przez justyna09000 » 22 Lis 2018, 11:39
Oczywiście jak tylko będę miała możliwość to z czystej ciekawości dowiem się dokładnie jakie leczenie zaplanowali.
Nie wiem czy to normalne, ale zauważyłam u mnie wahania nastroju. Jednego dnia myślę pozytywnie, a następnego nachodzą mnie straszne pytania typu - co jeśli chemia nie zadziała? Jedynie na forum mogę pokazać że nie jestem taka silna. Przed rodziną udaję twardzielkę, bo nie mam innego wyjścia. Od samego początku rozpoznania, że coś jest nie tak wszystko ja załatwiałam i nie mogę pokazać że czasami mam gorsze chwile. Czasami brakuje mi sił żeby zająć się dzieckiem bo głowa zajęta czym innym, ale muszę z tym walczyć. Wiem, że męzowi też nie jest łatwo, ale on zajął się w tym tygodniu pracą, nic na ten temat nie czyta, więc czas mu szybciej płynie.
Pozdrawiam