Musimy razem z mężem przyznać, że pomimo trudnego okresu, jakim jest leczenie onkologiczne, wspominamy ten czas miło i spokojnie, właśnie dzieci opiece dr Sarosieka. Dziekujemy
Na drodze leczenia męża spotkaliśmy dwie wybitne osobowości, niestety jednego już wśród nas nie ma ŚP dr Słoń (za wcześnie, zbyt młodo... spoczywaj w pokoju) oraz dr Sarosieka. Dzięki nim wiedzieliśmy i wiemy, ze wszystko jest pod kontrola i w najlepszych rękach. Obaj to tytani pracy. Dziękujemy!