badaniu pooperacyjnym został rozpoznany mieszany nowotwór zarodkowy kwalifikowany jako nienasieniak, złożony ze struktur raka zarodkowego typu dziecięcego oraz dorosłego oraz komponenty potworniaka dojrzałego. Jest mniej więcej tak jak się spodziewaliśmy. Nie jest to jednak pełny wynik histopatologiczny. Czy mógłbyś przytoczyć pełne rozpoznanie histopatologiczne?
Jest to szybki i odpowiedni termin na konsultację. Jeśli rana już się ładnie zagoiła to najlepszy moment na rozpoczęcie chemioterapii. Nie ma na co czekać. Brat jest słaby i jest to zrozumiałe, jednak dla jego dobra powinien zmuszać się do jedzenia. Możecie również spróbować stosować napój Nutridrink, który zawiera niezbędne składniki odżywcze.
Chemioterapia, którą otrzyma brat jest leczeniem agresywnym a dawki podawanych leków stosunkowo duże. Dzieje się tak dlatego, bo wciąż jest ono leczeniem z założenia radykalnym, to jest oczekujemy wyleczenia. Współczesna medycyna daje nam wiele środków umożliwiających prawie całkowitą kontrolę nudności i wymiotów. Po chemioterapii zalecany jest oszczędzający tryb życia, unikanie niepotrzebnych kontaktów z ludźmi, dużych skupisk ludzkich aby uniknąć zakażeń, które po leczeniu są wyjątkowo groźne. Więcej informacji tutaj:
Ogólnie o chemioterapii - viewtopic.php?f=6&t=5
Skutki uboczne chemioterapii - viewtopic.php?f=6&t=9

Przed rozpoczęciem leczenia należy rozważyć mrożenie nasienia w banku. Jest to jednak usługa komercyjna, w pełni odpłatna przez chorego (niestety). Po leczeniu pierwszej linii płodność powraca u 50% chorych, w czasie kilku lat po zakończeniu leczenia.
W razie pytań, nie krępować się i pytać :) Daj znać jak jutrzejsza wizyta. Na pewno dostaniecie zlecenie na markery.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: rak jądra u brata- zaawansowane stadium

Postprzez Miszka » 06 Wrz 2011, 14:58

Witam,
Badanie dokładnie opiszę jak już będę w domu, gdyż nie mam go przy sobie. Potrzebuję jednak pilnie porady co zrobić. Brat był dzisiaj na konsultacji w CO. Miałam złe przeczucia, że tak szybko się wszystko udało i nie myliłam się. Odprawiono go z kwitkiem. Kazano zgłosić się do szpitala, w którym był operowany, żeby wykonać TK, pobrano mu dzisiaj krew na markery(byłam pewna, że wszystkie badania będzie miał zrobione na miejscu w CO). Lekarz powiedział żeby zgłosił się za tydzień, ale tak na prawdę to nie wie jak go leczyć, bo uważa, że stan jest bardzo zaawansowany... Czy jest szansa, że lekarze zrezygnują z leczenia? Jeśli tak to porszę o poradę, gdzie jeszcze możemy się zgłościć o pomoc...Może można gdzieś wykonać wszystkie badania na miejscu i od razu zacząć leczenie. jakiekolwiek...
Pozdrawiam,
Miszka
 
Posty: 5
Rejestracja: 29 Sie 2011, 20:47

Re: rak jądra u brata- zaawansowane stadium

Postprzez troll » 06 Wrz 2011, 16:19

Witam,

Kto konsultował brata?

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: rak jądra u brata- zaawansowane stadium

Postprzez Miszka » 06 Wrz 2011, 20:44

Niestety nie wiem kto konsultował brata. Była to jakaś pani doktor. Udało nam się umówić na jutro TK wraz z opisem, więc będziemy się starać na czwartek o przyjęcie do CO. Jak się nie uda to zostaje nam termin za tydzień...
Miszka
 
Posty: 5
Rejestracja: 29 Sie 2011, 20:47

Re: rak jądra u brata- zaawansowane stadium

Postprzez arek » 06 Wrz 2011, 22:05

Witaj Miszka, :)
Choć nie często udzielam się na łamach forum, jednak jestem tu po kilka razy dziennie i staram się śledzić losy naszych "braci" i ich bliskich. Z całych sił trzymam kciuki za Twojego brata (jak i innych naszych chłopaków). Chociaż na początku walki z tą chorobą wszystko wydaje się niewyobrażalnie trudne i straszne, z biegiem czasu, kiedy zdobędziemy pewien zasób wiedzy łatwiej jest nam się w tym wszystkim poruszać. Z pewnością chorzy na nowotwory jądra nią mają o wiele większe szanse na wyleczenie, niż osoby dotknięte przez nowotwory innych narządów :D Jak pisał Troll, musicie się nastawić na długą i ciężką walkę, ale pamiętajcie, że trzeba walczyć i zawsze mieć nadzieję, bo szanse są duże!!! Dzięki temu wspaniałemu forum, założonemu przez Trolla, jak i wielu cudownym ludziom, którzy bezinteresownie poświęcają swój cenny czas, wielu chłopaków wygrało zdrowie i życie! Pisz koniecznie o wszelkich postępach w leczeniu, dziel się wszelkimi wątpliwościami i radościami!Powodzenia!
Pozdrawiam
Arek
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Następna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości