Mój przypadek pT2N0M0/Seminoma/Kraków

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez Ewa i Adam » 17 Sty 2015, 21:30

kk91 napisał(a):mam takie zaległości w pracy... Muszę to przemyśleć.


Jakbym słyszała Adama...
Kamil w pracy sobie poradzą, zadania poczekają, albo ktoś wykona je za Ciebie. Nie stawiaj pracy i zdrowia na jednej szali - to nie fair.
Myślimy o Tobie często, mamy nadzieję, że podejmiesz leczenie szybko i wszystko wróci do normy. Uściski od nas.
Awatar użytkownika
Ewa i Adam
 
Posty: 452
Rejestracja: 07 Gru 2014, 18:12

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez kk91 » 20 Sty 2015, 21:36

Jest takie coś jak dieta która stosowana przed chemioterapią może pozytywnie wpłynąć na jej leczenie?
Mam 2 tygodnie przed podaniem karboplatyny
kk91
Przyjaciel Forum
 
Posty: 319
Rejestracja: 02 Gru 2014, 19:26

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez romi » 20 Sty 2015, 21:56

Witam
Niczego takiego nie ma, ale jeśli będziesz przez te dwa tygodnie odżywiał się racjonalnie, dieta bogata w witaminy i minerały, na pewno nie zaszkodzi.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez kk91 » 20 Sty 2015, 22:05

Ok, muszę się pochwalić że się czuję normalny :D Może to dziwnie brzmi ale myślałem że będzie gorzej. Nie mam żadnego dyskomfortu psychicznego ani fizycznego co mnie bardzo cieszy, nawet już raz biegałem 5km i tak się cieszyłem jak głupi że biegnę jak dawniej ... Liczę na to że będzie dobrze po karboplatynce
kk91
Przyjaciel Forum
 
Posty: 319
Rejestracja: 02 Gru 2014, 19:26

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez romi » 20 Sty 2015, 22:08

Witam
I tak na pewno będzie. Karboplatyna to dyskomfort przez kilka dni, a niektórzy nawet tego nie odczuwają.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez aloj65 » 20 Sty 2015, 23:09

Witaj,
gdybyś chciał poczytać o karboplatynie;
viewtopic.php?f=9&t=271&hilit=Chc%C4%99+wiedzie%C4%87+wiecej&start=100
Pozdrawiam
aloj65
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 Cze 2012, 13:40

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez kk91 » 30 Sty 2015, 12:21

Witam

Czy mogę prosić o link jeśli zna ktoś przypadki opisane na forum dotyczące nawrotu choroby z nasieniakiem? Niestety wyszukiwarka forum jest bezużyteczna :(
kk91
Przyjaciel Forum
 
Posty: 319
Rejestracja: 02 Gru 2014, 19:26

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez m9nika » 30 Sty 2015, 13:17

Witam
Nawrót choroby po leczeniu czy bez leczenia?
Jeśli dotyczy to osób bez leczenia onkologicznego to taką osobą jest Adrian1975 (nawrót po 6-mcach), adamwo (nawrót po 1,5 roku), rafalk (wznowa po roku) - tyle wyszukałam na szybko search.php?st=0&sk=t&sd=d&sr=posts&keywords=%2Bnawr%C3%B3t
Poza tym ładnie Figaro to wytłumaczył ;) z tym, że wymienione leczenie w cytowanym tekście dotyczył osoby w czesnym stadium nienasieniaka.
figaro napisał(a): Mimo najszczerszych chęci lekarza, podanie leczenia uzupełniającego nie jest niestety gwarancją braku nawrotu. Ryzyko się zmniejsza, ale nie do zera. Z drugiej strony nie ma takiego leczenia, które całkowicie wyeliminuje ryzyko nawrotu. Podanie teraz 2 BEPów też może nie zabezpieczyć Cię przed nawrotem, a na pewno zwiększy toksyczność leczenia, czasem bardzo poważną (niewydolność nerek, uszkodzenie słuchu itd.).
Zalecenia są w Twojej sytuacji jasne - teraz obserwacja. Jeżeli (tfu, tfu, odpukuję w niemalowane!) będziesz miał nawrót, to absolutnie nie możesz wtedy myśleć "gdybym wziął te 2 BEPy, to może byłoby inaczej".
W guzach zarodkowych jąder ryzyko nawrotu jest największe w ciągu 2 lat (chociaż bardziej dotyczy to nienasieniaków, które z reguły rosną szybciej niż nasieniaki). Nasieniaki czasami mogą dawać późne wznowy, nawet po 5 latach od leczenia.

Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez kk91 » 03 Lut 2015, 14:39

Witam i pozdrawiam z oddzialu, wlew jednak dopiero jutro i jutro wychodzę. We krwii wyszła mi podwyższona bilirubina, nie wiem co to oznacza...
kk91
Przyjaciel Forum
 
Posty: 319
Rejestracja: 02 Gru 2014, 19:26

Re: Mój przypadek - początek walki

Postprzez Ewa i Adam » 03 Lut 2015, 15:28

Kamil, trzymamy kciuki za Ciebie
Awatar użytkownika
Ewa i Adam
 
Posty: 452
Rejestracja: 07 Gru 2014, 18:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości