Witaj Luki,
Ujmuje mnie upór w głupocie pani ordynator. Coraz bardziej uświadamiam sobie, dlaczego w polskiej polityce jest, jak jest... To w końcu ludzie głosują...
Reasumując:
Ad 1. Żadne zalecenia, nigdzie na świecie nie proponują w CS IA lub CS IB nienasianiaka, leczenia uzupełniającego w postaci (do wyboru) 2xBEP lub 2xEP! Jedyną opcją jest leczenie 2xBEP - także słowa pani ordynator są jakąś szaloną próbą ustalania samodzielnie, jakie leczenie będzie właściwe, bez zważania na wieloletnie analizy badań, które przeprowadzono na świecie i w których wykazano, że w CS IA lub CS IB nienasieniaka jedynym sposobem postępowania (spośród chemioterapii) jest podanie 2xBEP! Poniżej wklejam wycinek zaleceń, do których odwołuje się pani doktor. Jeśli z kolei istnieją przeciwwskazania do podania bleomycyny, to lekarze powinni wybrać drugą opcję - wykonanie limfadenektomii zaotrzewnowej a nie robić z Ciebie królika doświadczalnego, z niemożliwymi do przewidzenia efektami takiego leczenia. A pamiętaj, że raz leczony chemioterapią nowotwór, w przypadku wznowy jest mniej podatny na kolejne rzuty leczenia.
Ad 2. Przemilczę już niewłaściwe określenie stopnia zaawansowania klinicznego choroby. Nie wyróżnia się obecnie "czynników ryzyka" (taka propozycja była swego czasu w zalecenaich europejskich). Ponieważ "polskie" zalecenia są właściwie kopią zaleceń amerykańskich, to przy takim wyniku hist-pat jesteś właściwie w IB stopniu zaawansowania klinicznego choroby. Dlatego zarówno pan doktor Hudziec (znany na Forum ze względu na brak aktualnej wiedzy co do leczenia nowotworów jądra), jak i pani doktor ordynator popełnili błąd, co do określenia stopnia zaawansowania choroby w Twoim przypadku. Poniżej kolejne zdjęcie z zaleceń, do których się odwołują.
Ad 3. Nigdy nie było (i prawdopodobnie nie będzie) wskazań do badania PET-CT w Twoim przypadku. Badanie takie nie wnosi nic nowszego niż klasyczna tomografia komputerowa a obarcza Ciebie większym ryzykiem skutków ubocznych związanych z podaniem radioizotopu. Nie mam słów, żeby określi to, jak z uporem maniaka, we Wrocławiu lansowane są najgorsze sposoby postępowania u chorych z nowotworami jądra.
Jestem generalnie wstrząśnięty ignorancją specjalistów, którym pacjenci powierzają swoje zdrowie i życie. Jestem wstrząśnięty tym, jak z niezwykłym uporem stoją za swoimi (złymi) racjami i nie wykażą choć odrobiny pokory, żeby sprawdzić, wyprostować i po prostu trochę się rozwinąć. To już nie pierwszy (i daję sobie rękę uciąć, że nie ostatni) raz, kiedy głupota przeważa nad zdrowym rozsądkiem.
Proponuję wydrukować zalecenia, które wklejam i wyłożyć tym "fachowcom" na ławę, z obawy o swoje życie i zdrowie.
Ja bym nie zaufał. Ty zrobisz jak chcesz. Albo chcesz, żeby było jak najlepiej, albo "jakoś tak, byle jak".
Pozdrawiam!

