Czy to nawrót choroby?

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Czy to nawrót choroby?

Postprzez Iwka1980 » 20 Lut 2015, 15:54

Witam serdecznie wszystkich forumowiczów.
Mam na imię Iwona, na forum jestem zalogowana o lipca 2014, kiedy u męża wykryto raka jądra.
Do tej pory byłam jedynie pasywnym uczestnikiem forum, które służyło mi jako doskonała baza wiedzy i wymiany doświadczeń, co pozwoliło mi w miarę „łagodnie” przejść od diagnozy męża poprzez operację i chemioterapie AUC7.
Leczymy się w Krakowie…., oczywiście na IO na Garncarskiej, dużo by można mówić o tym miejscu, jednak Wasze forum stało się dla mnie drogowskazem, dzięki Wam wiedziałam co dalej, jakie badania wykonać oraz co nas może czekać. Nie obyło się bez błędów, ale chyba poszło w miarę dobrze.
Zacznę może od początku. 13 lipca 2014 mąż wyczuł zmianę na jądrze, jakby guz obok jądra. Szybka wizyta u urologa i równie szybka diagnoza; rak jądra. Jądro o usunięcia, tego samego dnia wykonaliśmy pierwsze markery:
Wszystkie w normie, jedynie LDH przy normie 450 miało wartość 449 czyli graniczną.
Następnie zrobiliśmy USG jamy brzusznej i jąder.
Jama brzuszna w normie, badanie nie wykazało zmian narządów ani powiększonych węzłów chłonnych przestrzeni zaotrzewnowej.
Jądra: Asymetria wielkości jąder – większe prawe, o gładkich obrysach: echogram miąższu niezupełnie jenorodny- z miernie ograniczonymi niewielkimi strefami hypoechogenicznymi w biegunie grzbietowym. Poza jądrowo zmiana guzkowa hypoechogeniczna o miernym unaczynieniu w DP wielkości 23 na 11 mm. Druga mniejsza, 12 na 10 mm o tej samej charakterystyce obrazu, w ścisłym przyleganiu do bieguna grzbietowego lub wewnątrz miąższowo. Głowy najądrzy w normie. Obustronnie poszerzone żyły powrózków nasiennych. Kolekcji płynów nie ujawniono.

RTG klatki piersiowej w dwóch projekcjach – wszystko w normie.

29 lipca mąż przebył zabieg usunięcia jądra z ostępu pachwinowego, na Garncarskiej.
Niestety zaraz po orchidektomi nie otrzymaliśmy skierowania na TK i markery, kazano czekać na wynik histopat.
Był już na szczęście po 14 dniach:
Rozpoznanie:
617544-549 – seminoma testis
Cicatrix et necrosis focalis testis

Opis makroskopowy:
Jądro o wymiarach 4 na 2 na 3 cm, z fragmentem powrózka nasiennego dł. 8 cm. (jądro dostarczone rozcięte).
Z marginesu odcięcia powrózka nasiennego pobrano 1 wyc. 544. Na przekrojach miąższ jądra częściowo barwy brunatnej, częściowo białawy o wzmożonej konsystencji na polu średnicy 3 cm. Opisany białawy obszar zawiera Obrze ograniczony guzek o myksoinym wejrzeniu śr. 1 cm. Pobrano z osłonką białawą 2p. 2 wyc 545-546. Z najądrza pobrano 2p. 2 wyc. 547-548. Z niezmienonego jąra pobrano 1 wyc. 549.
Opis mikroskopowy:
W wycinkach z miąższu jąra stwierdza się utkanie terminalnego nowotworu o typie seminoma. Utkanie nasieniaka ograniczone jest do miąższu jądra i w żadnym z baanych przekrojów nie przekracza osłonki białawej, ani nie nacieka sieci jąra lub najądrza. Profil IHC komórek nowotworu jest następujący: CK AE 1/3-, EMA-, VIMENTYNA+PALP+CD117+,CD30 – i zgodny jest z powyższym rozpoznaniem. Ponato na terenie miąższu jądra w sąsiedztwie guza stwierdza się pola bliznowatej , bogato unaczynionej tjanki łącznej z obecnością resztek nabłonka zanikowych kanalików krętych z towarzyszącymi, limfoidalnymi naciekami zapalnymi. Najądrze oraz powrózek nasienny wolne są o nacieków nasieniaka.
Wg TNM – pT1, Nx,Mx.
Po odebraniu wyniku otrzymaliśmy skierowanie na TK miednicy mniejszej oraz brzucha oraz ponowne RTG klatki piersiowej, oraz markery.
Oba badania obrazowe nie wykazały zmian w obrębie jamy brzusznej, miednicy oraz klatki piersiowej.
Markery z 14.08.2014:
LDH- 342 UI/I norma 225-450
B-hcg - <0,1 ml/ml norma <2,6
Alfafetoproteina – 3,30 IU/ml norma < 5,80

