przez troll » 04 Kwi 2015, 12:54
Witaj,
Niestety dużo jest tych zmian. Nieraz trzeba rozważyć także postępowania "niepopularne", włącznie z resekcją zmian, kiedy markery są podwyższone. Tutaj jednak postępowanie takie wydaje się bezcelowe. Trzeba jeszcze poczekać. Badanie PET-CT nie jest bezwzględnie krytykowane - jest badaniem przydatnym, jednak bardzo często stosowanym bez uzasadnionych wskazań w rozpoznaniu nowotwór jądra. W trudnych sytuacjach klinicznych może wnosić informacje, które są niedostępne w innych metodach obrazowania radiologicznego.
Co do zaproponowanego leczenia. Po wielu sporach związanych z zasadnością stosowania megachemioterapii i przeszczepienia szpiku/komórek hematopoezy nowotworów jądra wydaje się, że klaruje się konsensus. Wielu klinicystów uważa, że postępowanie to nie przynosi oczekiwanych rezultatów - nie wykazano bowiem różnicy w czasie przeżycia dla grupy przechodzącej megachemioterapię i później przeszczepianej i grupy, która otrzymywała leczenie standardowe. Natomiast istotnie większa jest toksyczność leczenia wysokodawkowego. Niemniej jednak osobiście uważam, że istnieje wąska grupa chorych, którzy odniosą korzyści z leczenia wysokodawkowego i będzie to u tych chorych postępowanie lepsze niż kontynuacja chemioterapii standardowej. Wydaje się, że Twój mąż jest właśnie takim kandydatem ponieważ cały czas zmiany odpowiadają na chemioterapię i jest szansa, że równie dobrze odpowiedzą na ich większe dawki.
Pozostaje jeszcze rozważenie napromieniania kośćca jako postępowanie komplementarne do chemioterapii. Czy lekarze wspominali o takim postępowaniu?
Pozdrawiam serdecznie

