Witam, dodaje wypis i zdjęcie płuc przed operacją i po.
Mówiąc wprost stres przed operacją był, w poniedziałek około 11 zabrali mnie na blok, wszystko ogarniałem aż do chwili kiedy zaczęli mnie usypiać - 3 sekundy uciszające się głosy i odlot, obudziłem się z bólem i czymś - drenem w prawym boku i dwoma słoikami na podłodze odsysające to wszystko, przez pierwsza dobę nie można było wstawać, na drugi dzień przyszła pani rehabilitantka i powoli wstawaliśmy, pamiętam że nie mogłem się wyprostować z bólu, nie kłamiąc ból był taki że poleciały mi łzy.
Później ćwiczenia leżenie na zdrowym boku i wymachy ręką prawą no i odkasływanie, wstawanie, chodzenie ćwiczenia.
Dobre było to że dawali leki przeciwbólowe kiedy tylko chciałeś - szpital ma jakiś certyfikat leczenia bólu.
W czwartek chyba wyjęli mi dren - to była masakra jakby ktoś mi płuco chciał wyrwać, dwie, trzy sekundy takiego bólu z którym się jeszcze nie spotkałem, po wyciągnięciu okolo 9 leżenie do godziny 19;00 bez wstawania, w piątek prześwietlenia, usg i do domu.
Na dzień dzisiejszy bólu nie czuje leżąc, ale wiadomo że jest jak tylko się porusze, rano jest najgorzej.
Nawet śmieszne było noszenie słoika w reklamówce i rura wychodząca z tej reklamówki.
Kilka dni w szpitalu i ten ból są warte jednak tego wszystkiego tzn, usunęli mi wszystkie zmiany w płucu tzw gorszym, zmiany były głebiej niż sa w lewym. Guzków było chyba 10.
10.03 - wizyta w poradni
16.03 - przyjęcie i 17. operacja lewego płuca.
W razie pytań odpowiem na wszystkie.

- wypis.jpg (206.89 KiB) Obejrzany 7923 razy

- wypis2.jpg (217.26 KiB) Obejrzany 7923 razy
4xBEP, 2xEP, 4xTIP, torakotomia, RPLND, Endoprotezoplastyka stawów biodrowych.