Na Garncarskiej zakwalifikowano przypadek męża: pT1, N0, M0.
Zaproponowano nam chemioterapię AUC7, jako zalecaną, gdyż nasieniak . Odradzono naświetlania, nawet nie skierowano nas na konsultacje, co w świetle opini na forum było zgodne z wytycznymi.
Decyzje pozostawiono nam. Podjęliśmy ją sami. Mąż zdecydował się na chemię by zminimalizować ryzyko nawrotu.
Nie a się ukryć, że ważną rolę odegrała psychika, siostra męża zmarła zalewie pół roku wcześniej w wieku 38 lat na czerniaka.
Te przeżycia mocno wpłynęły na naszą decyzję. Trudno powiedzieć czy była słuszna.
Chemie ostaliśmy 10 września. W niu przyjęcia chemie mąż miał robione badania krwi, niestety spośród markerów zrobiono tylko LDH, w normie: wartość : 212,5 U/l przy normie 100 – 225.
Zastosowano leczenie: karboplatyna – 1160mg i.v.
Zofran, Dexaven, Polprazol, Nitrazepam, 0,9 NaCl.

Po chemioterapii robiliśmy kontrolne badania krwi, które w ciągu miesiąca wróciły o normy, niestety wszystko jest na Garncarskiej.
Po koniec Października byliśmy na kontroli u onkologa, wiem, że były robione markery oraz morfologia, wszystko w normie.
Następne badania obrazowe wyznaczono na 8 marca, 6 miesięcy o chemioterapii. Jak dla mnie to trochę zbyt ługo od poprzeniej TK.
Niestety tym razem się nie przebiłam. Więc chcąc mieć w miarę spokojną głowę zrobiliśmy USG jamy brzusznej 30 listopada oraz markery,
wszystko w normie.
Dziś pomimo zbliżającego się terminu TK oraz RTG zrobiliśmy USG jamy brzusznej oraz jądra.
Niestety pojawił się pierwszy problem.
Jądro ok., wynik prawidłowy.
Jednak uwagę radiologa zwróciła prostata.
Przytoczę wynik:
Wątroba w normie o gładkich obrysach i jednorodnym echogramie miąższu. Drogi żółciowe nieposzerzone. Pęcherzyk żółciowy cienkościenny, bezkamiczny.
Pola nadnerczowe obustronnie wolne. Nerki w położeniu typowym, w normie wielkości i o gładkich obrysach: kora obustronnie prawidłowej grubości: drobne torbielki korowe nerki lewej: ukm-y obustronnie nieposzerzone ze skąpymi zwłóknieniami w sklepieniach kielichów. Cieni złogów nie ujawniono.
Przestrzeń zaotrzewnowa i duże naczynia w normie.
Pęcherz moczowy gładkościenny, trans soniczny. Prostata o zaokrąglonych obrysach o obniżonym echogramie miąższu, wielkości: 42/23/26 mm, obj. 13,0 ml. Pęcherzyki nasienne prawidłowe.
Zachyłki otrzewnej w miednicy wolne. Niecharakterystyczne drobne węzły chłonne z zatokami tłuszczowymi w lewej pachwinie.
Po USG jak zwykle pojechaliśmy na markery:
Wykonaliśmy LDH, AFP oraz Bhcg, a także tym razem: markery prostaty.
Nie będę ukrywać, iż jestem załamana. Czy jest możliwy przerzut nasieniaka do prostaty? Czy może to być objaw zapalenia prostaty jak sugeruje radiolog? W żany z poprzednich badań prostata nie była podejrzana. Dodam, że mąż nie ma żadnych objawów bólowych, ani problemów z oddawaniem moczu.
Czekam na Wasze komentarze, każde słowo będzie na miarę złota.
Pozdrawiam,.
Iwka1980
 
Posty: 6
Rejestracja: 14 Gru 2014, 12:17

Re: Czy to nawrót choroby?

