Witam wszystkich
Od dłuższego czasu czytam wypowiedzi na forum, bo rak jądra niestety dotknął również mojego syna. Poszukując informacji na ten temat natknąłem się na rjforum i stwierdziłem, że jest to najbardziej przyjazne i obszerne źródło informacji o rj jakie jest dostępne w polskim internecie. Widząc bardzo życzliwe podejście wszystkich na forum, postanowiłem opisać przypadek mojego syna i prosić o ocenę i rady jak postępować dalej.
Mój syn ma 20 lat i pierwsze niepokojące objawy zauważył w maju 2011. Było to związane z podwyższeniem poziomu markerów, które zostało wykryte przy badaniu przed oddaniem krwi. Nie wiem co jeszcze (bo nie bardzo chce mówić), ale coś dodatkowo zmotywowało go do pójścia do lekarza który stwierdził że ma coś z drogami moczowymi i zalecił antybiotyk. Dostał skierowanie do urologa, ale termin wizyty był odległy. Do tego momentu załatwiał wszystko sam i gdybyśmy (rodzice) nie dowiedzieli się, sprawa pewnie ślimaczyłaby się jeszcze długo, bo młody człowiek nie jest jeszcze wyczulony na swoje zdrowie tak jak rodzice. Wizyta u urologa w lipcu i USG wykonane przez lekarza nie pozostawiły wątpliwości ? guz jądra który należy usunąć. Zabieg został przeprowadzony w sierpniu 2011 w klinice urologii WAM w Łodzi, przez Pana doktora Jabłonowskiego, któremu tą drogą chciałbym podziękować za szybką i fachową pomoc synowi. Wszystko odbyło się bez żadnych powikłań i po trzech dniach syn został wypisany ze szpitala, a po tygodniu zdjęte szwy.
Przed zabiegiem została zbadana krew:
beta HCG ? 11,23 (brak wart. referencyjnej)
AFP ? 20.08 (brak wart. referencyjnej)
CEA ? 1.45 (brak wart. referencyjnej)
Wykonano zdjęcie rentgenowskie niestety w jednej projekcji:
Pola płucne bez zmian ogniskowych. Przepona gładka, kąty wolne. Serce w granicach normy
USG jamy brzusznej:
Wątroba niepowiększona o jednorodnej echostrukturze bez zmian ogniskowych. Pęcherzyk żółciowy niepowiększony. Ściany niepogrubiałe, bez kamicy. Drogi żółciowe nieposzerzone. Trzustka niepowiększona o jednorodnej echostrukturze, bez zmian ogniskowych. Nerki w położeniu typowym, bez cech zastoju i kamicy o gładkich zarysach. Nadnercza nie powiększone, bez zmian ogniskowych. Śledziona niepowiększona, jednorodna. Pęcherz moczowy słabo wypełniony. Aorta brzuszna bez patologicznych poszerzeń światła. Przestrzeń zaotrzewnowa bez cech adenopatii.
Wykonana została orchidektomia lewostronna.
Rozpoznanie histopatologiczne:
Do badania nadesłano jądro wraz z powrózkiem nasiennym o wymiarach: 9x5x2,5cm (powrózek długości 5cm). Na przekroju jądra widoczny jasno-szaro-brązowy guz o wymiarach 2,7x2,5x2 cm naciekający osłonki jądra nie nacieka najądrza. CARCINOMA EMBRYONALE PARTIM IN STATU NECROSIS TESTIS SINISTRI pT1 Nx (TNM7). Guz nacieka osłonkę białawą, lecz jej nie przekracza. Nie stwierdzono cech inwazji naczyniowej i naciekania najądrza. Linia odcięcia powrózka nasiennego wolna od nacieku nowotworowego.
W przychodni onkologicznej do której zgłosił się syn zlecono badanie krwi i TK płuc, brzucha i miednicy. Na TK terminy są długie i czekamy, badanie krwi zostało wykonane i wyniki są poniżej:
beta HCG ? 19,61 (zakres referencyjny <2,6)
AFP ? 16,67 (zakres referencyjny 0-5,8)
LDH ? 214 (zakres referencyjny 135-225)
Liczba eozynocytów 0,03 x10^3/ul (zakres referencyjny 0,04-0,54)
Pozostałe wyniki w zakresie wart. referencyjnych.
Chciałbym prosić o interpretację dotychczasowych wyników i ocenę postępowania.
Jak należałoby zinterpretować podwyższone beta HCG i AFP po zabiegu, czy to jest niepokojące?
Czy w takiej sytuacji starać się przyspieszyć wykonanie TK (musimy jeszcze czekać dwa tygodnie) chociaż nie wiem jak to zrobić, dopiero wtedy zostaną podjęte decyzje co do dalszego postępowania?
Czekanie na badania i wyniki w naszych warunkach jest bardzo obciążające psychicznie i wszelkie wskazówki dotyczące postępowania i potwierdzenie prawidłowości dotychczasowego działanie są bardzo cenne. W tej chwili syn jest pod opieką poradni chemioterapii szpitala Kopernika w Łodzi.
Jak oceniacie tą poradnię i fachowość lekarzy tam pracujących?
Czy szukać innego ośrodka?

