U nas trawienie było głównym skutkiem ubocznym. Po pierwszym kursie krzysiek całkiem dobrze sie czul,ale po drugim kilka a po trzecim kilkanaście dni minęło zanim żołądek zaczął pracować, nawet lekkostrawne jedzenie było bardzo uciążliwe.
Dzięki. Oczywiście porozmawiamy z dr Sarosiekiem przy okazji dolewki bleo. Nie jest jakoś tragicznie, ale jednak ciągły sen jest bardziej regenerujący niż taki przerywany.
tobson85 napisał(a):Hej, Porozmawiajcie o tym z lekarzem prowadzącym. Moze zapisać leki nasenne. Mnie bardzo pomoglo. Pozdrawiam Tobiasz
Przyłącze się do watką ten sen to katastrofa ! Człowiek jest zmęczony chce odpocząć i nie może . Jeśli u mnie się to nie poprawi poproszę lekarza o jakieś dropsy a narazie melisa .
jokar, pocieszę, że to raczej przemijający problem. Jutro mamy ostatnią dolewkę w pierwszym kursie i dzisiaj już mąż nie miał takich problemów ze snem Niestety wczoraj czyli w 5 dobie brania zastrzyków Accofil pojawiły się bóle kości miednicy, ale nie było najgorzej. Dwa paracetamole w odstępie czasu załatwiły sprawę, dziś już mąż czuje jedynie lekki dyskomfort w tamtej okolicy.
Witajcie Pewnie zanudzam Was moimi postami, ale czuję wewnętrzną potrzebę dzielenia się tym co u nas się dzieje Dzisiaj 15 dzień 1 kursu. Mąż był na drugiej dolewce bleo. BHCG spadło do poziomu 0,256 (norma 0-2) Mąż czuje się dobrze, wyniki krwi też ok. Za tydzień zaczynamy drugi kurs, oby był tak łaskawy dla nas jak ten pierwszy. P.S. Dzisiaj zaczęły wypadać włosy.