troll napisał(a):Witaj,
Nie nastawiaj się tak na chemię, na razie wszystkie znaki na Ziemi i niebie wskazują, że optymalnym sposobem postępowania w Twoim przypadku będzie obserwacja. IGCNU w jądrze nie jest czynnikiem ryzyka we wczesnym nasieniaku.
Pozdrawiam serdecznie!
Dzień dobry,
skoro tak, to przyjmuje do wiadomości. Nie obawiam się chemii, bo Tato miał przez rok chemię paliatywną. Byłem z nim kilkukrotnie na oddziale i wiem, że uratowało mu to kilka miesięcy życia.
Zastanawiam się nad badaniami genetycznymi w przychodni przy jednym z centrów onkologicznych, gdzie leczony był Tato, Babcia i Ciocia. Nic nie wiem o procedurze, ale przyjmuje, że warto wiedzieć, co też w genach piszczy.
Dziękuję i pozdrawiam
L.

