Guz jądra prawego - początek historii.

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez arek » 15 Gru 2011, 13:18

Powodzenia chłopaki!
Najważniejsze to pozytywne nastawienie!
Nie taki diabeł straszny jak go malują! Ja dochodzę do formy po 4-rech BEPach i wiem co piszę :D
Trzymajcie się! Pozdrawiam.
Arek
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez Piotrek » 22 Gru 2011, 17:57

Witam po długiej przerwie,

Chemioterapie znoszę nie najgorzej. Jutro mam pierwszą dolewkę.

Mam spory problem, przed którym chciałem przestrzec tu wszystkich - zastrzyki, które przypisano mi do samodzielnego aplikowania pod skórę (w celu polepszenia morfologii krwi), Zarzio. Kiedy zaaplikowałem sobie go wczoraj, wystąpiły gwałtowne efekty niepożądane. Mówiąc szczerze, mocno wystraszyłem lokatorów. Trudności z oddychaniem, zaczerwienienie na twarzy, bardzo ostre drgawki, ale przede wszystkim - ból w prawej piersi, coś jak pęcherz powietrza po prawej stronie serca.

Na szczęście jutro widzę się ze specjalistami, więc przedstawię sytuację i poznam ich opinię. Lek mam brać jeszcze 4 razy.

Trzymajcie się ciepło, do usłyszenia :)
Piotrek
 
Posty: 34
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:06

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez romi » 22 Gru 2011, 23:18

Witaj
Przede wszystkim dokładnie przeczytaj "instrukcję" kiedy podawać, a kiedy nie i możliwe skutki uboczne. Poza tym dziwne, że tuż po rozpoczęciu chemii zalecono Ci ten lek. Czy robiono Ci morfologię, czy aż tak pogorszyły Ci się wyniki tuż po rozpoczęciu leczenia?
Przeczytaj viewtopic.php?f=8&t=176&start=150
Bądź świadomym pacjentem! Pytaj lekarza po co i dlaczego, masz prawo wiedzieć.
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez troll » 23 Gru 2011, 02:55

Piotrze,

Czy możesz po konsultacji z lekarzami wykluczyć, że lek został "niechcący" podany dożylnie a nie poskórnie?!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez Piotrek » 23 Gru 2011, 23:23

Witam,

Staram się być świadomym pacjentem, i wychodzi mi to chyba całkiem dobrze, głównie dzięki wam :D
Lekarz nie był w stanie powiedzieć, czy zastrzyk wykonany został poprawnie. Uważam, że to nic trudnego, kierowałem się instrukcjami z recepty, ale w życiu zdarzają się różne przypadki ;)
Ze względu na stosunkowo dobrą morfologię zalecono mi strzykawki jak na razie odstawić. Nie było też problemu z dolewką Bleomycyny, więc wszystko idzie w jak najlepszym kierunku.
Wklepuję wyniki :
L 18.58
E 4,96
Hb 14,6
Ht 41,1
płytki krwi 165000

Przy okazji, póki jeszcze na to czas, pragnę złożyć serdeczne życzenia świąteczne wszystkim użytkownikom tego forum - przede wszystkim zdrowia, siły, dużo chwil szczęścia i samych pozytywnych myśli :D Pozdrawiam
Piotrek
 
Posty: 34
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:06

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez romi » 24 Gru 2011, 01:11

Witaj
Miałeś dobrą morfologię i zalecono Ci te zastrzyki, to jakieś dziwne postępowanie. Ciekawe jaki był cel?
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez Piotrek » 26 Gru 2011, 01:05

@romi Morfologii nie zbadano mi przy wyjściu ze szpitala, uznano w ciemno, że się obniży, stąd te nieszczęsne zastrzyki.
Piotrek
 
Posty: 34
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:06

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez troll » 26 Gru 2011, 03:42

Witam,

Nie upatrywałbym w tym nic złego. Jeżeli wcześniej występowała powikłana neutropenia lub istnieje uzasadnione ryzyko jej wystąpienia przy danym leczeniu to jest to wskazanie do stosowania czynników wzrostu granulocytów niejako zapobiegawczo, w okresie przewidywanego nadiru.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez Piotrek » 30 Gru 2011, 22:03

Witajcie,

Święta jakoś zleciały, przyszedł czas na dolewkę numer dwa. W związku z tym że, jak dowiedziałem się ze sprawdzonego źródła :D , Bleomycyna nie jest cytostatykiem mielotoksycznym, spodziewałem się takich samych lub odrobinę lepszych wyników niż tydzień temu. Oto one :
L 4.02
E 5.30
Hb 15.9
Ht 43.7
płytki krwi 180000

Widać poprawę :) Przypisano mi też inne zastrzyki (Neupogen), które mam aplikować od Nowego Roku przez 5 dni, najlepiej przez pielęgniarkę w ambulatorium ;)
Co do Leukocytów (teraz mieszczą się w normie, choć ledwo-ledwo) - co miał oznaczać wynik sprzed tygodnia - czyli L 18.58 ? Czy to inna skala (powinno być 1.858) ?

Podrawiam :)
Piotrek
 
Posty: 34
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:06

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez troll » 30 Gru 2011, 22:19

Witaj,

Tyle miałeś leukocytów we krwi obwodowej, prawdopodobnie po G-CSF.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość

cron