Mąż jest po drugiej dolewce, a więc kończymy 2 kurs. BetaHCG spadła do <0,100 (norma 0-2).
Natomiast martwi mnie wzrost AFP i LDH :/
AFP - 12 (norma do 7)
LDH - 659 (norma 135-225)
Wiem, czytałam mnóstwo wątków gdzie w trakcie chemioterapii te dwa markery wzrastały między innymi od wątroby lub rozpadu komórek nowotworowych. Ale czy faktycznie nie ma się czym martwić?
Dr Sarosiek uspokoił męża, że nie trzeba się martwić tym wzrostem. Pewnie byłabym spokojna gdybym tam była i usłyszała to od dr a tak to trochę się stresuję...
Zaznaczę, że mężowi w trakcie chemioterapii podwyższyły się próby wątrobowe i są ponad normę.
Wszystkim życzymy Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku