Witam wszystkich!
W lutym u narzeczonego usg wykazało guza jądra (30 lat), nie mamy dzieci jeszcze. Przed zabiegiem rtg klatki - wszytsko ok, usg jamy brzusznej także.
Markery przed zabiegiem teoretycznie w normie:
AFP - 2,01
Beta HCG - 4,1
Po 5 dniach przeprowadzono zabieg usuniecia jadra (koniec lutego).
30 dni na oczekiwanie hist-pat, wyniki:
Nasieniak BNO (Semiona NOS) typ klasyczny. pT1Nx
PLAP (+)
CD30(-)
CD117 (-)
CK AE1/AE 3 (-)
Nowotwór nie nacieka osłonki białawej, ani najądrza, nie stwierdza się naciekania naczyń. Na obwodzie guza liczne ogniska germinalnego nowotworzenia wewnątrzkanalikowego. Powrózek nasienny o zwykłej budowie. W materiale nie znaleziono węzłów chłonnych. Jadro o wymiarach 6,5x4x4 z powrozkiem nasiennym 6cm. Na przekrojach obecne owalne, kremowo wiśniowe ognisko wielkości 4 cm, makrospkopowo nie naciekające jądra.
5 tygodni po zabiegu markery:
Beta HCG 0,1
AFP- 2,1
TK jamy brzusznej i miednicy małej - wszytskie narządy w normie, nie widać powiększonych węzłów chłonnych w jamie brzusznej i przestrzeni zaotrzewnowej oraz w miednicy małej.
Po wizycie u 2 onkologów co do sposobu leczenia opinie są różne.
Jeden proponuje obserwację,
drugi 1 wlew karboplatyną.
Teoretycznie wiem, że w tym przypadku zaleca się obserwację, ale mam parę pytań.
Czy istnieje możliwość, że przerzuty pojawią się od razu w narządach np. trzustce?
Za co odpowiada wynik AFP, gdyż jest minimalnie większy po operacji?
jakie wyjście w tej sytuacji jest najlepszę?
dziękuję za odpwoedz