Witam,
U męża rok temu zdiagnozowano i usunięto raka.
Opis wyniku histo:
Jądro z gazem o wym. 6*4*4cm. Na przekroju guz o wym. 3,5*3*3 cm, szarawy z wylewami krwi. Najądrze o zachowanej strukturze.
Mikroskopowo:
Mixed germ cell tumor -PT1.
Mieszany guz z komórek rozrodczych jądra zawierający głównie utkanie carcinoma embryonale i pojedyńcze ogniska o utkaniu yolk sac tumor. W obrębie guza liczne ogniska martwicy. Bez cech angioinwazji. Jądro poza gazem i najądrze o prawidłowej strukturze. Margines powrózka prawidłowy.
Dodam, że wszystkie badania i TK po operacji były bardzo dobre i jako zalecenia mąż miał się tylko kontrolować.
No i niestety ostatnie nasze wyniki są takie:
Bhcg 0.1 norma <5
AFP 2.03 norma <5.8
Ldh 151 norma <247
TK:
Badanie TK jamy brzusznej i miednicy wykonane po podaniu środka kontrastowego i.v. Uwidacznia:
Wątroba niepowiekszona, bez zmian ogniskowych
Drogi żółciowe nieposzerzone, pęcherzyk źółciowy cienkościenny, bez Złotów
Śledzia, trzustki, obie nerki i nadnercza niepowiększone, bez zmian ogniskowych
Pęcherz moczowy o gładkich zarysach ścian
Widoczne liczne węzły chłonne:
Przyaortalne głównie po stronie lewej największy 13*19 mm
Krezkowe największe 26*15mm i 19*10mm
Pozostałe w tych lokalizacjach granicznej wielkości 9-10mm w osi krótkiej ale liczne
Bez cech wolnego płynu w jamie otrzymanej
Objęty badaniem miąższ płucny bez zagęszczeń i zmian guzkowych
Jamy opłacone bez cech płynu
Struktury kostkę bez zmian destrukcyjnych
No i tu moje pytanie. Mąż leczy się na Ursynowie. Dr rzymkowska po kominku zdecydowała że węzły są patologiczne i dała skierowanie na chemię. Czy ta chemia jest faktycznie potrzebna, czy te węzły mogły się powiększyć na skutek pobicia ( skopania) żeber po lewej stronie u mojego męża? pobicie miało miejsce na miesiąc przed wykonaną TK.
Dzięki forum zapisalismy się na poniedziałek do dr Sarosieka, ale nie wiem czy wytrzymam tyle dni do ostatecznej diagnozy.
Jeśli jest ktoś kto może udzielić mi jakiejś informacji będę wdzięczna