Witam!
Mąż z powodu wykrytego guza miał 30 czerwca usunięte lewe jądro z dostępu pachwinowego (szpital Rydygier w Krakowie). Od kilku dni odczuwa ból w miejscu po jądrze a w dodatku przy badaniu palpitacyjnym stwierdziliśmy ze coś jednak w środku zostało i to właśnie to boli. Wczoraj zgłosiliśmy się na zdjęcie szwów i poprosiliśmy o kontrolne usg czy nic tam złego się nie dzieje lub ew, czy czegoś w środku nie zostawili po zabiegu:) Lekarz rezydent po wykonaniu usg stwierdził, że wszystko jest w porządku i że to co zostało w worku to naciągnięty powrózek nasienny. Czy ktoś spotkał się z czymś takim? Generalnie przeglądaliśmy różne strony i różne źródła ale nie natrafiliśmy na podobne powikłania. Martwimy się z powodu tego bólu, bo gdyby to było coś nieistotnego to chybaby nie bolało?
Dodatkowo po wewnętrznej stronie uda mąż nie ma czucia.
Czy to również jest normalne? Zastanawiamy się czy to nie jest przypadkiem błąd w sztuce lekarskiej? W przyszły piątek mają być wyniki i wtedy podejdziemy do poradnii urologicznej, ale może jeszcze wcześniej skonsultować te dziwne powikłania z jakimś innym lekarzem.
Bylibyśmy wdzięczni za jakieś wskazówki.
Pozdrawiam,