Postprzez troll » 20 Lut 2015, 16:22

Witaj,

Generalnie całość postępowania wygląda ok. Nie wdając się w szczegóły można powiedzieć, że takie stadium nasieniaka leczone było właściwie. Choroba siostry i przeżycia z nią związane są ważnym powodem, który może przemawiać za podjęciem decyzji o chemioterapii karboplatyną. Nie chodzi o zdrowie w ujęciu stricte fizycznym ale o samopoczucie psychiczne - takie traumatyczne przeżycie związane ze śmiercią siostry, szczególnie, że śmierć nastąpiła w wyniku choroby nowotworowej jest uzasadnionym wskazaniem do rozważenia chemioterapii uzupełniającej - nie macie powodu, aby się obwiniać. Wszystko zostało zrobione tak, jak należy.

Odnośnie bieżących wyników. Przerzuty nowotworów zarodkowych do prostaty nie zdarzają się. To pierwsza pozytywna informacja. Kolejną pozytywną informacją jest wynik USG, który nie traktuje o żadnych zmianach ogniskowych w zakresie prostaty a "jedynie" obniżeniu jej echogeniczności, najprawdopodobniej w związku z zapaleniem tego gruczołu - zgodnie z sugestią radiologa. To dwa koronne argumenty przemawiające za faktem, że nie należy angażować złych emocji w taki wynik USG. Proponuję po odbiorze wyniku PSA skonsultować się z urologiem, który zbada (stety lub niestety) Twojego męża per rectum, być może powtórzy USG i zapewne zaproponuje leczenie właśnie w kierunku zapalenia prostaty. Na 99,99% nie jest to ani nawrót raka jądra ani inna choroba onkologiczna.

Pozdrawiam serdecznie!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Czy to nawrót choroby?

Postprzez Iwka1980 » 20 Lut 2015, 17:21

Witam Trollu,
Bardzo dziękuje za tak szybka odpowiedz, dziś odbieramy wyniki a jutro udajemy się do naszego urologa. Bardzo mnie cieszy Twoja odpowiedz, niestety w takim czasie każda nawet najmniejsza dolegliwość urasta do rangi przerzutu nowotworowego. Po wizycie dam znać na czym stanęło. Chciałabym jednak zapytać o wynik hitopat. Niestety na Garncarskiej nikt nie wytłumaczył mi czym jest zmiana obok guza w miąższu jądra. Czy był to stan zapalny, czy może początek rozprzestrzeniania się choroby na dalsza cześć jądra.
Iwka1980
 
Posty: 6
Rejestracja: 14 Gru 2014, 12:17

Re: Czy to nawrót choroby?

Postprzez Iwka1980 » 20 Lut 2015, 19:10

Witam,
Mamy już wyniki z krwi;
W morfologii lekkie odchylenie od normy: WBC 3.5 tys/ul przy normie 4-10
lYMPH. 1.20 tys/ul. Przy normie 1,5 - 4,5
Reszta w morfologii w normie.
Markery:
Ldh - 377,90 przy normie 225-450
Bhcg <0,1 przy normie <2,6
TPSA 1,9. Przy normie 0,0-1,4 dla jego wieku, lekko podwyższony.
AFP 3,00 przy normie <5,80
FPSA 0,596ng/ml
%PSA 31,368%

Markery raka jądra w normie a prostaty?
Iwka1980
 
Posty: 6
Rejestracja: 14 Gru 2014, 12:17

Re: Czy to nawrót choroby?

Postprzez troll » 20 Lut 2015, 19:39

Witaj,

Marker specyficzny dla prostaty jest lekko podwyższony co uwzględniając wynik badania USG sugeruje w pierwszej kolejności zapalenie tego gruczołu i z resztą pokrywa się z podejrzeniem radiologa. Urolog powinien rozwiać Wasze wątpliwości. Warto też zapytać na Forum Gladiatora - niestety trudno na RJForum.pl zacząć przerabiać wszystkie problemy układu moczowego - nie bylibyśmy w stanie ogarnąć tak wielu pytań.

http://rak-prostaty.pl/
viewtopic.php?f=8&t=295

Mam nadzieję, że na antybiotykoterapii się skończy ten problem i dalsze wyniki będą już bez zarzutu, czego serdecznie Wam życzę :)

Pozdrawiam serdecznie!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Czy to nawrót choroby?

