Nie wiem czy moge browarka wypic, mialem zadnego alkoholu nie pic, zapytam sie lekarza czy moge?
Wiesz to nie latwe , mysli kraza po glowie, boje sie tego co mnie czeka, czy potrzebna bedzie chemia, jak ja przezyje, czy bede płodny potem. Czy beda przezuty. Wiem ze niepotrzebnie sie zadreczam ale same te mysli sie pojawiają. I tak jakos sie zle czuje gdy widze brak tego prawego jądra, choc nie rzuca sie w oczy. Dzieki za wsparcie i slowa otuchy...
Bez was niedalbym rady...
Wierm ze za kazdym z was, kryje sie dramat choroby i zwiazane z nia przezycia wlasne lub najblizszych - dlatego wiecie co przezywam.
Uczuc nie ukryje ale nie moge sie dolowac...
Dobra czas na jakis film
Dzieki za wszystko i do zobaczenia Ziomale
