Witam,jestem Tu nowy,po krótce opisze swój przypadek.Przygoda zaczęła się w lipcu ubiegłego roku,powiększone jądro,urolog,antybiotyk,brak reakcji,skierowanie na operacje,wynik histpad: carcinoma embrionale 20*17 mm,lekko powiększony poziom AFP,TK wykazało powiększony węzeł zaotrzewnowy 17*10,i zmianę niewiadomego pochodzenia na płucu 4 mm.Udałem się do dr. Sarosieka ,pod od koniec sierpnia zacząłem przygodę 4*EP,po dwóch chemiach TK,węzeł się zmniejszył,na płucu nic się nie zmieniło,do tego trafił się wyrostek i operacja.Chemię przetrwałem,nie było tak źle.Pod koniec stycznia br. TK , markery i wizyta. I zonk... markery w normie,węzeł się zmniejszył, tylko że bałagan zaczął się w śródpiersiu,gdzie wcześniej nic nie było,i powiększył się o 1mm guzek na płucu

Dostałem skierowanie na PET-CT na ul.Szaserów,tylko trzeba czekać do 17 marca,a takie prywatne badanie koło 4 klocków podobno.Może ktoś ma jakieś swoje doświadczenia,ja od pół roku dopiero uczę się chorować.