A kontynuując kwestie 8 tygodni. Zastanawiam się jak to jest ze wznowami? Rozumiem, że z biegiem czasu ryzyko wznowy maleje, stąd też chociażby zmniejsza się częstotliwość badań kontrolnych. Najpierw co kwartał, potem rzadziej.
Z medycznego punktu widzenia, jak to jest, że wznowa może się pojawić dajmy na to po 5 latach? Czy to znaczy, że komórki nowotworowe potrafią się hibernować? Czy jest to po prostu inna mutacja, czytaj "inny rak" ?