Postprzez Iwka1980 » 20 Lut 2015, 20:18

Witam,
Jasne bardzo dziękuje za odpowiedz.
Pozdrawiam,
Iwka1980
 
Posty: 6
Rejestracja: 14 Gru 2014, 12:17

Re: Czy to nawrót choroby?

Postprzez Iwka1980 » 11 Wrz 2015, 19:10

Witam Wszystkich forumowiczów,
Pisze aby uzupełnić wątek męża.
Jesteśmy w trakcie obserwacji marcowe wyniki Tk j.b.,markery i Rtg klatki ok.
Niestety nie posiadam wyników gdyż ul. Garncarska pod tym względem życia nie ułatwia. Jesteśmy jednak po kolejnych badaniach i tu trochę zatrważający znak zapytania.
Tk j.b i miednicy ok, markery ok tylko Rtg klatki piersiowej wynik niejednoznaczny...dodam iż, maz miał zlecone rtg tylko w projekcji przedniej, nic po moich protestach, lekarz stwierdził ze jest wystarczające i koniec! Mogliśmy zrobić swoje, ale tam nie jest to miłe widziane. Po wczorajszej wizycie dostał skierowanie na rtg w pozycji bocznej (ten sam lekarz je wystawił!). Niejasność to cień na 4mm co radiolog odczytuje jako "sumacja cieni"? Niestety nie ma pewności stad kolejne rtg, wynik w poniedziałek. I kolejny stres. Niestety kolejny stres. Mam pytanie do forumowiczów leczących sie w Krakowie w IO, czy znają lekarza, który zna sie na leczeniu rj?
Iwka1980
 
Posty: 6
Rejestracja: 14 Gru 2014, 12:17

Re: Czy to nawrót choroby?

Postprzez miszcz » 11 Wrz 2015, 20:16

Ja się tam leczę. Wydaje mi się, że ważniejsze decyzje podejmują zespołowo, natomiast nie wiem, czy ktoś specjalizuje się w leczeniu rj. Natomiast leczenie wykańcza mnie psychicznie - zero informacji na temat wyników (tk, rtg itp.), brak planu badań i kontroli, po prostu wszystko maszynowo. Pod względem merytorycznym nie mogę nikomu nic zarzucić, lecz podejście do pacjenta niektórych osób pozostawia wiele do życzenia. Niestety, podobno gdzie indziej jest jeszcze gorzej.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: Czy to nawrót choroby?

Postprzez Iwka1980 » 11 Wrz 2015, 20:47

Witam,
Zgadza sie, mam wrażenie, iż mówi sie o nas ale bez nas. To tak jakbyśmy nie mieli prawa do informacji o leczeniu, wynikach. Podejście lekarzy raczej maszynowe, bez zagłębienia sie w przypadek, jesteśmy traktowani rutynowo. Niestety spotkaliśmy lekarzy, którzy nie mieli pojęcia o temacie...i mówili bzdury. Na szczęście jest forum, które daje jasny model postępowania. Chciałabym aby maz miał swojego lekarza prowadzącego, który by znał jego przypadek oraz posiadał wiedzę niezbędna do leczenia w razie nawrotu choroby. Tego brakuje mi w IO.
Pozdrawiam,
Iwka1980
 
Posty: 6
Rejestracja: 14 Gru 2014, 12:17

Re: Czy to nawrót choroby?

Postprzez Jeek » 11 Wrz 2015, 22:13

Witaj

Byłem pod koniec ubiegłego roku na prywatnej wizycie u lekarza z Garncarskiej dr. n. med. Marek Ziobro.
Zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, rzeczowy, znający temat r.j. Na wizycie prywatnej bardzo OK,
jaki jest w szpitalu nie wiem.

Pozdrawiam
Nigdy nie trać nadziei
Jeek
 
Posty: 245
Rejestracja: 24 Sty 2015, 22:46


Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości