Hej!
Nie chcę podważać opinii lekarza, ale coś czuję, że jest wam winien dobre kilka lat życia...
Pierwsze problemy zaczęły się w trakcie leczenia, a po kilku miesiącach od zakończenia chemii drętwienie i ból nóg trwały ciągle, kiedy podniosłem nieco rękę do góry, podeszwę stopy przeszywał ból jakbym ją przebił gwoździem.. Masakra. W pewnym okresie nie mogłem odkręcić butelki plastikowej, czy przekręcić kluczyka w stacyjce...
Jeśli macie skierowanie na rezonans - może warto zrobić, ale szczerze: podejdźcie do tego na spokojnie.
Warto umówić się do neurologa w celu wykonania badania EMG. Co do leczenia tego dziadostwa to trzeba wszystko konsultować z onkologiem, ponieważ często przepisują na to witaminy z grupy B... Potwierdzona diagnoza polineuropatii będzie pomocna w drodze do uzyskania chociażby orzeczenia o stopniu niepełnosprawności. (Na tym etapie leczenia możecie uzyskać stopień znaczny, co wiąże się z uzyskaniem wielu profitów: dodatek rehabilitacyjny, duże zniżki na przejazdy, w momencie powrotu do pracy +10dni urlopu. To wszystko bywa pomocne w powrocie do "normalnego funkcjonowania"
Pozdrawiam!