Witam
Nawrót choroby po leczeniu czy bez leczenia?
Jeśli dotyczy to osób bez leczenia onkologicznego to taką osobą jest Adrian1975 (nawrót po 6-mcach), adamwo (nawrót po 1,5 roku), rafalk (wznowa po roku) - tyle wyszukałam na szybko
search.php?st=0&sk=t&sd=d&sr=posts&keywords=%2Bnawr%C3%B3tPoza tym ładnie Figaro to wytłumaczył

z tym, że wymienione leczenie w cytowanym tekście dotyczył osoby w czesnym stadium nienasieniaka.
figaro napisał(a): Mimo najszczerszych chęci lekarza, podanie leczenia uzupełniającego nie jest niestety gwarancją braku nawrotu. Ryzyko się zmniejsza, ale nie do zera. Z drugiej strony nie ma takiego leczenia, które całkowicie wyeliminuje ryzyko nawrotu. Podanie teraz 2 BEPów też może nie zabezpieczyć Cię przed nawrotem, a na pewno zwiększy toksyczność leczenia, czasem bardzo poważną (niewydolność nerek, uszkodzenie słuchu itd.).
Zalecenia są w Twojej sytuacji jasne - teraz obserwacja. Jeżeli (tfu, tfu, odpukuję w niemalowane!) będziesz miał nawrót, to absolutnie nie możesz wtedy myśleć "gdybym wziął te 2 BEPy, to może byłoby inaczej".
W guzach zarodkowych jąder ryzyko nawrotu jest największe w ciągu 2 lat (chociaż bardziej dotyczy to nienasieniaków, które z reguły rosną szybciej niż nasieniaki). Nasieniaki czasami mogą dawać późne wznowy, nawet po 5 latach od leczenia.
Pozdrawiam