przez fuckRak » 01 Mar 2015, 13:32
Ja na początku swojej "przygody" byłem na dwóch wizytach w WCO w Poznaniu i dzięki forum znalazłem się pod nieporównywalnym traktowaniem i profesjonalizmem w Warszawie w Magodencie. Decyzja była wtedy bardzo trudna dla mnie (opinie znajomych, logistyka, czas itd), ale z perspektywy czasu nie żałuje, że przeniosłem leczenie.
Z WCO jest taki problem, że to duży ośrodek, bardzo dużo chorych na różne nowotwory i faktycznie można się czuć jak w fabryce, ale z tego co widziałem pacjenci są tam traktowani dobrze z pełnym szacunkiem. Rak jądra jest bardzo rzadkim schorzeniem i część lekarzy po prostu nie miało nigdy takiego przypadku. Szczęście jest wtedy kiedy lekarz się do tego przyzna i skieruje na konsultacje do odpowiedniego ośrodka.
W WCO o wyborze lekarza decyduje niestety przypadek- ja trafiłem na takiego, który nie wiele mówił i trzeba było "kupować" słowo. Nie lubie zdawkowych odpowiedzi - tylko konkrety - nie wazne czy sa optymistyczne czy pesymistyczne.
U Dr Sarosieka wiem na czym stoję, wiem co możemy zrobić i co najważniejsze jestem pewny, że jestem leczony wg najlepszych standardów i lepszej opieki nie znajdę.